Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Tragiczny weekend nad Zegrzem i Jeziorkiem Czerniakowskim. W pierwszym utonął student z Indii, w drugim tonęła pijana nastolatka

Redakcja
To nie był spokojny weekend nad popularnymi w Warszawie akwenami wodnymi. Służby informowały o dwóch przypadkach akcji ratunkowych - nad Jeziorem Zegrzyńskim i nad Jeziorkiem Czerniakowskim. W pierwszym z nich utonął 25-letni student z Indii, zaś w drugim życie pijanej nastolatki cudem uratowali strażnicy miejscy. Szczegóły w artykule poniżej.

Dramatyczna akcja ratunkowa

Tylko sekundy dzieliły pewną nieodpowiedzialną nastolatkę od śmierci w Jeziorku Czerniakowskim. W ostatniej chwili wyciągnęli ją z wody strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego. Dziewczyna została przewieziona do szpitala - poinformował referat prasowy stołecznej straży miejskiej.

Około godziny 20 do strażników miejskich patrolujących Sadybę podbiegł młody mężczyzna krzycząc, że w Jeziorku Czerniakowskim znajduje się pijana dziewczyna, która nie może wydostać się na brzeg. Funkcjonariusze natychmiast udali się w kierunku akwenu. Według relacji mundurowych sytuacja była dramatyczna. Na miejscu zastali młodą dziewczynę, która nie mogła utrzymać się na nogach. - Co chwila przewracała się łykając wodę i krztusząc się - tłumaczą funkcjonariusze. Nie było szans, aby nastolatka wyszła na brzeg o własnych siłach, a co więcej - jej zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

W obawie o życie dziewczyny jeden ze strażników wszedł do jeziora i z trudem wyciągnął bezwładną nastolatkę na brzeg. - Była poważnie wycieńczona. Nie była w stanie wydobyć z siebie nawet jednego słowa - opisuje funkcjonariusz.
Zmarznięta i wystraszona nastolatka została ułożona w pozycji bezpiecznej i okryta kocem termicznym. Kilkanaście minut później pogotowie ratunkowe zabrało dziewczynę do najbliższego szpitala.

Tragiczny finał weekendu nad Zegrzem

Niedzielne popołudnie na Jeziorze Zegrzyńskim zakończyło się tragicznie. Na plaży licznie odwiedzanej przez miejscowych i popularnej wśród warszawiaków utonął 25 letni student z Indii. Mężczyzna kąpał się poza wyznaczonym kąpieliskiem. Pomimo szybkiej interwencji Legionowskiego WOPR i wsparcia Policji Rzecznej, po prawie godzinnej reanimacji lekarz pogotowia stwierdził zgon - podał Komisariat Policji Rzecznej.

Wesoły śmiech i gwar plażowiczów przerwał nagły przenikliwy dźwięk ratowniczych gwizdków, rozpoczynający akcję ratunkową na Dzikiej Plaży w Nieporęcie. Poszukiwanie ciała na dnie jeziora trwało kilka minut. Wreszcie legionowski ratownik wyciągnął bezwładne ciało obcokrajowca. Wówczas do akcji wkroczyli medycy z Wodnej Karetki. Długotrwała reanimacja na oczach tłumu zakończyła się niepowodzeniem. Mężczyzna przebywał pod wodą zbyt długo, przez co organizm nie zareagował na żaden sposób przywracania czynności przez medyków.

Policja przypomina, że każdej podobnej tragedii można byłoby uniknąć. W jaki sposób? Na przykład wybierając strzeżone kąpielisko.

- Gdyby młody student wybrał kąpiel na oddalonym o parę metrów strzeżonym kąpielisku, jego tonięcie, z jakiejkolwiek przyczyny, byłoby zauważone szybciej, błyskawicznie udzielono by też pierwszej pomocy. Tu liczą się już nie tylko minuty. Każda sekunda to szansa - apeluje Komisariat Rzeczny Policji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Policyjny dron obserwował zachowania kierowców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto