Teatr Imka Tomasza Karolaka ma już pięć lat. "Ważny jest niebanalny repertuar"

Karolina Kowalska
Teatr Imka Tomasza Karolaka ma już pięć lat. "Ważny jest niebanalny repertuar"
Teatr Imka Tomasza Karolaka ma już pięć lat. "Ważny jest niebanalny repertuar" Piotr Smoliński
Zdaniem Tomasza Karolaka podstawą dobrze funkcjonującego teatru jest sięganie po niebanalny repertuar i zespół ludzi, którzy znają się od lat i mają do siebie zaufanie. Stołeczna scena IMKA w tym roku świętuje 5-lecie swojej działalności. Jej dyrektor artystyczny podkreśla, że nie stawia na tanią rozrywkę dla mas, lecz stara się zaspokoić najbardziej wysublimowane gusta, również dziecięce.

Źródło: Lifestyle Newseria

Karolak przyznaje, że w tym sezonie swoistym eksperymentem w teatrze IMKA jest japońska bajka „Momotaro, czyli brzoskwiniowy chłopiec”. To spektakl adresowany przede wszystkim do dzieci, a one są najbardziej wymagającą publicznością.

– Dzieci to jest największy sprawdzian aktorski. W „Momotaro” grają młodzi aktorzy po szkole teatralnej, którzy po prostu szlifują się i miło mi patrzeć, jak są dla dzieciaków coraz bardziej interesujący i przedstawienie staje się taką petardą, rakietą, na której bawią się dzieci, i okazuje się, że też dorośli – mówi Tomasz Karolak.

Zdaniem aktora do każdego spektaklu trzeba znaleźć odpowiedni klucz i dostosować się do oczekiwań publiczności, która w teatrze szuka czegoś więcej niż tylko bezrefleksyjnej rozrywki.

– Sam jestem ojcem małych dzieci i jak idę na film dla dzieci, to się na nim najczęściej nudzę, z wyjątkami oczywiście. Więc postanowiliśmy tak przemycić dowcipy dla dorosłych, żeby one nie rozbijały struktury sztuki, która jest dla dzieci, a jednocześnie, żeby dorośli to wyłapali. I udało się – wyjaśnia Tomasz Karolak.

Karolak przyznaje, że dla niego kluczową kwestią jest dobra obsada. Można w ten sposób zatuszować niedoskonałości scenografii czy skorygować oświetlenie, ale najgorszą rzeczą w teatrze jest niedopasowanie aktora do roli. Widz szybko wyczuwa fałsz. Aktor musi więc nie tylko bezbłędnie odegrać swoją kwestię, lecz także zaciekawić, zaintrygować i przykuć uwagę.

– Kiedy na scenie odbywa się błazenada, zwykły wygłup albo coś mało interesującego, to dzieci przestają być tym zainteresowane. To jest bardzo ciekawe, bo to jest w ogóle kwestia tego, co nas śmieszy. Czy śmieszy nas kontekst, tak jak u Barei, i bardzo dobry scenariusz dobrze podawany przez aktorów, czy śmieszą nas wygłupy aktorów na scenie. Niestety, moim zdaniem większość komedii operuje tym drugim środkiem – tłumaczy Tomasz Karolak.

– Tajemnicą sukcesu IMKI jest to, że wszyscy aktorzy są często największego formatu – są to gwiazdy polskiej sceny, znamy się od lat i mamy do siebie zaufanie artystyczne – dodaje Tomasz Karolak.

Zobacz też: Dzień Wolnej Sztuki

Teatr IMKA powstał wiosną 2010 roku. Mieści się w przedwojennej siedzibie międzynarodowej organizacji YMCA, w budynku przy ulicy M. Konopnickiej 6 w Warszawie. Nazwa teatru i jego działalność wpisują się zatem w dawną tradycję stolicy.


Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paula
Świetny teatr, znakomici aktorzy!
G
Gośka
Teatr Imka to moje ulubione miejsce.Naprawdę warto się tam wybrać. Karolak też jest ok. Dla mnie bardzo dobry aktor.
o
ola
weszłam tu aby zobaczyć którego teatru mam unikać
k
kokos
ronisław Komorowski, z zawodu „,,historyk”, podobno nie jest przekonany, że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej Ukraińcy dokonali na Polakach zbrodni ludobójstwa. Udowodnił to wspomnianą odmową patronatu, jak również w 2003 r., w czasie posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP (której członkiem Bronisław Komorowski był w trakcie IV kadencji (2001-2005 r.) Sejmu III RP –A.T.), kiedy niektórzy posłowie postulowali użycie terminu „ludobójstwo”, przeciw czemu przyszły prezydent się sprzeciwiał, upierając się, że były to walki. Później, już jako marszałek Sejmu, przez rok wstrzymywał poddawanie głosowaniu projektu uchwały z okazji 65. rocznicy zbrodni wołyńskiej, w którym zbrodnia ta była określona jako ludobójstwo. Po roku „przepychanek”, w 2009 r. Sejm jednogłośnie uchwalił „skorygowane” oświadczenie mówiące o zbrodniach „,,o znamionach ludobójstwa””. Pan Komorowski jest naczelnym obrońcą zbrodniarzy OUN i UPA i zakłamuje historię Polski..postępuje wbrew Polskiej racji stanu co stawia go w jednym szeregu ze zbrodniarzami i kwalifikuje go do Trybunału Stanu....
W
Wiolka
Mam nadzieję, że jeszcze ze 20 lat pociągnie...dopóki się nie zestarzeję :)
M
Marika
Uwielbiam chodzić do Imki, bo tam jest zawsze coś ciekawego. Spektakle są dla wszystkich, każdy znajdzie w nich jakieś przesłanie dla siebie i to naprawdę bardzo cenię.
Dodaj ogłoszenie