Za wszystkie niedogodności i problemy przepraszam

Alicja Skowrońska
Alicja Skowrońska
Dla mnie nie ma już wątpliwości. Agnieszka Wolska, autorka rzeźby przed zielonogórskim centrum rekreacyjnym z dnia na dzień została jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci naszego miasta.

Penis, basen i Zielona Góra znów razem! Tak zdecydował prezydent Kubicki...   Młoda artystka, przed którą jeszcze obrona dyplomu, nie spodziewała się takiego ,,wejścia" w świat artystyczny. Nie zamierzała, ale stało się.   Dziś przywracała swojej rzeźbie amputowane wcześniej przyrodzenie. W przedziale czasowym, tak mniej więcej od ,,W samo południe" do ,,15.10 do Yumy" Agnieszka Wolska po SMS-ie ,,Za wszystkie niedogodności i problemy przepraszam" od Prezydenta Zielonej Góry mogła zakasać rękawy i przystąpić do pracy. Po wcześniejszym zakupie materiałów za własne pieniądze... Szczęśliwie kontrowersyjny penis nie wylądował na śmietniku. A już - po szumie medialnym jaki powstał po amputacji - otrzymała sporo ofert. Cena? Nawet 6 tysięcy złotych.   Rekonstrukcja jest zaplanowana na kilka dni. Dziś jajka zostały przytwierdzone i zabezpieczone przed następną fazą. Rzeźba ma być taka jaką była przy stworzeniu. Bez żadnych blizn.   Praca Agnieszki Wolskiej nie mogła już być przeprowadzona bez asysty. Wywiad za wywiadem. Kamery, aparaty fotograficzne. Teraz już dosłownie każdy moment jej pracy był najważniejszy.Wiertło w podbrzusze i mimowolne grymasy u kilku osób.Prośba o podtrzymanie penisa bo ręka omdlała i chętnych prawie nie było. Chłop chłopu?Wygładzanie dołączonego elementu. O, tutaj uśmiechy.   Oczywiście wszyscy obecni byli za Panią Agnieszką. Dotarła też Pani dr Agnieszka Opalińska, pełnomocnik marszałka ds. równego traktowania ze słowami poparcia. Zanosi się, że po tej linii będzie ciąg dalszy tej sprawy.   No i reakcje przechodniów. Nie było osoby, która by nie wiedziała o co chodzi. Od maluchów po starsze osoby i obu płci. Gdyby nie było okaleczenia rzeźby, naprawdopodobniej zbytnio nie zwracaliby uwagi. Teraz na pewno jest to najwłaściwsze miejsce do fotografowania.Czyli ten facet na okrągło w obiektywach. Tylko jeden pan zrobił sobie zdjęcie z drugą częścią rzeźby co wzbudziło sporą wesołość. Zabawnych sytuacji było więcej.   Pod basen dotarło dwóch rozemocjonowanych panów. Szło o zakład, pytania były proste – Ma? Nie ma? Był w jeszcze w torbie... Przegrany był niepocieszony.   Wyszła grupa z basenu. Komórki w dłonie i zdjęcia. Jeden pan miał dylemat. Jak wytłumaczyć żonie, że na pewno był w Zielonej Górze. Wchodziłem na basen i rzeźba była bez jaj, wychodzę i już ma. Jechałem do Zielonej Góry, a wracam z Wiednia?   Z kolei spokojnie i bez reakcji przechodziła jakaś pani. Zapewne nie zwróciłaby uwagi gdyby nie fotoreporterzy. Skojarzyła. Spojarzała. Zdziwiła się. Taki mały? I tyle hałasu o tego małego?No właśnie. Wiele hałasu o nic...Przeczytaj jak zaczęła się cała afera z rzeżbą przed nowym zielonogórskim basenem!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie