Sto tysięcy wyrzucono w błoto. Miesiąc temu otworzyli plażę na Białołęce, a już trwa demontaż. To projekt z budżetu obywatelskiego

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
- To jest jakiś żart - piekli się radny Marcin Korowaj. Plaża na Białołęce warta ponad 100 tys. zł powstała ledwie kilka tygodni temu. Teraz jest demontowana, bo Zarząd Zieleni nie dopełnił formalności. Inwestycja być może powstanie za jakiś czas, ale większość wydanej już kwoty pójdzie w błoto.

Nowa plaża na Białołęce (przy ul. Aluzyjnej) to pomysł z budżetu obywatelskiego. Jak pisaliśmy, projekt został wybrany do realizacji, która ciągnęła się niezwykle długo. W końcu w grudniu zeszłego roku Zarząd Zieleni - odpowiedzialny za realizację - zabrał się do roboty. Na miejscu pojawiły się drewniane elementy, plac zabaw oraz miejsce pod boisko do siatkówki.

Więcej pisaliśmy o plaży w tym tekście: Nowa plaża na Białołęce. Kosztowała ponad 100 tys. zł. Mieszkańcy: czy to ma coś wspólnego z plażą niż tylko nazwę?

Teraz problem jest jeszcze poważniejszy, ponieważ tuż po zakończeniu prac plaża jest... demontowana. - Koparki wjechały, wszystkie elementy są stąd zabierane. Urzędnicy zrobili fuszerę, ponieważ nie dogadali wszystkich stosownych uzgodnień w tej sprawie. I dlatego plaża musi zostać usunięta - relacjonował radny Marcin Korowaj, który wybrał się na miejsce. - Wydaje się, że to jest jakiś żart - dodaje.

Sto tysięcy wyrzucono w błoto. Miesiąc temu otworzyli plażę ...

Projekt od początku budził kontrowersje, ponieważ nie wyglądał na inwestycję za 102 tys. złotych. Teraz od całego zamieszania odcięła się także dzielnica. - Oprócz lokalizacji na terenie Białołęki, dzielnica nie ma z tą inwestycją nic wspólnego - słyszymy w Urzędzie Dzielnicy. Co więcej, władze Białołęki nawet nie wiedziały, że plaża będzie demontowana.



Z kolei Marcin Korowaja nad inwestycją ubolewa nie tylko ze względu na zmarnowane pieniądze. - Sama koncepcja zagospodarowania brzegów Wisły jest słuszna. Należy się szacunek dla autorów, a konsekwencje powinni ponieść urzędnicy, którzy zaniedbali sprawę - słyszymy. Korowaj przyznaje, że na projekt plaży sam głosował. Wie też ile wysiłku kosztowało twórców przygotowanie koncepcji. Obawia się, że tego typu działania mogą zrazić mieszkańców do idei budżetu obywatelskiego.

W sprawie wypowiedział się Kamil Dąbrowa, rzecznik miasta. - Uspokajam: plaża nad Wisłą na Białołęce nie zniknie. Po konsultacji z PINB zabudowa placu zabaw musi zostać poddana konserwacji. Bezpieczeństwo warszawianek i warszawiaków jest dla nas priorytetem - napisał na Twitterze. Jak wynika z tej informacji, problemem były urządzenia zamontowane na białołęckiej plaży. Rzecznik nie dodaje jednego, za zamontowanie wadliwych urządzeń trzeba będzie zapłacić. Dodatkowych środków wymagać będzie usunięcie urządzeń, ich konserwacja, a potem ponowny montaż i ponowne zagospodarowanie terenu.

- Pani Iwona Zwolińska z Zarządu Zieleni powiedziała mi, że chodzi o dodatkową konserwację urządzeń. Zdementowała też informacje, że ZZW nie miał zgody na stworzenie plaży - komentuje Filip Pelc, radny z Białołęki.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Zarządem Zieleni, który potwierdził, że w środę (19 lutego) rozpoczął się demontaż elementów plaży na Białołęce.

- Ma on służyć przeprowadzeniu dodatkowych prac konserwacyjnych oraz lepszemu posadowieniu sprzętów w gruncie. Urządzenia, znajdujące się na terenie zalewowym, nie są trwale związane z podłożem, co umożliwia sprawne przeprowadzanie tego typu prac. Po wykonaniu prac teren, na którym znajdują się urządzenia zostanie uporządkowany - wyjaśnia Anna Stopińska, rzecznik prasowy Zarządu Zieleni.

Anna Stopińska powiedziała, że "demontaż wykonywany jest w ramach prac własnych Zarządu Zieleni, nie wiąże się z dodatkowymi kosztami, a wszystkie urządzenia, po przeprowadzeniu prac konserwacyjnych i dopełnieniu formalności wrócą wiosną nad Wisłę". Dodatkowe koszty, jak rozumiemy, nie zostaną pokryte z pieniędzy budżetu obywatelskiego. Ale pamiętajmy, że zarówno serwis urządzeń, wynajem ciężkiego sprzętu, jak i wyrównywanie terenu kosztuje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Białołęka ssie

Haha, kupili mieszkania za grosze na "bliskiej Białołęce" (1,2h komunikacją do Centrum, na Mokotów 1,5h) a jeszcze plaży im się zachciało :D

Na tych osiedlach same 500 , gorszy sort i mentalność bloków na Pradze wobec czego nic dziwnego że nic tam się nie ostanie.

Frajerzy woleli zaoszczędzić zamiast kupić porządne mieszkania na Mokotowie, Woli, Bielanach lub chociaż Młocinach.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3