Wygraj bilet na spektakl "Kiedy kota nie ma..." w Teatrze Capitol [KONKURS]

Piotr Wróblewski
Wygraj bilet na spektakl "Kiedy kota nie ma..." w Teatrze Capitol [KONKURS]
Wygraj bilet na spektakl "Kiedy kota nie ma..." w Teatrze Capitol [KONKURS] Teatr Capitol
Wspaniała komedia "Kiedy kota nie ma..." w Teatrze Capitol. Chcecie zobaczyć ten spektakl? Mamy dla Was bilety!

Jeśli jesteś zainteresowany patronatem naszemiasto.pl – napisz pod adres [email protected]
Jeśli chciałbyś zrobić projekt niestandardowy z naszemiasto.pl – napisz pod adres [email protected]

Podróż poślubna do Saint Tropez? Tak! Ale w dwudziestą rocznicę ślubu? Jak poradzą sobie z wzajemnymi uszczypliwościami dwa zabawne angielskie małżeństwa z 20-letnim stażem? Jak rozbudzić dziką namiętność w mężu fajtłapie? Jak próbuje on dotrzymać kroku szwagrowi seksoholikowi? Jak zaimponować zmanierowanej zamożnej siostrze i nie zabić jej wędzonym łososiem? Oraz czy szczotka sedesowa z wizerunkiem pary królewskiej może pomóc w samobójstwie pięknej 20-latce? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w spektaklu "Kiedy kota nie ma...".

"Gdy kota nie ma...". Wygraj podwójne zaproszenie na spektakl 30 lipca!

Co zrobić, aby zdobyć nagrodę?

1. zarejestrować się w naszym serwisie podając swoje imię i nazwisko (tylko do wiadomości redakcji)
2. Polubić na Facebooku warszawa.naszemiasto.pl
3. Polubić na Facebooku nasz specjalny serwis z konkursami - Konkursy Warszawa

4. odpowiedzieć w komentarzu na pytanie:

Dlaczego te bilety powinny trafić właśnie do Ciebie?

Nagrody otrzymają autorzy najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 24 lipca (piątek) do godz. 11:59.

Zgłoszenia osób niezalogowanych oraz nie mających wypełnionego w całości profilu nie będą rozpatrywane.

Zapoznaj się z regulaminem konkursów w serwisie warszawa.naszemiasto.pl Kliknij tutaj!


Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
[email protected]
Jestem bardzo ciekawa co się dzieje gdy nie ma kota w domu, a dzięki tej sztuce i rewelacyjnym aktorom zostane uswiadomiona :D
D
Dariusz
.... bo Wy wiecie, ze tak bedzie najlepiej :)
b
babcia
Bo się nieco spóźniłam z odpowiedzią.
d
dominika2103
No właśnie co się dzieje po 20 latach małżeństwa, gdy kota nie ma w domu?Umieram z ciekawości, ale żeby przekonać się o tym na własnej skórze muszę poczekać jeszcze 13 lat, a może tak poeksperymentować na przykladzie innych?
r
rzuliet
Dlaczego do mnie? Bo wieczór w teatrze góruje nad alternatywą spędzenia wieczoru na kanapie, z pilotem w jednej dłoni, a kieliszkiem wina w drugiej. No... kieliszek wina zawsze można sobie zaserwować w antrakcie - opcja nad wyraz kusząca. Po wtóre - żeby spektakl nam dane było obejrzeć, wskazane jest dotrzeć do teatru, a więc się poruszać. Czyli co? Czyli się ruszamy! Stawy nie kisną! Żyły nie zatykają! Wniosek z tego taki, że spektakle powinny być wypisywane na receptę - ciekawy koncept. I tak - dolega Ci migrena? Wybierz się na adaptację słynnej powieści Orzeszkowej o legendarnych globusach. Cierpisz na nadciśnienie? Wybierz się sztukę o szumie morza. I tak dalej, i tak dalej... No ale do rzeczy. W teatrach mają dobre oświetlenie, bo ludzi do tego zatrudniają - specjalistów. A żeby nam zimą nie groziła depresja, to trzeba się doświetlać. No to można właśnie do teatru się wybrać. Samo zdrowie te spektakle. Teatry też dach mają. A jak wiadomo zimą zimno jest, zaziębić się można szybko i łatwo, więc stanie na świeżym powietrzu zdrowe nie jest. Zalecam siedzenie w teatrze - nie zaziębimy się. Drogą dedukcji dochodzę do wniosku, iż wybranie wieczoru w teatrze powinien podpowiadać nam zdrowy rozsądek. Z naciskiem na zdrowy! :)
K
Karolla87
Kiedy nie ma Kota w naszym domu,
zapraszam swoje koleżanki po kryjomu.
W łazience robię sobie charakteryzację,
z garderoby wybieram najlepszą kreację,
salon przyozdabiam w wyszukana dekorację,
na wejściu dostaje brawa i na stojąco owacje.
W kuluarach prowadzimy ożywione dialogi,
na deskach parkietu uginają nam się nogi.
Niestety niepostrzeżenie nastaje późna pora,
wtedy opuszczam kurtyny, taka już moja rola…
Na pożegnanie wręczam dziewczynom rekwizyty,
a one nie mogą doczekać się już kolejnej wizyty.
Rano przy Skarbie chodzę na paluszkach jak mim,
ale 30-tego chcę pójść do Capitolu właśnie z nim!
w
wro82
Dlatego, że podobno w Teatrze Capitol jest klimatyzacja i w te upały chciałbym móc choć jeden wieczór spędzić w przyjemnie chłodnej sali (znakomicie się przy tym bawiąc;)
p
prosciutto
Bo 30 lipca Kotki nie ma więc Mysz może harcować:) Ponadto, sądząc po opisie, spektakl może go przekona, że małżeństwo w cale nie jest takie złe jak sobie wyobraża :) #naszemiasto.pl pomożecie :)?
s
scamp93
Chciałbym wygrać bilety na tę sztukę, ponieważ kocham teatr! To właśnie tutaj zrodziła się pierwsza scena, na której prawdziwi aktorzy pokazywali swój kunszt. W obecnych czasach trudno jest dostrzec potencjał aktora. Seriale ani filmy pełnometrażowe niekoniecznie nam to zagwarantują. Pozostaje teatr, który zawsze weryfikuje posiadanie talentu przez osobę występującą na scenie oraz pozwala znacznie szerzej wyeksponować jej umiejętności. Bardzo chętnie wybrałbym się na "Kiedy kota nie ma...", bo lubię niekonwencjonalne komedie, pozbawione jakiekolwiek schematu. Tylko wtedy jest możliwość przeżycia czegoś niespodziewanego, niepowtarzalnego. Widzowi trudno jest przewidzieć zakończenie i o to właśnie chodzi :)
L
LucySnowe
Bilety powinny trafić właśnie do mnie, bo jestem zmuszona przeżyć lato w mieście, do czego zupełnie nie jestem przyzwyczajona i chciałabym mieć jakiś powód do radości, a wygrana w konkursie na pewno by nim była.
m
mik03
Weekend ledwo się skończył, więc jestem jeszcze w stanie rozgrzać mój nieco wypoczęty umysł, który zwykł walczyć w terminie od poniedziałku do piątku o przetrwanie w pracy/w domu (sam nie mieszkam;))/czy też samej Warszawie - niepotrzebne skreślić. Rozgrzać po to, by przekonać Redakcję, dlaczego powinienem wygrać. Czasu mało, więc... ready, steady, go! Temat kotów nie jest mi obcy, należy to zaznaczyć z całą stanowczością. Niełatwo zapewnić zajęcie współlokatorowi, którym jest kobieta. I to moja kobieta! A tak, gdybym zamachał bilecikami na takie fajne wydarzenie, gotowa skakać z radości. Bo tak to siedzi w internetach i te koty właśnie ogląda. I mi każe, co za los. I to by była, droga Redakcjo, wielka przysługa wyświadczona czytelnikowi. Po drugie, w opisie spektaklu przewija się postać szwagra – ten temat również nie jest mi obcy. Chętnie tym razem odnalazłbym się w roli tego, który może się pośmiać, a nie z którego się śmieją ;). Po trzecie - no właśnie... po trzecie no to jest upał, parówa i tzw. gorąc i umysł jest zdatny tylko te koty w internetach oglądać, a nie myśleć…
b
brelka
Bilety powinny trafić do mnie, bo po prostu potrzebuję się rozweselić, pośmiać się, spędzić miło czas.
Dodaj ogłoszenie