Trzaskowski zapowiada podwyżki. "Mniej kursów autobusów i tramwajów albo droższe bilety"

Sandra Gozdur
Sandra Gozdur
Krystian Dobuszyński/ARCHIWUM
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zorganizował spotkanie, na którym tłumaczył konsekwencje wprowadzenia Polskiego Ładu. Jak wskazał, Warszawa rocznie może stracić nawet 1,7 miliarda złotych. To będzie oznaczało podwyżki, które odczują wszyscy mieszkańcy. Przede wszystkim wzrosną ceny biletów komunikacji miejskiej. Szczegóły poniżej.

Rafał Trzaskowski podczas środowego (22 września) spotkania z dziennikarzami zapowiedział podwyżki. Jak zaznaczył, będą one związane z negatywnymi konsekwencjami rządowego programu Polski Ład.

- „Polski Ład”, a w zasadzie „rozkład”, wcale nie jest dobrym projektem. Kuleje już w samych założeniach. A jego realizacja przede wszystkim położyłaby finansowo samorządy. Czyli przełożyłaby się na jakość życia wszystkich Polek i Polaków - powiedział prezydent Warszawy.

Zgodnie z planowanymi zmianami podatkowymi, do lokalnego budżetu będzie wpływać znacznie mniej pieniędzy. Trzaskowski wylicza, że tylko w 2022 roku mowa o kwocie ponad 15 mld złotych w skali kraju, w tym ponad 1,7 mld w przypadku samej Warszawy. Pieniądze z podatków trafią do budżetu państwa.

- Warszawy najbardziej ucierpiałaby na rządowych rozwiązaniach. Uśredniając – każda warszawianka i każdy warszawiak stracą na tych zmianach w nadchodzącym roku po 1000 zł - dodaje.

Jednorazowy bilet komunikacji miejskiej za 13 zł?

Jak podaje Super Express, podczas spotkania prezydent Warszawy podkreślił, że miasto dokłada do wpływów z biletów ponad miliard złotych.

- Jednorazowy bilet komunikacji miejskiej musiałby kosztować 13 zł, gdyby cała komunikacja miejska była finansowana z wpływów z biletów. My dziś dokładamy do wpływów biletów ponad miliard złotych, by utrzymać kursy autobusów, tramwajów i metra na dobrym poziomie - podaje cytowany przez SE Rafał Trzaskowski.

Zapewnił jednak, że wzrost cen na pewno nie będzie tak drastyczny, ale konkretne kwoty jeszcze nie zostały podane.

- Będziemy mieli do wyboru, albo ograniczać kursy autobusów i tramwajów, albo podnieść ceny biletów. Analizujemy w tej chwili sytuację. Wiemy wstępnie, że o ok. 150 mln zł spadły wpływy z biletów w związku z pandemią. Z kolei o ok. 150 mln zł wzrosły opłaty za paliwo i prąd w spółkach komunikacyjnych. Więc nawet gdyby miasto dopłaciło w przyszłym roku tyle, ile do tej pory, i tak brakuje już kilkuset milionów - wylicza prezydent Warszawy.

Zagrożona rozbudowa metra

Miasto Warszawy oprócz komunikacji miejskiej, dopłaca również do kultury, organizacji pozarządowych, szpitali i edukacji. Każdy z tych elementów może być teraz zagrożony. To oznacza, że mogą zniknąć darmowe zajęcia dla seniorów, dopłaty do invitro czy dopłaty do wypłat nauczycieli. Okazuje się, że pod znakiem zapytania jest także rozbudowa metra.

- Jeśli rząd nie przeznaczy pieniędzy z Unii Europejskiej, to miasto z własnych pieniędzy metra nie rozbuduje. Nie ma szans na III linię metra - tłumaczy Rafał Trzaskowski, cytowany przez SE .

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie