Warszawa jednocześnie zachęca i utrudnia korzystanie z rowerów. "Rowerzystki i rowerzyści spotykają się z dyskryminacją"

Sandra Gozdur
Sandra Gozdur
"Nie rozumiem, jak miasto chce jednocześnie zachęcać do korzystania z komunikacji publicznej, przesiadania się na rowery(...) jednoczenie utrudniając, a czasem nawet uniemożliwiając poruszanie się jednym i drugim" - zastanawia się warszawska radna i składa interpelację do Rafała Trzaskowskiego. Szczegóły w artykule poniżej.

Spór o rowery w komunikacji miejskiej trwa od dawna. Pasażerowie, którzy nie zgadzają się na jednoślady w autobusach czy tramwajach, uważają że stanowią one zagrożenie. Co więcej, w warszawskiej komunikacji (z wyjątkiem SKM) nie ma możliwości zabezpieczenia roweru w sposób uniemożliwiający jego przemieszczanie – nie ma odpowiednich haczyków ani pasów. W związku z tym, w trakcie hamowania mógłby spowodować obrażenia u pasażerów, a wtedy za zdarzenia zarówno karnie, jak i finansowo będzie odpowiadał kierowca. I tu pojawia się największy problem.

- Rowerzystki i rowerzyści w Warszawie spotykają się ze swojego rodzaju dyskryminacją w użytkowaniu komunikacji miejskiej. Kierowcy, jak tłumaczą: w obawie przed odpowiedzialnością prawną i finansową w wypadku ewentualnych zniszczeń spowodowanych przez rowery, wyrzucają osoby chcące przewieźć rower z pojazdów transportu publicznego, mimo tego, że te posiadają ważny bilet – tłumaczy w interpelacji Agata Diduszko-Zyglewska, stołeczna radna.

Radna zauważa, że kierowcy nie chcą wpuszczać do środka rowerzystów, ale nie przeszkadzają im pasażerowie z nietypowymi bagażami czy wózkami.

Warszawska hipokryzja?

W interpelacji przypomniano historię z tegorocznych wakacji, kiedy kierowca autobusu wyrzucił z niego ojca i jego córkę, którzy wsiedli z kolarzówką i dziecięcym rowerkiem. Pasażerowie zadeklarowali, że rowery im nie przeszkadzają, ale kierowca nie dostosował się do ich słów i wezwał policję. W związku z tym, radna zauważa pewnego rodzaju hipokryzję władz miasta.

- Nie rozumiem, jak miasto chce jednocześnie zachęcać do korzystania z komunikacji publicznej, przesiadania się na rowery i inne „zielone”, przyjazne dla środowiska środki transportu, jednoczenie utrudniając, a czasem nawet uniemożliwiając poruszanie się jednym i drugim – podkreśla Agata Diduszko-Zyglewska.

46 km nowych ścieżek rowerowych

Z raportu za rok 2020 przygotowanego przez Zarząd Dróg Miejskich wynika, że w Warszawie wybudowano 46 kilometrów nowych ścieżek rowerowych. I to drugi przykład hipokryzji władz miasta, na który radna zwraca uwagę.

- Z jednej strony miasto stawia na rozwój odpowiedniej infrastruktury, z drugiej tworzy bariery w korzystaniu z roweru. Warszawiacy, którzy jadą akurat na rowerze, najczęściej nie potrzebują wsparcia w postaci transportu publicznego – opisuje Agata Diduszko-Zyglewska. – Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy takie wsparcie jest potrzebne, np. w przypadku uszkodzenia sprzętu, nagłej zmiany pogody czy innych losowych zdarzeń uniemożliwiających poruszanie się jednośladem po mieście.

Uchwyty na rowery

Ani w warszawskich autobusach, ani w tramwajach, ani w metrze nie ma specjalnych uchwytów na rowery czy pasów, które ułatwiłyby przewożenie jednośladu. Miasto Gdańsk wprowadziło takie udogodnienia w autobusach, które cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców.

- Miasto Warszawa jako stołeczne, rozwiązujące się i kreujące na nowoczesne miasto (…) powinno dawać przykład innym ośrodkom miejskim, szczególnie w powyższych kwestiach – dodaje.

Radna skierowała do prezydenta Warszawy zapytanie, odnośnie do :

  • liczby wypadków, w których kierowcy autobusu ponosili odpowiedzialność za uszkodzenie przewożonych rowerów;
  • liczby sytuacji, w których rowerzystki i rowerzyści byli wyrzucani z pojazdów komunikacji miejskiej;
  • kroków, jakie miasto zamierza podjąć, w celu ograniczenia prawdopodobieństwa wystąpienia niepożądanych sytuacji, w związku z przewożeniem rowerów w transporcie zbiorowym;
  • działań, jakie miasto ma celu podjąć, by poprawić komfort i dostęp do poruszania się komunikacją publiczną osobom, które wybrały rower, ale muszą awaryjnie skorzystać z innego środka transportu;

Jak przewozić rower w komunikacji miejskiej?

W komunikacji miejskiej możemy przewozić rower. Należy jednak pamiętać, że właściciel roweru jest zobowiązany do zwolnienia zajmowanego miejsca na każde żądanie pasażera poruszającego się na wózku inwalidzkim lub osoby z wózkiem dziecięcym.

Zasady umiejscowienie roweru w pojazdach komunikacji miejskiej:

  • autobusy i tramwaje - miejsce dla roweru znajduje się naprzeciwko drugich drzwi licząc od kabiny kierowcy lub motorniczego;
  • metro - miejsce do przewożenia rowerów znajduje się wyłącznie w pierwszych i ostatnich drzwiach składu;
  • SKM i KM - miejsca dla rowerów oznaczone są specjalnymi piktogramami na drzwiach wagonu pojazdu.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie