Warszawa. Łuski, proch i dźwięk wystrzału z karabinu. Ujawniamy kulisy nietypowej pasji

Alicja Glinianowicz
Alicja Glinianowicz
Krystian Dobuszyński
Strzelectwo jako dyscyplina sportowa datowane jest na początek XVIII wieku, czyli na moment, w którym pojawiła się pierwsza broń palna. Jednak w rzeczywistości samo strzelanie towarzyszyło ludzkości niemal od zawsze, jako forma ochrony czy sposób zdobywania pożywienia. W ciągu ostatnich lat strzelnice stają się coraz popularniejszą formą spędzania wolnego czasu, gdzie obecnie można wykupić nawet karnet upominkowy jako prezent dla kogoś bliskiego. Równolegle ze wzrostem zainteresowania strzelectwem sportowym, w Polsce z roku na rok rośnie także liczba osób posiadających własną broń. Sprawdziliśmy, kto może korzystać ze strzelnic oraz jakie warunki trzeba spełnić, aby uzyskać pozwolenie na broń.

Strzelectwo sportowe w ostatnich latach w Polsce staje się coraz popularniejsze, o czym może świadczyć liczba strzelnic otwieranych w kraju. W samej tylko Warszawie miłośnicy tej aktywności mają do wyboru co najmniej kilkanaście świetnie zaopatrzonych miejsc, gdzie pod okiem wyszkolonych instruktorów mogą doskonalić swoje umiejętności związane z obsługą broni.

"Być jak Rambo". Na strzelnicy postrzelasz z pistoletów, rewolwerów, ale i z …. Kałasznikowa

W Polsce nie trzeba być członkiem klubu, aby postrzelać na strzelnicy, co wyróżnia nasz kraj spośród innych państw Unii Europejskiej – tłumaczy w rozmowie z naszą redakcją Mikołaj Hewelt prezes klubu strzeleckiego Proelia.

Warszawa. Łuski, proch i dźwięk wystrzału z karabinu. Ujawni...

Okazuje się, że nie tylko typowa broń sportowa dostępna jest dla osób odwiedzających strzelnice. Swoich sił spróbować możemy także np. z legendarnym radzieckim karabinkiem AK-47, zwanym potocznie Kałasznikow.

Aby przekonać się jak wygląda to w praktyce wybraliśmy się na jedną ze stołecznych strzelnic.

Warszawska Praga-Północ. Stare, olbrzymie hale produkcyjne zakładów FSO przy ulicy Jagiellońskiej 88. To tu na 6 tys. metrów kwadratowych mieści się strzelnica FSO, gdzie trenują m.in. członkowie klubu Proelia.

Po wejściu widzimy, że wszyscy przybyli legitymowani są w recepcji. Niezbędne jest okazanie dowodu osobistego i wpisanie się na listę z podaniem swojego adresu zamieszkania i numeru telefonu.

Strzelnica ta dysponuje 15 stanowiskami na 3 osiach pistoletowych na dystansie od 5 do 25 m oraz 45 stanowiskami na 9 osiach na dystansie od 5 do 20 m. Ponadto znajduje się tam także 5 stanowisk na osi karabinowej na dystansie do 100 m oraz tzw. Kill House o powierzchni 500 m kw., który dostępny jest dla firm szkoleniowych i służb mundurowych.

- W Polsce zasady korzystania ze strzelnicy są dosyć liberalne. Oznacza to, że jeżeli ktoś jest trzeźwy to właściwie może przyjść i postrzelać praktycznie z każdej broni jaka jest dostępna na polskim rynku od pistoletów, przez rewolwery, po karabiny, kałasznikowy. Tak naprawdę wszystko to, co widzimy w filmach, jest dostępne od ręki – mówi Mikołaj Hewelt i dodaje, że zdarzają się jednak sytuacje takie, gdzie obsługa strzelnicy dla bezpieczeństwa, obserwując zachowanie przybyłych osób, czasami odmawia komuś skorzystania z usług obiektu.

