Warta Tower. „Twierdza Kulczyka” skrywa wiele sekretów. To jeden z najbardziej tajemniczych budynków w Warszawie

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Krystian Dobuszyński
Świątynia, sejf czy „Twierdza Kulczyka” - to tylko niektóre skojarzenia z wieżowcem Warta Tower. 82-metrowy budynek ma już ponad dwie dekady. Jego wnętrza wciąż robią wrażenie i skrywają wiele sekretów.

Wieżowiec ubezpieczeniowego giganta – Warty – „wyrósł” pod koniec lat 90. Wtedy w Warszawie trwał pierwszy „boom” na wysoką zabudowę. W ciągu czterech lat (1997-2000) oddano osiem wysokościowców, w tym Warsaw Trade Tower (208 metrów), zwany wieżowcem Daewoo czy Warsaw Financial Center z ukrytym skarbcem.

Warta Tower, budowana przez dwa lata – począwszy od 1998. Nieco wcześniej jedną z największych firm ubezpieczeniowych przejął multimiliarder Jan Kulczyk. Podobno na budowie przy Chmielnej 85 nie liczono się ze środkami. Wieża miała się wyróżniać, o co miał zadbać duet architektów Leszek Klajnert i Jerzy Czyż. Obaj współtworzyli m. in. Błękitny Wieżowiec czy odbudowany Pałac Jabłonowskich. Klajnert był poza tym mistrzem architektury sakralnej, co pozostawiło swoje piętno na wystroju Warty.

Warta Tower. „Twierdza Kulczyka” skrywa wiele sekretów. To j...

Miejsce naznaczone historią

Nim przejdziemy do samej konstrukcji budynku, warto zwrócić uwagę na miejsce. Na Chmielnej przy Żelaznej, w latach 30., czyli niemal sto lat temu, trwała intensywna budowa. Na rozległej działce powstawał modernistyczny Centralny Dworzec Pocztowy. Do wybuchu wojny gotowe było tylko jedno skrzydło potężnego gmachu. To tam w sierpniu 1944 roku wdarli się Powstańcy, którzy zawiesili na szczycie biało-czerwoną flagę. Dworzec stał się „Żelazną Redutą”, mimo zniszczeń długo był schronieniem dla walczących Polaków. Po wojnie niektóre elementy budynku dalej zajmowała poczta, inne stopniowo rozbierano. Dziś nie ma już po nich śladu.

Właśnie na działce pocztowej w październiku 1998 roku ruszyła budowa. Projekt był śmiały i dość nietypowy. Budynek składa się bowiem z trzech części. Z zewnątrz widzimy pięciopiętrowe biura, wyłożone granitem i szkłem refleksyjnym, będące niczym mury chroniące wejścia do środka. Dalej, jak w starożytnej Mezopotamii, pojawia się kolejna znacznie wyższa bryła. Ale pomiędzy wysoką na 82 metry wieżą, a „murem” jest nisza, w której zaprojektowano ogród.

Zielona przestrzeń, starannie oddzielona od zgiełku miasta, to fascynujące miejsce. Pierwotnie wypełnione bambusem, drzewami i pnączami, które „wspinają się” po fasadzie, a także fontannami. Nawet dziś – nieco opuszczona i zamknięta dla publiczności – sprawia wrażenie oazy, miejsca w którym można zapomnieć, że jest się w centrum Warszawy.

Dwie dekady Warty

Wnętrze Warty starzeje się z godnością. Nad przeszklonym lobby wisi potężna metalowa rzeźba, przypominająca nieco świątynny żyrandol. Na wprost wyłożony drewnem hol windowy, a po obu stronach schody na pierwsze piętra biurowe. Na podłodze marmurowa posadzka, a na słupach ornamenty przypominające hieroglify.

Nawiązań rodem za świątyń jest tu zresztą znacznie więcej. Za wystrój odpowiadał jeden z najbardziej znanych polskich dizajnerów – Wiesław Olko, ceniony scenograf teatralny, operowy i filmowy. Dawniej przed wejściem stały odlane z brązu rzeźby Barbary Galender. Miały symbolizować handel, fortunę i podróże handlowe. Przeniesiono je w 2015 roku, gdy pierwszy właściciel sprzedał budynek.

Budynek, w grudniu 2000, a więc na przełomie wieku, otworzył uroczyście prezydent Aleksander Kwaśniewski, a także pierwszy właściciel – Jan Kulczyk. Wnętrza musiały robić wtedy ogromne wrażenie. Gości VIP przyjęto na poziomie +1 w ciemnym saloniku, będącym dawniej zamkniętą częścią restauracji o złotym suficie. Jej wnętrze nawiązuje nieco do stylu art deco. Charakterystycznym elementem są szkła powiększające znajdujące się przy każdym oknie.

Podobny, choć nieco bardziej elegancki wystrój, ma ostatnie piętro będące niegdyś biurem Jana Kulczyka. Niektórym przypominać może nawet lożę masońską. Warta Tower ma 21 pięter. Na najwyższym poziomie znajduje się kondygnacja techniczna z klimatyzacją i urządzeniami chłodzenia budynku.

Krystian Dobuszyński

Jaka przyszłość Warta Tower?

Wkrótce budynek może zmienić swoją nazwę. Pod koniec roku wyprowadzi się z niego Warta. Gigant ubezpieczeniowy przenosi się do nowego wieżowca Unit – na Woli. - Budynek będzie pusty, co jest doskonałą okazją do tego, żeby przeprowadzić modernizację – mówi Paweł Słupski ze spółki Globalworth, która od 2019 roku jest właścicielem i zarządcą budynku.

Wyremontowane zostaną przede wszystkim „technikalia”, ale także odświeżone zostaną biura. - Będziemy chcieli zachować wnętrza Warty Tower, aby kolejne pokolenia mogły oglądać to, co jest w środku. Rewolucja nie jest tutaj potrzebna – dodaje Słupski. Wnętrza budynku wkrótce mogą zyskać miano kultowych. Już dziś pojawiają się tu ekipy filmowe. Budynek był lotniskiem w Dubaju, Haremem czy planem wielu reklam i teledysków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie