Yellow box, czyli żółte skrzyżowanie lekiem na korki w Warszawie? Ursynowski radny proponuje londyńskie rozwiązanie

Joanna Postrzednik
Joanna Postrzednik
Yellow boxy, czyli żółte skrzyżowania w Warszawie? Radny przedstawia lek na korki w stolicy
Yellow boxy, czyli żółte skrzyżowania w Warszawie? Radny przedstawia lek na korki w stolicy Andrzej Szkocki/archiwum
"Yellow boxy" to żółte oznakowania na środku skrzyżowania, które mają przypominać, że nie wolno na nie wjeżdżać jeśli widać, że trudno będzie je opuścić. Takie rozwiązanie z powodzeniem działa w wielu europejskich miastach, a od niedawna także w Szczecinie. Czy jest szansa, aby pojawiło się także w Warszawie? O tym w artykule poniżej.

Żółte skrzyżowania lekiem na korki?

"Yellow boxy" to żółte linie namalowane na jezdni, które przypominają kierowcom, aby nie wjeżdżali na skrzyżowanie, jeśli istnieje możliwość, że nie opuszczą go przed zmianą świateł. W Warszawie widok samochodów, które w ten sposób blokują ruch to norma, dlatego rozwiązaniem mogłyby być właśnie yellow boxy.

ZOBACZ, jak działa "yellow box"

Rolą "yellow boxów" jest przypomnienie kierowcom o braku możliwości postoju w obrębie skrzyżowania i oznaczenie tych miejsc, w których pozostanie może doprowadzić do zablokowania ruchu. Takie rozwiązanie z powodzeniem sprawdza się w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Hiszpanii, a od niedawna także w Szczecinie.

Żółte boksy również w Warszawie?

Antoni Pomianowski z Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa zaproponował, aby żółte boxy namalować również na warszawskich skrzyżowaniach, m.in. na Puławskiej i Poleczki, Rosoła i Belgradzkiej oraz Nowoursynowskiej i Doliny Służewieckiej. Jak na razie jest to niemożliwe, bo w przepisach o znakach i sygnałach drogowych nie ma o tym mowy. Jest jednak nadzieja, że niedługo to się zmieni, bo od kilku tygodni to rozwiązanie testowo wprowadzono na szczecińskie ulice.

Test żółtych skrzyżowań

"Yellow boxy" od niedawna testowane są w Szczecinie. W ramach pilotażowego programu pojawiły się na czterech szczecińskich skrzyżowaniach. Oznakowanie zostało wprowadzone na okres minimum 3 miesięcy z możliwością przedłużenia. Jeśli żółte linie będą spełniać swoje zadanie, wkrótce mogą pojawić się w innych polskich miastach, bowiem test realizowany jest w odpowiedzi na pismo Ministerstwa Infrastruktury, które rozważa zmiany w przepisach w tym zakresie.

“Yellow boxy” w Londynie

Pierwsze żółte linie w kratkę pojawiły się na londyńskim skrzyżowaniu w 1964. Dziś doskonale spełniają swoje zadanie. Dodatkowo większość żółtych skrzyżowań wyposażona jest w kamery monitoringu, dzięki czemu policjanci jeszcze łatwiej łapią kierowców, którzy zatrzymują się w niedozwolonej strefie i blokują ruch. Za złamanie prawa grozi mandat o wartości 100 funtów. W Polsce za zablokowanie skrzyżowania grozi kierowcy 300 zł mandatu oraz 2 punkty karne.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Korpo
Okopowa/Solidarnosci. Poprosze jebnac tam meteorem i zrobic od nowa.
G
Gość :)
Super pomysł, poproszę na skrzyżowaniu Okopowa/Grzybowska bo tam debile zawsze blokują ruch...
K
Koerowca.
A może wystarczy przykladac wieksza uwage do uczenia podobnych sytuacji kierowcow jak i do innych potrzebnych zachowan(mowa o mlodych kierowcach) a nie uczenie ich jazdy po łuku parkowania ruszanie z gorki czy chociazby jak sprawdza sie plyny. Ten czas moznaby poswiecic na kulture na drogach
G
Gość
2019-08-13T09:22:14 02:00, Warszawiak:

Większość polaków jest zbyt tępa żeby ocenić czy uda się im zjechać na czas czy nie, bo wtedy i bez tych YELLOW BOXÓW by się obyło. Z resztą często jest tak że wszystko wygląda na to że uda się zjechać, a sytuacja potrafi zmienić się w ciągu chwili i STOIMY.

Już kiedyś w Warszawie były... i niestety niczego to nie zmieniło.

W
Warszawiak
Większość polaków jest zbyt tępa żeby ocenić czy uda się im zjechać na czas czy nie, bo wtedy i bez tych YELLOW BOXÓW by się obyło. Z resztą często jest tak że wszystko wygląda na to że uda się zjechać, a sytuacja potrafi zmienić się w ciągu chwili i STOIMY.
Dodaj ogłoszenie