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Najważniejsze zasady na strzelnicy

Wśród osób odwiedzających strzelnice znane jest powiedzenie, że broń sama w sobie nie jest niebezpieczna. Zagrożenie zaczyna stanowić dopiero w rękach człowieka. To ludzie przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie lub niewiedzę mogą sprowokować pewne sytuacje.

- Z bronią należy obchodzić się zawsze bardzo ostrożnie. Niezwykle ważną rzeczą jest to, aby broń zawsze kierować w stronę kulochwytu oraz zawsze słuchać tego, co mówi nam instruktor na strzelnicy – wskazuje Mikołaj Hewelt.

Zasady bezpieczeństwa podczas strzelania idealnie obrazuje zasada BLOS, o której z pewnością każdy instruktor na strzelnicy nas poinformuje.

1. B - traktuj BROŃ zawsze jak załadowaną
2. L - LUFA zawsze musi być skierowana w kierunku kulochwytu
3. O - obserwuj OTOCZENIE, sprawdzamy linię strzału przed naciśnięciem na spust
4. S - SPUST, palec na języku spustowym może być tylko i wyłącznie w momencie, gdy chcemy oddać strzał.

Polska broń sprzedawana za granicę

Podczas naszej wizyty na Jagiellońskiej 88 mamy okazję zapoznać się m.in. z polską bronią wyrabianą w fabryce w Radomiu. Strzelnica FSO dysponuje trzema różnymi jednostkami: karabinkiem Grot i karabinkiem Beryl oraz pistoletem Vis.

- Ta broń sprzedawana jest również do innych krajów i cieszy się dużym powodzeniem. Jest to broń bardzo dobra i bardzo celna. Na zawodach zawodnicy osiągają wysokie rezultaty, niejednokrotnie strzelając maksymalną liczbę punktów, czyli sto punktów na sto – przekazał w rozmowie z nami Robert Germański kierownik klubu Proelia.

Liczba broni w Polsce znacznie wzrosła. Jaka jest droga do uzyskania pozwolenia na broń?

- W Polsce można uzyskać broń na kilka sposobów. Najbardziej popularną drogą jest ścieżka sportowa. Polega to na tym, że zapisujemy się do klubu sportowego, chodzimy, uczymy się strzelać, uczymy się zasad bezpieczeństwa i odpowiedniego posługiwania się bronią. Po trzech miesiącach możemy podejść do egzaminu strzeleckiego, który sprawdza nasze kompetencje i umiejętność posługiwania się bronią. Jeżeli przejdziemy te wszystkie rzeczy to mamy drogę otwartą do tego, aby uzyskać licencję, która pozwala nam kupić broń – tłumaczy prezes klubu Proelia.

Jak podał Mikołaj Hewelt, koszt całej ścieżki, przez przynależność do klubu i podejście do egzaminu końcowego, wynosi około 2 tysięcy złotych.

Z danych policyjnych, do których udało nam się dotrzeć wynika, że zaledwie w ciągu 2020 roku wydano w Polsce łącznie 234 916 pozwoleń na broń, z czego 32 184 przypadki dotyczyły ochrony osobistej, 39 205 pozwoleń zostało wydanych w celu sportowym, a 30 256 w celu kolekcjonerskim.

Liczba egzemplarzy broni w prywatnych rękach Polaków na koniec ubiegłego roku sięgnęła zaś 587 853. Statystyki pokazują, że w ciągu pięciu ostatnich lat liczba posiadach sztuk broni przez Polaków wzrosła niemal o połowę. Chodzi głównie o pistolety. Przykładowo w roku 2014 liczba egzemplarzy broni zarejestrowanych przez posiadaczy pozwoleń w naszym kraju była równa zaledwie 381 588. Jednak jak przekazał dla "Rzeczpospolitej" mec. Andrzej Turczyn, popularyzator broni palnej i autor bloga Trybun.org.pl., Polacy pod względem posiadania broni nadal są w ogonie Europy, daleko za Czechami, Niemcami czy Szwajcarami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie