Warszawiacy jeżdżą starymi autami. Nowych nie kupuje prawnie nikt. Najczęściej po stolicy poruszają się 13-letnie samochody

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Zastanawialiście się kiedyś czym najczęściej jeżdżą warszawiacy? Z odpowiedzią przychodzą specjaliści z systemu Yanosik. Z ich raportu wynika, że w stolicy w 2019 roku dominowały auta 13-letnie, a najpopularniejszym samochodem warszawiaków był... Ford Focus. Dalsza część artykułu poniżej.

Czym jeździ Warszawa?

W Warszawie najwięcej jest aut 13-letnich, a najpopularniejszych samochodem wśród mieszkańców stolicy jest Ford Focus. Tak w skrócie przedstawiają się wyniki raportu stworzonego przez specjalistów z systemu Yanosik (system ostrzegania o sytuacji na drodze tworzony przez kierowców, dla kierowców - przyp. red).

Zarówno w Warszawie, jak i w całej Polsce nadal dominują stare auta. Najpopularniejszy wiek samochodów osobowych w kraju? 15, a następnie 16 i 14 lat. Najczęściej spotykanymi autami na warszawskich ulicach są zaś samochody z 2007 oraz 2008 roku.

Nowe samochody (maksymalnie 3-letnie) stanowią zaledwie 1,9% wszystkich pojazdów osobowych w Warszawie.

Najpopularniejszym samochodem w Warszawie jest Ford Focus(najczęściej z rocznika 2008 i 2006) Drugie miejsce należy do Volkswagena Passata (głównie z 2006 roku), a trzecie do Forda Mondeo (przede wszystkim z rocznika 2008). Poza podium znalazła się Skoda Octavia (2012) i Opel Astra (2005).

Specjaliści z z systemu Yanosik zbadali jeszcze jedną rzecz -gdzie najczęściej naprawiamy swoje auta. Okazuje się, że lokalny warsztat wybiera 83 % warszawiaków, autoryzowany serwis - 17 %.

-Taka tendencja może mieć powiązanie z wiekiem aut. Osoby, które posiadają 15-letnie auto raczej nie są skłonne do oddawania auta do autoryzowanych serwisów. Z kolei właściciele nowych aut często mają w gwarancji samochodu zapewnione serwisowanie swojego pojazdu. Taka zależność może mieć decydujący wpływ na wybór miejsca naprawy – komentuje Julia Rachwalska, z Yanosika.


Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 stycznia, 18:07, Samarama:

Co za stereotypowe brednie. Od kiedy to stare blachy czy tapicerka zatruwają powietrze?

Stary nie znaczy przecież jednocześnie, że trujący. Wystarczy w końcu ustanowić obowiązek sprawdzania spalin na przeglądach technicznych i okaże się, ile starych aut będzie przechodzić, a ile kilkulatków nie – przez wycięte DPF-y. :)

12 stycznia, 19:00, Gość:

Przecież spaliny są zawsze badane.

Chyba u Ciebie jeżdżę na stację diagnostyczna od 12 lat 2 razy mi spaliny sprawdzali.

G
Gość
15 stycznia, 16:49, Gość:

Gdyby autorce tego pożal się Boże "artykułu" chciało się zgłębić temat to wiedziałaby że raport powstał na podstawie zeskanowanych dowodów rejestracyjnych w systemie Yanosik. A to dokładnie 755 704 badanych. Co daje 3,4% wszystkich aut. Tak więc cały ten raport jak i artykuł to bzdura.

Dokładnie tak! MYŚLEĆ LUDZIE!

G
Gość

Gdyby autorce tego pożal się Boże "artykułu" chciało się zgłębić temat to wiedziałaby że raport powstał na podstawie zeskanowanych dowodów rejestracyjnych w systemie Yanosik. A to dokładnie 755 704 badanych. Co daje 3,4% wszystkich aut. Tak więc cały ten raport jak i artykuł to bzdura.

G
Gość
14 stycznia, 13:35, Gość:

Jeżdżą starymi autami? A dlaczego? Bo ich nie stać na nowe, lub jeśli auto służy na dojazdy 100km przykładowo w jedną stronę do pracy to w tydzień do samej pracy robimy tysiac km, czyli po jakiś 4 latach takich dojazdów nowe auto nadaje się na złom, wyzylowane 1.0 o mocy 150koni przejedzie koło 200tysiecy a potem? Remont generalny lub kolejne nowe auto. Sam miałem wybór kupić młodsze auto lub starsze o wyższej klasie, wybrałem starsze bo właśnie te auta robią duże przebiegi, nowe auta już takich nie zrobią. Teraz w końcu robi się tak by co kolwiek przeżyło okres gwarancji a potem niech się rozsypie.. I to kupujesz nowe auto wszystko fajnie tyle że nowe auto po wyjeździe z salonu traci najwięcej na wartości, więc co to za biznes kupić auto nowe pojeździć chwilę i zmieniać zaraz z utratą co najmniej 50% wartości. Przeciętnego Kowalskiego na to nie stać by zmieniać auto co chwilę. A co do nowych aut, wyobraźcie sobie tira, który wypala dpf, normalnie tir palący hmm 20-30l o ile się nie mylę przy wypalanie dpf pali 100l z tego co słyszałem więc wtedy to jest ekologia? Moim zdaniem to działa tak jakby najpierw zbierać śmieci przez rok, a potem wielkie spalanie śmieci robić przez godzinę.. W końcu ten syf jest wypalany i gdzie wtedy ekologia? Tu nic nie ginie tylko zostaje odlozone na później. A co do elektrycznych aut, raz ze jest mało miejsc do ładowania, dwa zasięgu aut nie powalają, trzy utylizacja baterii raczej do ekologii ma się nijak a prędzej czy później będzie to trzeba zrobić..

Dodam jeszcze, że prąd w naszym kraju pochodzi z elektrowni węglowych...

G
Gość

Jeżdżą starymi autami? A dlaczego? Bo ich nie stać na nowe, lub jeśli auto służy na dojazdy 100km przykładowo w jedną stronę do pracy to w tydzień do samej pracy robimy tysiac km, czyli po jakiś 4 latach takich dojazdów nowe auto nadaje się na złom, wyzylowane 1.0 o mocy 150koni przejedzie koło 200tysiecy a potem? Remont generalny lub kolejne nowe auto. Sam miałem wybór kupić młodsze auto lub starsze o wyższej klasie, wybrałem starsze bo właśnie te auta robią duże przebiegi, nowe auta już takich nie zrobią. Teraz w końcu robi się tak by co kolwiek przeżyło okres gwarancji a potem niech się rozsypie.. I to kupujesz nowe auto wszystko fajnie tyle że nowe auto po wyjeździe z salonu traci najwięcej na wartości, więc co to za biznes kupić auto nowe pojeździć chwilę i zmieniać zaraz z utratą co najmniej 50% wartości. Przeciętnego Kowalskiego na to nie stać by zmieniać auto co chwilę. A co do nowych aut, wyobraźcie sobie tira, który wypala dpf, normalnie tir palący hmm 20-30l o ile się nie mylę przy wypalanie dpf pali 100l z tego co słyszałem więc wtedy to jest ekologia? Moim zdaniem to działa tak jakby najpierw zbierać śmieci przez rok, a potem wielkie spalanie śmieci robić przez godzinę.. W końcu ten syf jest wypalany i gdzie wtedy ekologia? Tu nic nie ginie tylko zostaje odlozone na później. A co do elektrycznych aut, raz ze jest mało miejsc do ładowania, dwa zasięgu aut nie powalają, trzy utylizacja baterii raczej do ekologii ma się nijak a prędzej czy później będzie to trzeba zrobić..

G
Gość

ja, mój seat i yanosik dajemy radę :D

G
Gość
13 stycznia, 11:02, Gość:

ile samochód pali w korku?

To zależy, ale u mnie to może być 40-50% więcej.

G
Gość

ile samochód pali w korku?

G
Gość
13 stycznia, 05:15, Gość:

Chetnie kupie nowy samochod tylko za co potem zyc w stolicy brak naszego narodowego samochodu ktorego cena bylaby przystepna. Nie czarujmy sie warszawiacy nie sa jednak az tak bogaci by nowymi pojazdami jezdzic a ford wypada najlepiej cenowo na rynku wtornym.

Sa dotacje na wymiane piecow to moze kolejna trzeba dotacje zrobic na wymiane samochodow oczywiscie na nowe

Nigdy nie będzie czegoś takiego jak narodowy samochód. Coś takiego funkcjonuje już tylko w Korei Północnej.

J
Jfyghh

Stare auta nie sa problemem. Problemem jest to ze te golodupce nie remontuja tych samochodow. Ponadto nieudolnosc urzedasow powoduje brak infrastruktury (drog,parkingow). Zamiast jazda trwac 30min trwa godzine - 2 razy wiecej zanieczyszczen. Miasto, miasteczko bo ledwie 3mln ludzi, jest zarzadzane przez nieudacznikow.

G
Gość

Chetnie kupie nowy samochod tylko za co potem zyc w stolicy brak naszego narodowego samochodu ktorego cena bylaby przystepna. Nie czarujmy sie warszawiacy nie sa jednak az tak bogaci by nowymi pojazdami jezdzic a ford wypada najlepiej cenowo na rynku wtornym.

Sa dotacje na wymiane piecow to moze kolejna trzeba dotacje zrobic na wymiane samochodow oczywiscie na nowe

O
Olo1234

Sam kupiłem starego złoma na dojazdy do pracy do centrum stolicy. Niech te debile więcej zlikwidują autobusów ZTM.

z
zenek

I tak powstają statystyki z doopy wzięte. Kierowcy w nowych samochodach nie uzywają Yanosika bo z reguły mają wbudowaną nawigację z osterzeżeniami o fotoradarach. Ma też Waze który nie zalewa uzytkownika rekalmami. Yanosik to taka nawigacja dla ubogich

G
Gość
12 stycznia, 18:07, Samarama:

Co za stereotypowe brednie. Od kiedy to stare blachy czy tapicerka zatruwają powietrze?

Stary nie znaczy przecież jednocześnie, że trujący. Wystarczy w końcu ustanowić obowiązek sprawdzania spalin na przeglądach technicznych i okaże się, ile starych aut będzie przechodzić, a ile kilkulatków nie – przez wycięte DPF-y. :)

Przecież spaliny są zawsze badane.

S
Samarama

Co za stereotypowe brednie. Od kiedy to stare blachy czy tapicerka zatruwają powietrze?

Stary nie znaczy przecież jednocześnie, że trujący. Wystarczy w końcu ustanowić obowiązek sprawdzania spalin na przeglądach technicznych i okaże się, ile starych aut będzie przechodzić, a ile kilkulatków nie – przez wycięte DPF-y. :)

Dodaj ogłoszenie