Szklanka oranżady z bąbelkami pojawi się na Kępie Potockiej w tym miesiącu

Szklanka oranżady z bąbelkami pojawi się na Kępie Potockiej w tym miesiącu (© Bartłomiej Ryży/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Najpierw Paulina Ołowska reanimowała "Siatkarkę" z lat 60. na placu Konstytucji. Potem powstał projekt muzeum polskiego neonu. Dwa tygodnie temu odnowiony neon domu meblowego Emilia, zdjęty w 2002 r., zainaugurował festiwal Warszawa w Budowie. Teraz Kępa Potocka rozbłyśnie różowymi bąbelkami.

Przy ul. Krasińskiego pojawi się neon, wyglądający jak szklanka musującej na różowo oranżady, pt. "Światłotrysk", określany przez autora Maurycego Gomulickiego jako "pomnik radości, urody chwili, przyjemności życia". Właśnie rozpoczęła się budowa instalacji, a odsłonięcie za tydzień.

Gomulicki, 40-letni grafik i autor instalacji, skończył ASP w Warszawie (malarstwo i grafika warsztatowa), Facultat de Beaux Arts uniwersytetu w Barcelonie, Nuova Accademia di Belle Arti w Mediolanie oraz Centro Multimedia del Centro Nacional de las Artes w Meksyku, laikom kojarzy się przede wszystkim z... różem. Różowe były jego grafiki z serii "Vaginette" i fragmenty licznych instalacji. Optymistycznie, dziewczynkowato różowe będą też bąbelki tryskające ze "Światłotrysku". Największe wrażenie mają robić w lecie, kontrastując z soczystą zielenią.

- Róż nie króluje w panteonie moich kolorów - zastrzega jednak Gomulicki, ale także w soczystych, oślepiających wręcz odcieniach różu utrzymany jest jego blog o nazwie pinknotdead.blox.pl z emblematem różowej, uśmiechniętej czaszki.

Gomulicki, żoliborzanin, który od kilku lat dzieli życie między Warszawę a Meksyk, gdzie mieszka ze swoją narzeczoną i synkiem, długo zastanawiał się nad odpowiednim miejscem dla swojego dzieła. Rozważał park Żeromskiego i plac Wilsona. Pierwszy odpadł ze względu na problemy proceduralne - jest objęty ochroną konserwatorską. Z placu Wilsona artysta zrezygnował, bo neon rozmyłby się w nawale świateł. Plac nie spełniałby też kryterium intymności - autorowi zależało, żeby w różowym świetle można było się zrelaksować, odbyć randkę z całusami czy w skupieniu pomyśleć o życiu. A przede wszystkim - naładować się pozytywną różową energią. Upadła też kandydatura Cytadeli - zielonej, romantycznej, ale na tyle schowanej, że różowa oranżada mogłaby paść ofiarą wandali.

Teraz Gomulicki dopina instalację, która, generuje mnóstwo komplikacji technicznych. - Warszawa jest szaro-zielona, a przestrzeń publiczna niesłychanie wdzięcznie przechodzi tu w osobistą. Chciałbym, żeby dalej rozwijała się jako miasto park. To miejsce cały czas idealnie nadaje się do nocnych spacerów, te jednak wymagają czujnego oświetlenia - tłumaczy.

Neon na Kępie Potockiej wkrótce stanie się zapewne artystyczną sensacją Warszawy. Powstaje w ramach Festiwalu "Przemiany", który organizuje Fundacja "Bęc Zmiana". To niejedyny oryginalny projekt, który ma zmienić stolicę. Kilka dni temu fundacja ogłosiła zamiar budowy na Wiśle fitness-wyspy.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!