Zaplątani w sieci

Redakcja
krystynab11
"Siedzę w necie ciągle. Jestem w sieci cały czas. Nie mam już twarzy, ciała też. Jestem myślą, od której już nikt nie uwolni mnie..."

Niewidoczna, wirtualna pajęczyna powoli wciąga nas w swoje sieci. Wielu z nas traktuje net jako namiastkę realnego życia. Czujemy się anonimowi, bezkarni, odsłaniamy całkowicie sami siebie. Niektórzy traktują Internet jako konfesjonał i są szczerzy aż do bólu. Nie zdajemy sobie też często sprawy, że praktycznie każda wykonana tam czynność pozostawia ślady - w wysyłanych wiadomościach e-mail znajduje się informacja o adresie IP komputera, z którego została wysłana czy, gdy odwiedzasz strony internetowe serwer dostaje informacje, z jakiego IP jest połączenie. Sami narażamy się beztrosko na np. Phishing, czyli rodzaj oszustwa internetowego mającego na celu kradzież tożsamości, czyli poufnych danych osobistych A różnej maści hakerzy, krakerzy?
To tak na wstępie, bo w gruncie rzeczy net ma więcej plusów niż minusów. Jest ogromną skarbnicą wiedzy, umożliwia nam poznawanie nowych osób, nawiązywanie kontaktów towarzyskich, wymianę poglądów itd. Itp.
Nie wszyscy są szczerzy, bo sieć pozwalając na anonimowość, wyzwala też w nas chęć idealizowania siebie. Zakładamy często różne maski. Z wielu wychodzi zwykła kanalia, która bez skrupułów rzuca inwektywami lub oskarżenia na innych. Na wielu forach, aż pstrzy się od wulgarnych, agresywnych trolli.
MM-ka stanowi, jakby nie patrzeć, plusowy wyjątek. Grupa osób na czele z moderatorem, potrafiła znaleźć sposób na kulturalną dyskusję, na stworzenie przyjaznej, wręcz rodzinnej atmosfery. Tak jak w rodzinie mamy różne konflikty i zmartwienia. Forumowicze bardzo szybko wyłapują fałsz i zdzierają maski. Niezawodny Wiarus wywala kawę na ławę, a i inni nie są wcale gorsi. MM-ka to nie tylko artykuły, zdjęcia, to przede wszystkim ludzie, którzy lubią być ze sobą w ten wirtualny sposób. To jest ogromny plus netu! Wchodziłam na inne MM-ki m.in. na białostocką i uwierzcie mi, to co stworzyli łomżyniacy po prostu żyje!
Może dlatego, a to już nie tylko moja opinia, ta jej żywiołowość staje się solą w oku co niektórym? Nasze niektóre teksty i komentarze mogą nie być w smak tym, którzy są krytykowani? I obojętne jest im to, że piszemy prawdę. Może się mylę, może mylą się i ci co tak samo myślą... może. Powstał portal, który połączył ludzi w różnym wieku, o różnych poglądach, różnych charakterach. Obojętne są nam zagrożenia, hakerzy, phishingi i inne... ingi, my po prostu lubimy być ze sobą. Nawet tylko wirtualnie!
Zawiązały się nici przyjaźni, wielu z nas poznało się dzięki MM-ce w realu i dlatego tak bolą niepewne losy tego portalu. Dlatego tak denerwuje nas odsunięcie, bez naszej zgody jednego z nas! Zastanawiające jest, że dlaczego coś, co zyskało aprobatę internautów może być skasowane? W komentarzach padło zdanie "póki MM trwa" Tylko jak długo? To, że MM-kowicze wyrażają swoje zdanie o tym co ich boli, bulwersuje nie jest niczym zdrożnym. Więc co tu jest grane? Siedzimy w sieci nie tylko z nudów, dla nas jest to też część naszego życia.
Takie czasy.
Zobacz wideo:

https://www.youtube.com/watch?v=iii-ca3Gkj8

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie