Teatr Capitol - bilety na "Wariatkę" mogą być Twoje! [ROZWIĄZANY]

Karolina Kowalska
Teatr Capitol - bilety na "Wariatkę" mogą być Twoje!
Teatr Capitol - bilety na "Wariatkę" mogą być Twoje! mat pras
Teatr Capitol - bilety na "Wariatkę", czyli tragikomedię w wyborowej obsadzie. Gwarantujemy popołudnie pełne wrażeń! Co więc trzeba zrobić, aby wygrać podwójne zaproszenie? To proste!

Teatr Capitol - bilety na "Wariatkę" mogą być Twoje! [KONKURS]

Jak zdobyć podwójne zaproszenie na sztukę 25 sierpnia (wtorek), na godz. 19:00?

1. zarejestrować się w naszym serwisie, podając swoje imię i nazwisko (tylko do wiadomości redakcji)
2. Polubić na Facebooku warszawa.naszemiasto.pl
3. Polubić na Facebooku nasz specjalny serwis z konkursami - Konkursy Warszawa

4. odpowiedzieć w komentarzu na pytanie:

Jaką rolę Edyty Olszówki lubisz najbardziej i dlaczego?

Nagrody otrzymają autorzy najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 21 sierpnia (piątek) do godz. 12:00. Zwycięzcy zostaną poinformowani e-mailem, a podwójne zaproszenie będzie do odebrania tylko i wyłącznie w naszej redakcji.

Zgłoszenia osób niezalogowanych oraz nie mających wypełnionego w całości profilu nie będą rozpatrywane.
Zapoznaj się z regulaminem konkursów w serwisie warszawa.naszemiasto.pl Kliknij tutaj!

Ona - 40-letnia Marina, szalona i destrukcyjna, przerażona upływem czasu, dla miłości gotowa uwodzić, kokietować, stosować emocjonalny szantaż, a nawet oferować czysto handlowy układ. On - 30-letni Aleksiej, czarujący mąż i ojciec, niestroniący od przygód, trochę cyniczny i pewny siebie. Ich rzekomo przypadkowe spotkanie uruchomi lawinę niekontrolowanych, chwilami niezwykle komicznych, chwilami dramatycznych zdarzeń, nie zabraknie namiętności, walki, przewrotnych, świetnie napisanych dialogów, obnażających jakże odmienny sposób widzenia świata przez kobiety i mężczyzn. „Wariatka” to tragikomedia, która ma w sobie wszystko, co powinien mieć genialny rosyjski dramat, nie pozwala przestać się śmiać, by za chwilę „wcisnąć widza w fotel” wywołując wzruszenie i łzy. Gdzie jest granica między złudzeniami, a brutalną rzeczywistością? Jak blisko krawędzi szaleństwa można znaleźć się szukając w życiu szczęścia? Czy w miłości zawsze ktoś musi przegrać, a wszystkie chwyty są dozwolone?...

Spektakl „Wariatka” powstał na podstawie tragifarsy autorstwa współczesnej rosyjskiej dramaturg, scenarzystki, reżyserki teatralnej i filmowej - Nadieżdy Ptuszkiny. Urodzona w Leningradzie, ukończyła Państwowy Instytut Teatralny, a w 1977 roku została absolwentką wydziału reżyserii teatralnej Studium przy moskiewskim MchAT. Ptuszkina jest autorką ponad 60 sztuk, kilkunastu zrealizowanych scenariuszy filmowych i kilku wyreżyserowanych przez siebie pełnometrażowych filmów.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ona_
Nigdy nie widziałam Pani Edyty Olszówki na żywo, więc myślę, że jej wtorkowa rola mogłaby stać się moją ulubioną. Zawsze świetna gra, pełna emocji, bardzo żywiołowa jest wręcz stworzona na deski teatru. Seriale i film pewnie nie oddają nawet ułamka umiejętności Pani Edyty.
b
bpusz
Narkomanka Ćma, córka króla podziemia Ratyńskiego w Ekstradycji. Sam pomysł dziś może się wydawać wręcz banalny, podobnie, jak rosyjski gangster jako wiceprezes polskiego banku czy odwrócony przez KGB dawny opozycjonista w szefostwie służb. Ale wtedy nie był. A aktorstwo Edyty Olszówki jeszcze podkreślało tragizm tej sytuacji.
L
LucySnowe
Nie mam ulubionej roli. Edyta Olszówka jest tak piękną, subtelną i zdolną aktorką, że każda jej rola może być ulubioną.
m
mania
Zdecydowanie rola Poli Madejskiej w "Przepisie na życie". Na pierwszy rzut oka egocentryczna i trochę głupiutka, z każdym odcinkiem pokazywała pazur i duże ciepło. Było widać wyraźnie, że p. Olszówka ma talent i warsztat, tylko scenariusz musi pozwolić go jej pokazać.
p
panti2
Kocham ją za jej najważniejszą rolę w życiu czyli za "bycie sobą" , nie robieniu niczego "wbrew" , bo wypada.To jej najtrudniejsza kreacja, gdyż jest w niej 24 godziny na dobę.Tak trzymaj Edytko!
G
Gusia
Edyta Olszówka- aktorka idealna
Czy to filmowa, czy to teatralna.
Jej rola w "Lejdis" to łez Cię rozbawi,
W "Nigdy nie mów nigdy" bardzo zaciekawi.
W serialach też często się pokazuje
Dla dzieci bajkowe postaci dubbinguje.
Ciekawe jak zagra w "Wariatce" Ptuszkiny?
Razem z moim mężem chętnie ocenimy!
f
filiplc
Dlaczego nikt nie wspomniał jeszcze o roli Edyty w "Nigdy nie mów nigdy"? Zwariowana artystka, przebojowa, pewna siebie, trochę roztrzepana, szalona. Fantastyczna rola. To przykład dla młodego pokolenia aktorów, jak trzeba się zmieniać i dostosowywać do granej przez siebie postaci. A pani Olszówka była naprawdę przekonywująca. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem ją w serialu "Dom"- jak dwie różne osoby. To jednak prawda, że aktor, jak kot, ma kilka żyć :)
m
maaaarta
Aktor powinien być wszechstronny, elastyczny, ciągle doskonalący się i porywający widzów.
Mnie Edyta Olszówka zachwyciła w filmie „Lejdis”- sceny z jej udziałem powodowały, że płakałam ze śmiechu.
Moi rodzice pamiętają ją jeszcze z serialu „Dom”, to rozwinęła swe skrzydła i wypłynęła na wielkie wody.
Najtrudniejsze jednak do zagrania role dla aktora to te, w których nie widać go na scenie czy ekranie. Kiedy głosem trzeba zastąpić gesty, ruch, mimikę. To dopiero jest kunszt aktorski, kiedy trafić można prosto w serduszko małego widza. Dubbing w „Lulu i inne zwierzaki” był u pani Edyty najlepszy – tak też uważa najmłodszy juror w naszym domu, a z jego zdaniem się nie dyskutuje 
Wielkie brawa, pani Edyto i czekamy na więcej !
d
domownik
Wydaje mi się, że Edyta Olszówka z każdym sezonem utwierdza swoją pozycję jako aktorka. Ostatnio oglądałam ją w spektaklu "Imię" w Teatrze na Woli i byłam pod wrażeniem jej gry. Stworzona przez nią postać Elizabeth gospodyni domu, w którym zapowiada się przyjemna kolacja dla 5 przyjaciół, wspaniale została przedstawiona przez aktorkę. Idealnie wcieliła się w paryżankę, która dba o przyjemną atmosferę w czasie spotkania. Z dużą lekkością i naturalnością stopniowo zmienia się od spokojnej i śmiechniętej do ekspresyjnej, dość nerwowej bohaterki nie zatracając przy tym paryskiego uroku i kobiecości. Jej gra jest barwna, pełna emocji, wspaniałe oddaje kilkuletni bagaż małżeństwa. Wg mnie, dzięki jej interpretacji stworzona przez nią postać przykuwa uwagę widza i długo pozostaje w pamięci.
k
kasiks2
Generalnie lubię tę aktorkę, wydaje mi się że coraz bardziej rozkwita. Najbardziej lubię rolę Poli z "Przepisu na zycie", ale w "Lejdis" i "Nigdy nie mów nigdy" też była świetna.
L
Lovely
Lejdis - szalony i zabawny film do granic możliwości. Wspaniała rola Pani Edyta, która choć zdradzana, jest dobrą, szaloną i waleczną matką.
W
Włodara
Edytę zapamiętam z roli w filmie ,,Strefa ciszy". Pokazała w nim co znaczy honor skrzywdzonej kobiety. Bardzo łatwo skrzywdzić kogoś innego, często nie spotyka za to zasłużona kara. Ten film pokazał co oznacza prawo ,,oko za oko" i jaka kara powinna spotkać każdego kto w ten sposób skrzywdzi kobietę. Aktorka doskonale odegrała w tym filmie swoją rolę - pokazała jak należy walczyć o swój honor i godność!
Dodaj ogłoszenie