Wywiad z zespołem Uran

Redakcja
http://www.uran.band.pl/
Uran jest street punk rockowym zespołem z Białegostoku. Postanowiłem przeprowadzić wywiad z tym zespołem. Pytania zadawał Janosik ( Jnk ). Odpowiedzi udzielali : wokalista Johnny ( J ) i gitarzysta Coval ( C ). Oto rezultat naszej rozmowy :

Jnk : Na początek opowiedzcie historię zespołu Uran.
J : Mało kto pamięta, ale historia naszego zespołu sięga jeszcze końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Wtedy to zaczęliśmy próby u Babki na działce. Były to pierwsze gitary podłączone do pieców mniejszych, niż ówczesne telewizory oraz wokal podpięty do pożyczonego od kolegi równie niewielkiego wzmacniacza gitarowego, czasem basowego. Jeżeli spojrzeć na warunki, to były one wtedy niesamowicie spartańskie, ale granie takiej muzyki dawało nam ogromną frajdę.
Po licznych zmianach osobowych (doszedł do nas pierwszy basista Maciek i perkusista Kozak) oraz miejsc prób kanciapowych na dłuższą metę usadowiliśmy się u Anona w garażu. Na bas wskoczył Katolik. Mieliśmy stabilny skład , z którym mogliśmy zagrać nasz pierwszy koncert. Miało to miejsce na imprezie kończącej lato o nazwie „Mydło Powidło" w 2002 roku. (śmiechem, żartem w te lato będzie dziesięciolecie naszego koncertowania).
Najciekawsze jest to, gdzie odbył się sam koncert. Nie uwierzysz, ale nasz nielegalny partyzancki gig miał miejsce w pustostanie biurowym, w którym aktualnie znajduje się filia białostocka Radia Eska. Pomiędzy klubem Rejs, a kinem Pokój. O ironio daliśmy początek muzyce w tym miejscu.
Dalsze dzieje to: liczne wypady koncertowe w Białymstoku i na Podlasiu, perturbacje personalne, no i trasa koncertowa na Litwie, na majówce 2006 roku. Niesamowita przygoda, za co do dziś jesteśmy wdzięczni ekipie Pasidaryk Records i hardcore.lt.
Momentem przełomowym było nagranie naszego pierwszego materiału. Miało to miejsce w studiu Studnia. Osoba Piotrka P. okazała się niesamowicie pomocną w szybkiej realizacji materiału. Ponadto nasz skład do którego parę miesięcy wcześniej przed nagraniem dołączył Bak, jako perkusista i Świeżak grający z nami od dłuższego czasu też spotęgował efekty. Po wypuszczeniu materiału w eter, zaczęliśmy grać całkiem sporo koncertów po całej Polsce. Tyle historii w malutkiej pigułce, bo długo można by się tu rozgadywać.
C: Bardziej szczegółową historię możecie przeczytać na naszej oficjalnej stronie uran.band.pl.
Jnk : Jaki jest aktualny skład kapeli? Czy jest on stabilny?
C: Babka i Coval (czyli ja) na gitarach oraz Johnny na wokalu – święta trójca , która grała w Uranie od zawsze. Dawno temu dołączył do nas perkusista Bak i nie tak dawno temu zaczął z nami grać na basie Fisiek. Tak - skład jest stabilny, jak żelbeton na mrozie.
J: Jak da się zauważyć po naszych koncertach, przez wiele lat przeszliśmy całkiem sporo zmian personalnych, lecz na dziś ten skład jest najsolidniejszy. Wszyscy jesteśmy z tej samej bajki i pankrokowanie w Uranie widzimy tak samo. Nigdy nie uniknie się sporów wynikających z różnicy zdań. To naturalne, ale wynika tylko z tego, że chcemy dla zespołu jak najlepiej oraz z faktu, iż nasza muzyka musi być bezkompromisowo zajebista.
Jnk: Co oznacza nazwa zespołu? Skąd się ona wzięła?
C: Nazwa kapeli wzięła się z huśtawki pod blokiem po wypiciu browaru. Pomógł ją nam wymyślić nasz stary manager Sztama.
J: W tym miejscu należą się serdeczne podziękowania młodemu Sztamie. W czasach początku kapeli mieliśmy wiele szalonych pomysłów na nazwy ( Do.Wu.D.S – Drzazga w dupie systemu i tym podobne wariactwa ). Sztama spędzając dużo czasu z naszym ziomkiem Tołkinem wpadli na jeszcze bardziej szalony pomysł. Stąd wziął się Uran. Szacunek dla was panowie! Tyle możemy powiedzieć w tym temacie. Reszta jeszcze długo zostanie owiana tajemnicą, może kiedyś odpalimy Enigmę.
Jnk: O czym są wasze teksty? Skąd czerpiecie inspiracje do pisania tekstów?
J: Nasze teksty są o tym co nas cieszy jak i wkurwia na co dzień. Chcielibyśmy, aby życie było czarno-białe. Wszystko łatwo się dzieliło na dobre i złe. Fajnych i niefajnych. Z perspektywy życia wiemy, że tak nie jest. Dlatego często śpiewamy o tej plugawej szarości, która nas otacza, czasem zalewa i przytłacza. Co nie znaczy, że nie śpiewamy o przyjemnych chwilach, czy ważnych sprawach w naszym życiu. O momentach w pamięci, dla których warto żyć. A wiesz jak jest najlepiej? Jak się wsłuchasz w nasze teksty i sam sobie odpowiesz, o czym śpiewamy. Wtedy słuchając naszej muzyki będziesz najlepszym recenzentem naszych tekstów, w swojej własnej wyobraźni.
C: Chyba każdy wie o czym są teksty, wystarczy ich posłuchać. Inspiracje czerpiemy z wariacji życiowych.
Jnk: Muzycznie poruszacie się w estetyce street punk rocka. Czy jest to trafne określenie waszego stylu muzycznego? W jakim kierunku muzycznym zamierzacie nadal podążać?
J: Najlepszą parafrazą będzie numer, który czasami wykonujemy na koncertach, pod tytułem „Adamba". Można w jednej piosence usłyszeć naszego punka, hc i ska. Nie lubimy na siłę się szufladkować. Kiedyś pewien basista Vibratorsów na afterzu po ich koncercie w Białymstoku powiedział: „że brzmimy jak oldschoolowy punk rock, tylko bardziej hardkorowo i bardziej melodycznie". Niemniej moim zdaniem, może i do street punka nam najbliżej? Sam oceń. Jeżeli chodzi o przyszłość, to mogę zapewnić, że nie pogardzimy żadną koncepcją muzyczną, która akurat do tworzonego numeru będzie nam pasować. Rock and roll ? - czemu nie. Trochę mocniej? - proszę bardzo.
C: Punk rock, po prostu punk rock, nasz styl to punk rock i będziemy podążać stylem punk rocka.
Jnk: W 2007 r. nagraliście płytę demo. Co możecie ciekawego o niej powiedzieć? Czy zamierzacie coś nagrać w najbliższym czasie?
C: Nasze demo jest zajebiste. Polecamy. Następne nagrania będą raczej jak już uporamy się z wydaniem pierwszego albumu.
J: Tak jak wspomniałem w pytaniu o historię tak wspomnę i teraz. Demo było dużym kopniakiem do dalszego działania. Ogromne podziękowania Piotrkowi P. za pomoc i zabawę w trakcie nagrywania i realizacji. Studio Studnia możemy śmiało polecić każdej młodej kapeli, jak i starym wyjadaczom. Jeżeli chodzi o nagranie, nie ustalaliśmy konkretnego terminu, ale jesteśmy w trakcie tworzenia materiału na następny krążek. Mamy całkiem sporo nowych numerów , które można usłyszeć, jak na razie tylko na koncertach. Poza tym wszystkie stare numery mają być wydane jako jedna oficjalna długogrająca płyta. Szczegóły wkrótce.
Jnk: Zagraliście dużo koncertów. Które z dotychczas zagranych koncertów wspominacie najlepiej? Gdzie zamierzacie zagrać w najbliższym czasie?
J: Wbrew pozorom najlepiej wspominamy koncerty odbywające się, u nas, na Podlasiu. Miejsca takie jak : Mońki, Sokółka potrafią zaskoczyć naprawdę pozytywnie. Nasza wschodnia płomienność serc powoduje, że praktycznie nigdy słuchacze nie stoją tępo przed sceną, tylko napierdalają ile sił. Poza tym warto wspomnieć o festiwalu Rock Na Bagnie, który z roku na rok gra z coraz większym rozmachem. Niesamowitą przygodą było również granie naszej muzyki na Litwie. Nie spodziewaliśmy się tak pozytywnego odbioru. Tę parę lat temu, ludzie tworzący tamtejszą scenę bawili się naprawdę na poziomie. Jeżeli chodzi o najbliższą przyszłość koncertową, to na pewno Białystok. Będziemy mieli teraz parę większych koncertów. Z Analogsami na początku marca niestety nas nie zobaczysz, ale z Bulbulatorsami w najbliższej przyszłości - zapewne tak. Potem spróbujemy sprawdzić, co w stolicy piszczy. Jak wszystko dobrze pójdzie z płytą, wypadało, by się przypomnieć naszym litewskim przyjaciołom. No, ale to na razie dalsze plany.
C: Było sporo koncertów , które zapamiętałem. Szczególnie zapadł mi w pamięci nasz pierwszy koncert w Mońkach oraz trasa po Litwie, mini trasa po północnej Polsce (Toruń – Gdańsk – Szczytno). Dobrze też grało się w pierwsze koncerty w Warszawie. Oczywiście nie muszę wymieniać koncertowania w Białymstoku, gdzie jest szczególnie pod każdym względem, za każdym razem. Co do przyszłości, to zagramy wszędzie, gdzie nas zaproszą (albo i nie zaproszą), o ile termin będzie odpowiedni.
Jnk : Pochodzicie z Białegostoku. Co tu ciekawego dzieje się na scenie punk rockowej?
C: Scena ma się dobrze. Jest mała, ale zawsze można coś ogarnąć i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Koncertów nie ma dużo, to niestety jest bolączka, ale zawsze jest git.
J: Może trochę mniej, niż parę lat temu, ale cały czas dzieją się u nas ciekawe koncerty. Stare miejsca znikają (Gwint). Pojawiają się nowe (Węglówka). Zespoły też nas nie omijają w swoich planach koncertowych. Smutnym faktem jest znikanie wielu zespołów z rodzimej sceny. Na wschodzie mimo, że życie wesołe, to nie koniecznie materialnie stabilne. Kaganiec, który zagrał z nami wiele koncertów już nie gra. Miejmy nadzieje, że kiedyś wrócą, jak już dorobią się tych milionów za Wielką Wodą. Nie wiemy co z Anemią 77. Przyszłość ich niejasna, ale serce się raduje, gdy widzę, że jednak koncert w Warszawie zagrają.
Z drugiej strony bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest fakt, że istnieje jeszcze wiara w narodzie i następne pokolenie coś działa, gra, organizuje. Chwała chłopakom robiącym przeglądy muzyczne Young Stage, gdzie wyszukują nowych talentów w dziedzinie muzyki ( też punk ) rockowej oraz hip hop. Młodzi ludzie robią koncerty i starają się też tworzyć nowe festiwale. Z tego co wiem, Babushka festival był również robiony przez młodą ekipę. Z ostatnim koncertem Kryzysu mieli wiele wspólnego chłopaki z Kackillera, o ile wiem. Coś się dzieje. W tym miejscu należy nie zapominać o starej załodze z B+B, która od lat niezmiennie i uparcie trzaska te większe koncerty i nie dopuszcza do jakiegokolwiek marazmu na naszej białostockiej scenie.
Jnk: Co na zakończenie chcielibyście przekazać swoim fanom?
J: Zamiast siedzieć w domu ruszcie tyłki na najbliższy koncert. Nasz, czy nie nasz. Komputer czy amerykański serial nie ucieknie, a dobra zabawa, przy dobrym piwie i najlepszej muzyce – bo na żywo – zostanie w waszych głowach do końca życia. Przychodźcie tłumnie. Bawcie się jak najlepiej umiecie, bo to dla was robienie tej muzyki daje radość, a nie do szuflady.
C: Pozdrowienia. Przychodźcie na koncerty ! Róbcie rozpierdol pod sceną !
Jnk: Dzięki za wywiad.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie