Sukces XVIII Konkursu Chopinowskiego w 2021 r. Świat dobrze mówi o Polsce

Materiał informacyjny PKN ORLEN
Fot. W. Grzędziński, D. Golik / NIFC
Udostępnij:
Setki godzin koncertów, transmisji w telewizji, radiu i w internecie, emocji, nerwów, a przede wszystkim muzycznej uczty dla melomanów – tak najkrócej można określić XVIII Konkurs Chopinowski w 2021 r.

„Frycek” czyli Fryderyk Chopin byłby zadowolony z poziomu pianistów oraz z tego, że jego muzyka, tak uniwersalna, zagościła w wielu domach, u wielu po raz pierwszy. Muzyka naszego „eksportowego” kompozytora jest najlepszym ambasadorem marki „Polska”, zwłaszcza jeśli jest wspierana przez państwo, wspomniane już media oraz sponsorów konkursu.

Pianiści uczestniczący w tegorocznej edycji Konkursu Chopinowskiego wielokrotnie powtarzali, także podczas mniej oficjalnych wystąpień, że bardzo dobrze czują się w Warszawie, w Polsce, że znają historię życia i skomplikowane losy kompozytora, co miało swoje odbicie w ich wykonaniach. Zresztą dla wielu z nich, zwłaszcza dla finalistów, przyjaźń z Polską trwa już od lat. Być może z tego powodu niektórzy z nich postanowili spróbować swoich sił po raz drugi.

Finały XVIII Konkursu Chopinowskiego, których byliśmy świadkami w ostatnich dniach, to możliwość kontemplacji koncertów symfonicznych. Tak się złożyło, że Fryderyk Chopin, w jakże krótkim życiu, zdążył skomponować tylko dwa koncerty fortepianowe: e-moll op. 11 i f-moll op. 21. Tylko dwa, ale za to jakie!

Warto zauważyć, że obydwa koncerty napisane przez „Frycka”, zostały ukończone w 1830 r., ostatnim spędzonym w Warszawie, obydwa też kompozytor sam wykonywał zarówno w rodzinnym salonie, jak i publicznie. Na początku listopada 1830 r. Fryderyk Chopin na zawsze opuścił Polskę… co miało znaczący wpływ na dalszą twórczość mistrza.

Laureat tegorocznej edycji naszego narodowego konkursu, czyli Kanadyjczyk Bruce (Xiaoyu) Liu, wyjechał z Polski bogatszy o 40 tys. euro – nagrodę ufundowaną przez Prezydenta RP. Pieniądze to jedno. Ważniejsze jest to, że Bruce (w mediach ochrzczony jako Bruce Lee – słynny mistrz walki i aktor filmowy znany z obrazu „Wejście smoka”) w pełni zasłużył na to wyróżnienie. Już w czasie wykonań na wcześniejszych etapach publiczność tłumnie odwiedzająca salę koncertową Filharmonii Narodowej stawiała na to, że przemiły i skromny pianista może zgarnąć główną nagrodę.

I tak się ostatecznie stało. Po długiej naradzie jury pod przewodnictwem fantastycznej prof. Katarzyny Popowej-Zydroń ogłoszono, że Bruce Liu wygrał. Brawom nie było końca. Znamienne, że po ostatnim konkursowym występie urodzonego w Paryżu pianisty z Kanady, publiczność nagrodziła go standing ovation (owacjami na stojąco).

Wśród uczestników nie zabrakło Polaków. Dwóch z nich zagrało w finałach. Jakub Kuszlik,zajął zaszczytne czwarte miejsce, ex aequo z Aimi Kobayashi z Japonii. Warto dodać, że sympatyczny artysta pochodzący z Bochni uhonorowany został dodatkowo Nagrodą Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków, co nie dziwi, bo wielu uważa, że Polacy najlepiej oddają ducha „uwięzionego” w tych właśnie kompozycjach Fryderyka Chopina.

Tegoroczny Konkurs Chopinowski zapadnie w pamięć z wielu powodów. Po pierwsze poziomem konkursowiczów, po drugie zainteresowaniem melomanów, mediów, po trzecie zasięgiem na świecie. Liczba oglądających transmisje osób biła rekordy poprzednich edycji.

Kilka danych. Blisko połowę widzów internetowych transmisji na kanale Instytutu Chopina na YouTube stanowili Japończycy. Konkurs był chętnie oglądany także w Korei Południowej, Polsce oraz Stanach Zjednoczonych, a także w krajach wyrobionych w muzyce klasycznej. Słuchacze wykazali się także niespotykanym zaangażowaniem – w ciągu jednej sekundy pojawiały się aż 22 nowe komentarze do transmisji.

Nie bez znaczenia dla wielu jest fakt, że talent Fryderyka Chopina był już powszechnie dostrzegany od jego najmłodszych lat. Ponadto Fryderyk pisał znakomite listy i wiersze oraz komponował już od 6. roku życia, a swój pierwszy publiczny koncert zagrał, gdy miał zaledwie 7 lat. Zawirowania historyczne sprawiły, że musiał opuścić Polskę na zawsze. Oprócz muzyki zostawił po sobie wiele pamiątek, m.in. rękopisy listów i kompozycji.

My, współcześni, możemy się cieszyć z faktu, że jego dziedzictwo jest tak chętnie promowane nie tylko przez Polskę, a właśnie przez tak liczne grono międzynarodowe wykonawców, fachowców, gigantów internetowych, mediów. Szkoda, że następny konkurs odbędzie się dopiero w 2025 r.

Kapitalnym zakończeniem był I Koncert Laureatów w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Realizacja telewizyjna wzniosła się na wyżyny, a ujęcia „z góry” pokazywały kunszt techniczny pianistów. Palce lizać.

Geniusz Fryderyka Chopina wciąż inspiruje, zachwyca i budzi emocje. W wypowiedziach niektórych artystów chwilę po zakończeniu finałów pobrzmiewała nuta nostalgii i tęsknoty za muzyką Chopina, za Polską. Miejmy nadzieję, że im wszystkim uda się dotrzeć z muzyką genialnego Polaka do każdego zakątka świata. Wszak nic lepiej nie łączy ludzi niż kultura.

Mecenasem Konkursu Chopinowskiego jest PKN ORLEN.

Materiał oryginalny: Sukces XVIII Konkursu Chopinowskiego w 2021 r. Świat dobrze mówi o Polsce - Polska Times

Dodaj ogłoszenie