To był pogrom! Piast wysoko ograł Legię. Dni trenera Michniewicza policzone?

DW
Udostępnij:
PKO Ekstraklasa. W ostatnim meczu 12. kolejki Legia Warszawa wybrała się do Gliwic w zaledwie 16 zawodników. Powodem tego miała być niesubordynacja niektórych piłkarzy, a więc Czesław Michniewicz postanowił odsunąć ich od składu. Gliwiczanie wykorzystali pomyłki w defensywie mistrzów Polski i strzelili aż cztery gole. Wysokie zwycięstwo Piasta może być zdarzeniem kończącym przygodę Czesława Michniewicza z Legią.

Piast Gliwice - Legia Warszawa 4:1 (2:1)

Po 11 rozegranych spotkaniach piłkarze Waldemara Fornalika plasowali się na 11. miejscu w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Lepszym bilansem bramek wyprzedzali Górnik Zabrze i Wisłę Kraków, a nad Wisłą Płock mają jedno "oczko" przewagi". Z kolei Legia, która zagrała dziewięć spotkań i była na 15. miejscu z zalewie 9 punktami. O "oczko" przyjezdni wyprzedzali Wartę Poznań, Bruk-Bet Termalicę o dwa, a ostatni w tabeli Górnik Łęczna - o 3 punkty. Dla legionistów "żarty się skończyły".

Inaczej by ten mecz wyglądał, gdyby w 4. minucie meczu znakomitą szansę wykorzystał Mahir Emreli. Po złym wybiciu z pola karnego i podaniu Luquinhasa, piłkę przejął napastnik. Pierwszy jego strzał z pola karnego obił lewy słupek, a dobitka prawy!

Po chwili padł gol dla Piasta. Po wyrzucie z autu Kacpra Skibickiego Piast ruszył z pressingiem i opłaciło się! Szybki przechwyt i prostopadłe podanie Arkadiusza Pyrki w "szesnastkę" do Alberto Torila, który podcinką nad wychodzącym z bramki Kacprem Tobiaszem skierował piłkę do siatki.

Nie minęło nawet 5 minut, a mieliśmy już kolejne trafienie dla gospodarzy. Zabójcza kontra Piasta podwaja prowadzenie Piasta! Z głębi pola Patryk Sokołowski posyła piłkę na ponad 20 metrów do Damiana Kądziora, który niepilnowany podholował kilkanaście metrów i dośrodkował na dalszy słupek do Alberto Torila. Hiszpan uderza "tam, skąd przyszła" i mimo interwencji bramkarza piłka wpadła do siatki!

Legioniści złapali kontakt w 21. minucie, co było dowodem na to, że było to otwarte spotkanie i mogło się jeszcze wiele wydarzyć. Ernest Muci wystartował idealnie do prostopadłego podania, urywając się Miguelowi Munozowi, i uderzeniem z woleja po dalszy rogu wpisał się na listę strzelców.

Po przerwie strzelali już tylko podopieczni Waldemara Fornalika. Idealne dośrodkowanie Michała Chrapka z prawej strony w pole karne, skąd celną główką popisał się Alberto Toril. Piłka po odbiciu się od poprzeczki wylądowała w siatce. Do hat-tricka Torila trafienie dołożył Nikola Stojilijković, który chwilę wcześniej wszedł z ławki. "Wejście smoka" napastnika Piasta dokłada "cegiełkę" do pogromu Legii! Kapitalną akcję przeprowadzili rezerwowi - Michael Ameyaw urwał się prawą stroną i podaje płasko w pole karne do Kristphera Vidy. Ten obija lewy słupek, a Nikola Stojilijković poradził sobie z rywalem, po czym zdobywa swoją premierową bramkę w Ekstraklasie.

Atrakcyjność meczu: 8/10
Piłkarz meczu: Alberto Toril

EKSTRAKLASA w GOL24

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie