Warszawa. Z miejskiej kasy zniknęły olbrzymie pieniądze. Zakończyła się kontrola w urzędzie na Pradze

Alicja Glinianowicz
Alicja Glinianowicz
Krystian Dobuszyński
Warszawski ratusz zakończył kontrolę Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty na Pradze Północ. Chodzi o wyprowadzenie z miejskiej kasy przez jednego z urzędników ponad 700 tys. zł. Mariusz G. miał stworzyć nieistniejące etaty, a pensje przelewać na swoje konto.

Afera w praskim urzędzie wybuchła w pierwszej połowie czerwca. Jak informowaliśmy, były urzędnik Pragi Północ z biura finansów oświaty i były kandydat Platformy Obywatelskiej do rady dzielnicy Mariusz G. miał przelać na swoje konta ponad 300 tys. zł. ze środków publicznych. Proceder ten trwał dwa lata. W tym czasie podejrzany stworzył aż 15 fikcyjnych stanowisk oraz podawał na listę dane osób już niepracujących w placówkach, np. dozorców czy sprzątaczek.

Zdaniem kontrolerów z ratusza, uzyskane przychody trafiały m.in. na dwa konta Mariusza G., który otrzymał w ten sposób 361, 467 zł. Ponadto szybko wyszło na jaw, że z miejskiej kasy wyparowało kolejne 365,824 zł. Pieniądze te zostały przesłane na cztery inne, niezidentyfikowane rachunki bankowe. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że od lipca 2019 do stycznia tego roku w urzędzie na Pradze Północ dokonano nieuprawnionych przelewów na łączną kwotę 727 291, 32 zł.

Warszawa. Koniec kontroli ratusza. Fikcyjne stanowiska i znikające pieniądze

Stołeczny ratusz zakończył prowadzoną kontrolę w urzędzie dzielnicy. Raport podpisany został przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Ujawniono w nim, że Mariusz G. kontrolował sam siebie.

"W DBFO powierzono kierownikowi Wydziału Płac i Ubezpieczeń Społecznych sporządzanie listy płac SP 30, których prawidłowość wykonania - zgodnie z przyjętą procedurą - następnie sam miał nadzorować. Należy ocenić, że powierzenie pracownikowi komórki organizacyjnej kontroli prawidłowości wykonania pracy przez kierownika tej komórki jest istotnym błędem w ustaleniu procesu kontroli finansowej, będącej elementem procedur kontroli zarządczej" – opisano nieprawidłowości w raporcie, który cytuje portal TVN Warszawa.

Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, wynagrodzenie dla fikcyjnych pracowników były naliczane m.in. tytułem "za godziny ponadwymiarowe" (18 723,14 zł), dla "nauczycieli" (blisko 13-14 tys. zł) czy dla "robotników gospodarczych" i "starszych woźnych i dozorców" (ok. 8-9 tys. zł).

Zdaniem kontrolerów z ratusza, osobą, która miała odpowiadać za przestrzeganie procedur kontroli, była dyrektor Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty Praga Północ Edyta Federowicz.

Aktualnie, według zaleceń Urzędu Miasta, Fedorowicz ma za zadanie przeprowadzenie weryfikacji dokumentacji dotyczącej naliczania i wypłat pensji pracownikom w okresie ostatnich pięciu lat.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie