Uczelnie medyczne tylko dla zaszczepionych? WUM zaprzecza. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich

Alicja Glinianowicz
Alicja Glinianowicz
Google Street View
Udostępnij:
Coraz więcej uczelni medycznych w Polsce uzależnia udział studentów w zajęciach klinicznych i praktykach w szpitalach od zaszczepienia przeciwko koronawirusowi. Placówki, informacje dotyczące szczepień weryfikują samodzielnie, co wiąże się z ujawnianiem przez osoby studiujące danych dotyczących zdrowia. Na jednym z wydziałów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ograniczenia dla osób niezaszczepionych mają dotyczyć wszystkich zajęć, także tych organizowanych przez samą uczelnię. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. WUM zaprzecza doniesieniom.

Sprawą dotyczącą uczelni medycznych zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich, który podał, że do jego biura napływają liczne skargi dotyczące tego, że niektóre uczelnie uzależniają udział w zajęciach klinicznych i praktykach w szpitalach od tego czy studenci są zaszczepieni przeciwko COVID-19. Zajęcia takie widnieją w programie studiów jako obowiązkowe, a nieukończenie ich może skutkować opóźnieniem zaliczenia roku, a nawet niemożnością ukończenia studiów medycznych.

Niezaszczepieni studenci nie mogą brać udziału w zajęciach?

Na rządowej stronie RPO wyliczono, że chodzi o takie uczelnie jak: Gdański Uniwersytet Medyczny, Wyższa Szkoła Rehabilitacji w Warszawie, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Uniwersytet Medyczny w Lublinie, ale również Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Uniwersytet Rzeszowski i Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

"Z kolei w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie i na Wydziale Lekarskim Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ograniczenia dla osób niezaszczepionych mają dotyczyć udziału we wszystkich zajęciach, także tych organizowanych przez uczelnię" – podaje Rzecznik Praw Obywatelskich.

Wątpliwości budzi także to, że uczelnie sprawdzają samodzielnie czy przyszły medyk jest zaszczepiony, co oznacza ujawnianie przez osoby studiujące prywatnych danych dotyczących ich zdrowia.

RPO: "Bezpodstawne ograniczenie konstytucyjnego prawa do nauki"

Jak twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich, taka sytuacja może wiązać się z "bezpodstawnym ograniczaniem konstytucyjnego prawa do nauki - skoro od zaszczepienia zależy udział w obowiązkowych zajęciach" oraz z łamaniem prawa do ochrony prywatności. Chodzi o sytuację, gdy uczelnie przetwarzają dane studentów dotyczące stanu zdrowia.

Zdaniem rzecznika, ewentualne ograniczenia nie powinny różnicować dostępu do nauki osobom zaszczepionym i tym, którzy nie mogą poddać się szczepieniu z uwagi na trwałe bądź czasowe przeciwwskazania zdrowotne, jak również osobom posiadającym przeciwciała lub aktualny negatywny wynik testu w kierunku COVID-19.

WUM tylko dla zaszczepionych? Uczelnia odpowiada

Po publikacji tego artykułu otrzymaliśmy komentarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Prorektor ds. Studenckich i Kształcenia prof. dr hab. n. med. Marek Kuch zaprzeczył doniesieniom o tym, że niezaszczepieni studenci uczelni mieliby mieć jakiekolwiek problemy z uczestnictwem w zajęciach.

- Rozmawiałem ze studentami i z mojej wiedzy wynika, że sytuacja, gdy studenci mieliby być niewpuszczani na jakieś zajęcia nie zaistniała. Być może ja się o tym nie dowiedziałem, ale zrobiliśmy w tej sprawie nawet specjalne spotkanie i do mnie takie informacje nie dotarły. Jako władza uczelni mogę też zapewnić, że nie ma takich praktyk, żebyśmy dzielili studentów - przekazał w rozmowie z nami prorektor Marek Kuch. - My jesteśmy absolutnymi zwolennikami szczepień i chcielibyśmy bezwzględnie, aby wszyscy byli zaszczepieni, ale nikogo nie dzielimy na szczepionych i nieszczepionych - dodał.

Przypomnijmy, że wiosną tego roku informowaliśmy, że studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dosyć sceptycznie podeszli do kwestii szczepień. Jak podawała wówczas uczelnia, co czwarty student nie chciał zapisać się na szczepienie.

Władze WUM zaprzeczają także jakoby na uczelni studenci mieli mieć sprawdzane dokumenty potwierdzające szczepienia.

- Proszę pamiętać, że tych naszych studentów jest ponad 10 tysięcy, więc nawet jeżeli jakiś pojedynczy przypadek się zdarzył, to raczej przez niezrozumienie prawa przez kogoś. To jest nieprawdopodobna grupa osób, która ma zajęcia przez cały czas, może jakieś losowe sytuacje się zdarzają, ale nie potwierdzam tego, bo takie wiadomości jeszcze do mnie nie dotarły - wskazuje prof. dr hab. n. med. Marek Kuch.

Inne informacje w tej sprawie podaje jednak w swoim piśmie Rzecznik Praw Obywatelskich. Liczne skargi od osób z różnych uczelni medycznych wpływające do biura RPO miały z pewnością zwrócić uwagę na problem dyskryminacji osób niezaszczepionych, które spotykają się obecnie z trudnościami w dobraniu praktyk czy ukończeniu obowiązkowych zajęć. Jednak czy skargi te przyniosły zamierzony efekt?

Szczepienia przeciwko COVID-19. Weryfikacja danych vs. polskie prawo

Aktualnie nie dokonano zmian w polskim prawie, które umożliwiałyby pracodawcom, czy w tym przypadku uczelniom, weryfikowanie, czy dana osoba jest zaszczepiona. Okazuje się, że Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się więc do Ministra Zdrowia o podjęcie odpowiednich działań w tej sprawie. Szef resortu zdrowia zapowiadał już projekt umożliwiający sprawdzanie pracodawcom informacji dotyczących zdrowia pracowników. Taka propozycja ma się pojawić niebawem na posiedzeniu Sejmu.

Czy to oznacza, że już niebawem, aby ukończyć studia na uczelni medycznej konieczne będzie okazanie dowodu przyjęcia szczepienia?

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gaja
Niestety nigdy nie wyzdrowiejemy. W komunikacji ciagle młodzi ludzie bez maseczek. Żadnyc kontroli przynajmniej na Bemowie. W Hali Wola też robią zakupy bez maseczek. Szkoda słów.
Dodaj ogłoszenie