MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Warszawianka zachęca do zabierania jeży do domu. Lasy Państwowe: Nie powinniśmy takich rzeczy robić!

Red.
Warszawianka zachęca do zabierania jeży do domu. Łamie prawo?
Warszawianka zachęca do zabierania jeży do domu. Łamie prawo? Pixabay.com / Magdalena Hartwig Facebook.com (po lewej)
Jeże to zwierzęta zapadające w zimowy sen. Aby ten mógł trwać do wiosny muszą jednak mieć odpowiednie warunki, w tym zapewnioną odpowiednią temperaturę. Zwierzęta co jakiś czas wybudzają się z hibernacji i wędruje po parkach czy skwerach w poszukiwaniu pokarmu. Przy temperaturach sięgających -10 stopni jest to jednak mocno utrudnione. Dlatego w sieci pojawił się niecodzienny apel zachęcający do pomocy jeżom. Niestety, może on bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Zaczęło się od kartki na drzewie, która instruuje przechodniów co zrobić, gdy natrafimy na wybudzonego z hibernacji zwierzaka. Zdjęcie kratki trafiło szybko do Internetu i tu zaczęło żyć własnym życiem. Udostępniło je kilka tysięcy osób.

Na przybitym do drzewa kawałku papieru czytamy, że wybudzony jeż już nie zapadnie w sen zimowy i może nawet zamarznąć. Apel uczula warszawiaków na to, co należy zrobić gdy spotkamy zabłąkanego jeża. Jego treść znajdziecie tutaj:

Jeż, który nosi świerzb
Wątpliwość budzi jednak kilka rzeczy, o których możemy na kartce przeczytać. Po pierwsze, zachęca ona do tego, by zwierzęta zabrać do domu, zanim oddamy je w ręce straży miejskiej. Jest to zły pomysł z kilku powodów. - Nie powinno się takich rzeczy robić. Jeśli zwierzę jest zdrowe w ogóle nie powinniśmy go zabierać. Niezależnie czy będzie to jeż, młoda sarna, zając. Jeśli zwierzę wymaga pomocy należy zgłosić do odpowiednich służb - mówi Maciej Pawłowski, Rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Jeże, które możemy spotkać w parkach, objęte są w Polsce ochroną. Nawet jeśli za naszą chęć pomocy nie zostaniemy ukarani, narażamy się na choroby, których te kolczaste zwierzęta roznoszą. - Są nosicielami kleszczy i to w dużej ilości. Mogą mieć pchły, wszy inne choroby, które możemy przenieść na siebie. Łącznie ze świerzbem - ostrzega Maciej Pawłowski.

Zostawić w spokoju
Dlatego apel, by jeża odgrzać i podać mu wodę, jest bardzo złym pomysłem. Jeszcze gorszym byłoby karmienie zwierzęcia, bo dieta jeżowatych nie składa się, wbrew obiegowej opinii z jabłek. Co więcej, wcale nie musi być głodny. - W większości przypadków zwierzęta sobie poradzą. Chyba, że zdarzy się taka sytuacja jak dzisiaj, dziesięć stopni mrozu i spotkamy takiego zwierzaka. Istnieje ryzyko, że on może sobie nie poradzić. Jednak, kiedy temperatura wzrasta zwierzęta się wybudzają. Muszą coś zjeść, wykonać “toaletę”. To nie jest tak że zwierzę zasypia 15 października i śpi do 10 marca bez przerw - przyznaje rzecznik Lasów Państwowych.

Widok jeży tuptających po parkach wcale nie musi wzbudzać naszego niepokoju. Jeśli temperatura nie jest zbyt niska, warunki pogodowe dobre, a zwierzę zdrowe, należy pozostawić je w spokoju. - Trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jeśli warunki pogodowe są bardzo złe, warto zadzwonić do lasów państwowych czy straży miejskiej. Odradzam jednak zabieranie zwierząt i działanie na własną rękę - przestrzega Maciej Pawłowski.


emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Seria pożarów Premier reaguje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto