Zamek krzyżacki w Świeciu [zdjęcia]

Redakcja
SPOZA MIASTA. Zamek krzyżacki w Świeciu jest jedynym zamkiem wodnym powstałym w państwie krzyżackim. Wart jest wycieczki i pozwiedzania...

Utrzymuje się piękna jesienna pogoda, przynajmniej w niektóre weekendy. W sam raz na wycieczkę poza miasto - jest co zobaczyć w naszym regionie. Można się wybrać samochodem, można i rowerem. Na krótszych odcinkach preferuję ten drugi środek lokomocji...
W ostatnią niedzielę września wybrałem się właśnie na rowerze, w towarzystwie, na wycieczkę do zamku krzyżackiego w Świeciu. 30 kilometrów pokonane w dwie godziny przejażdżki i już człowiek może podziwiać bryłę zamku. Jego okrągła wieża obronna z blankami dominuje nad okolicą.
Zbudowany został w XIV wieku. Był to jedyny "zamek wodny" na terenie państwa krzyżackiego - otoczony z każdej strony wodą, w tym rzekami Wisłą i Wdą.
Wieża o wysokości 34 metry jest obecnie odchylona od pionu o 106 centymetrów. Cały zamek zbudowali Krzyżacy w pierwszej połowie XIV wieku. Od II pokoju toruńskiego w 1466 roku do rozbiorów był w granicach Rzeczpospolitej. 
Zamek z bliska i w środku robi wrażenie. Warto go zwiedzić, jest otwarty w sobotę i niedzielę. Cena biletu wstępu wynosi 5 złotych. Przeżyciem jest wejście i zejście po bardzo wąskich, spiralnych schodach okrągłej wieży, która jedyne wejście i połączenie z zamkiem ma w połowie swojej wysokości - przez kładkę zawieszoną na zewnątrz murów (widoczne na jednym ze zdjęć). W nagrodę ze szczytu wieży roztacza się przepiękny widok na okolicę. :)
Dojechać można bezproblemowo przez Stare Miasto w Świeciu, lub... z utrudnieniem - przed samym wjazdem do miasta, w pobliżu szpitala na skarpie wiślanej jest punkt widokowy (widać z niego Grudziądz). Stamtąd prowadzi droga dla chętnych mocnych wrażeń - to wąska nierówna ścieżka, zawieszona z jednej strony nad stromą skarpą. Dopiero ostatni odcinek trzeba pokonać schodkami (jak na zdjęciach). Ścieżkę można przebyć jedynie pieszo lub rowerem. Tyle że ta druga druga jest trudniejsza, dla chętnych lekkiego spocenia się z emocji - w większości pokonałem ją pieszo, prowadząc mój ekologiczny pojazd. Wolałem nie patrzeć w dół... :)
Zachęcam do takiego zdrowotnego, "przyrodniczego i kulturowego" spędzenia wolnej soboty czy niedzieli. Naprawdę warto wybrać się na tę wycieczkę. Rowerem dla chętnych pedałowania, samochodem dla "mniej chętnych". Jeżeli mogę podpowiedzieć - radzę jednak ekologicznym pojazdem. :) 

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie