To był dopiero statek! MS Batory na archiwalnych zdjęciach

24 lutego minęła 46. rocznica powrotu statku MS Batory z ostatniego rejsu.
 Archiwum Fotograficzne Tadeusza Szumańskiego/ NAC

MS Batory był jednym z najnowocześniejszych statków, które pływały pod polską banderą. Do służby wszedł w 1936 roku jako jednostka bliźniacza statku MS Piłsudski.

Oba statki miały pływać między Gdynią a USA. Koszt kontraktu budowy jednostek wynosił ogromną, jak na tamte czasy, sumę 69 milionów lirów.

Statek miał przewozić 760 pasażerów oraz 1200 ton ładunku, posiadał siedem pokładów. Nad wystrojem transatlantyku czuwała specjalnie powołana w tym czasie komisja artystyczna - statek miał być pływającym salonem.

MS Batory w swój pierwszy rejs wyruszył 21 kwietnia 1936 roku. Zanim dotarł z Wenecji do Gdyni zawinął m.in. do portów w Barcelonie, Lizbonie i Londynie. Do Nowego Jorku transatlantyk pierwszy raz wyruszył 18 maja 1936 roku, podróż trwała od ośmiu do dziewięciu dni - zależnie od pogody.

W 1937 roku na statku wybuchł pożar. Mimo że od Nowego Jorku dzieliła go odległość 800 mil morskich, to dotarł na miejsce.

Kiedyś młodzież potrafiła się bawić. Studniówka w PRL-u

W czasie wojny Batory przewoził żołnierzy m.in. do Algieru. Odbył 59 podróży i przewiózł 120 tysięcy osób. Przydomek "Lucky Ship" zyskał gdy przewiózł do Kanady rezerwy banku Anglii i skarby wawelskie.

24 lutego 1969 roku Batory powrócił ze swojego ostatniego rejsu. Następnie pełnił rolę hotelu w Gdyni, a po dwóch latach został złomowany. MS Batory przez wszystkie lata odbył 222 rejsy liniowe i przewiózł 270 tysięcy pasażerów.

Zdjęcia pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego

Wideo

Piotr Kalsztyn

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

25.11.2017, 14:11

Majne liben - doskonały artykuł, co by o nim nie rzec. Dlaczego - dlatego, że do takiego tekstu ktoś taki, jak JA zawsze ma swoje trzy grosze do dodania. I NIE JEST TO 'HEJT', ani wymyślanie wszystkim za wszystko. Niejeden troll chciałby zapewne móc z taką swobodą opowiadać o pływających miastach, jakie konstruktorzy-okrętowcy stawiali na wodzie i kazali im pływać "po morzach i oceanach"! Niejeden z tych statków zdobył sobie sławę wieczną, by wspomnieć choćby - a jakże! - "Batorego", pewien "Nieuw Amsterdam", czy "Królową Marię" - ten ostatni wielokominowiec Atlantyku, nazwany drugim z ośmiorga imion małżonki JW Jerzego V, osoby urodzonej w roku urodzin Piłsudskiego,a zmarłej w roku śmierci Stalina. Z tej trójcy tylko ta ostatnia, dobrze mi znana (choć nigdy na własne oczy nie obejrzana) "Królowa Mary[sia]" wciąż jeszcze istnieje... Więcej morza, więcej statków, więcej okrętów - a zobaczycie, co będę miał do dodania.

25.11.2017, 14:02

Hej, "Rodacy" - a czy Wy wiecie, że znając "Batorego" wcale nie najgorzej, NIGDY NIE ZOBACZYŁEM TEGO STATKU NA WŁASNE OCZY??? Pamiętam też moje zdziwienie, kiedy jedna ze znajomych mojej Mamy powiedziała mi przed wielu laty o tym, że ów "Batory" miał "siostrzycę"?! Moje zaskoczenie nie miało granic - wszak wiedziałem już wtedy to i owo o "pasażerach". Jeszcze większe zaskoczenie - i pewną wesołość - budziła wtedy we mnie nazwa owej "siostrzycy", zapamiętana przeze mnie, jako "PIUSUCKI"!!! Hi, hi... Dopiero, kiedy dorrwałem wspaniałego "Znaczy-Kapitana", dowiedziałem się, co to było naprawdę i jak naprawdę się nazywało. I nie powiem - bardzo ten statek polubiłem. "Stefana B." widziałem na własne oczy DWA razy - raz w 1975, a raz w 1980 roku. Ten pierwszy raz to pognałem z Sopotu do Gdyni na złamanie karku, byle tylko zdążyć przed Dworzec Morski, bo statek lada moment miał oddać cumy i wio! za Ocean.

25.11.2017, 13:49

Wara mi od STEFKA BATOREGO! Tzw. "klasę", czy poziom statku po kominach oceniano w czasach starego kalosza z Belfastu. STEFEK tymczasem zapisał się w księdze dziejów PMH znakomicie, a nade wszystko - o czym MAŁO KTO wie - był jednym z bardzo nielicznych liniowców holenderskich, jakie szczęśliwie kontynuowały swą służbę po sprzedaży pod nieholenderskie barwy. Taka sztuka nie udała się ani sławnej "Oranje" spod znaku SM "Nederland", ani "Willemowi Ruysowi" od KRL, ani wreszcie "Królowej [chyba] Niderlandów" (też od SMN). Ten ostatni statek trafił pod banderę francuską i zatonął na minie w Cieśninie Messyńskiej, zabierając na dno samego ANDRZEJA MAŁKOWSKIEGO, pioniera naszego harcerstwa! Tuż po sprzedaży w obce ręce los (w postaci pożaru) dopadł także sławnego "Johana van Oldenbarnevelt" - a nasz STEFEK przesłużył szczęśliwie aż dziewiętnaście lat. Został wycofany z linii w kwietniu 1988 roku, chyba zdecydowanie za wcześnie, a co gorsze - ani ówczesne, ani późniejsze władze RP nie zatroszczyły się o kontynuowanie blisko sześćdziesięcioletniej tradycji polskiego pływania na Starym Szlaku. Na zakończenie ciekawostka: w ciągu owych sześciu dekad na naszych dziewięciu "pasażerach" zginęło ogółem MNIEJ osób, niż zabrała ze sobą na dno Atlantyku pewna koszmarna łajba z Belfastu! Owa łajba z Belfastu - gdyby prowadzona była przez NASZEGO kapitana - najspokojniej byłaby dotarła do NY, nawet z tym ostatnio tak modnym pożarem w zasobni.

25.11.2017, 13:35

Hello - zaobserwowałem, moi Kochani, dziwną rzecz. Oto nie brak ci u nas rozmaitych znawców tematu transatlantyków pod polską banderą handlową, a tu nagle w prominentnym, solidnym Muzeum Emigracji jakieś niedouczone chłopię lub dziewczę pisze na tabliczce przy makiecie "Batorego", że szesnastometrowy model jest w skali 1:100. To zdaje się znaczy, że oryginał miał 1603 metry długości??? Coś tu jest nieklawo, bo 1603 metry to bez mała pięć lotniskowców typu (nie "klasy"!) "Nimitz", ustawionych jeden za drugim!! Jak to się ma do stwierdzenia pana Rogowskiego, że ani "Piłsudski" ani "Batory" nie były olbrzymami? Pokonanie dystansu półtora kilometra zajmuje mi piętnaście minut; kto tu ma rację?...
Model z Muzeum w Gdyni jest - o ile wiem - największym modelem statku, jaki eksponowany jest w całej Polsce, i jak słyszę, są podobno jakieś problemy z wykończeniem tego modelu.

12.09.2017, 14:02

...a kochany stary "Batory" woził w swej karierze nie tylko pasażerów - także wojska, dzieciaki i (jeden raz) NIEDŹWIEDZIA.

13.06.2017, 18:11

czy ten pan na ostatnim zdjeciu to kucharz jan walkowski

18.04.2016, 14:12

Oczywiście o pozostałej ósemce naszych transatlantyków generalnie nie pamiętamy - a przecież "Batory" był ledwie piątym (chronologicznie) polskim transatlantykiem! Wtajemniczonym podpowiem, że najmniejszy z całej dziewiątki polskich "arystokratów oceanu" był statek, który powstał u Blohma i Vossa w Hamburgu, a pod naszą banderą otrzymał imię zwycięzcy spod Grunwaldu.

18.04.2016, 14:08

Całą sławę podebrał "Batoremu" jego starszy "brat" - m/s "Piłsudski". Statek niestety mało szczęsny, bowiem zatonął już na samym wstępie wojennej kariery. Nasz kochany pan Józef K. Piłsudski (1867-1935) był strasznie kiepskim patronem dla statków i okrętów...

17.03.2016, 19:40

czy ktoś wie jak się nazywal tn pan w garniturze na ostatnim zdjęciu z tym chłopcem

17.03.2016, 19:35

z tego co się orientuje to mój nie żyjący teśc był tam członkiem załogi

15.10.2015, 14:38

Ja mam pytanie na które nigdzie nie mogę znaleśc odpowiedzi
Ile kosztowała podróz do USA ?

12.09.2015, 00:33

W kwietniu 1951 roku MS BATORY zakonczyl rejsy do Stanow Zjednoczonych, W 1968 ostatni raz, odwiedzil Amerykanski kontynent i Montreal w kanadzie, W czerwcu 1971 zostal zlomowany w Honkkongu. Stefan Batory , nosil tylko nazwe Krolewska, to ze byl kiepskim statkiem widac na zdjeciach. Mial jeden komin

25.02.2015, 21:00

Dowcip doceniam, ale trafiasz kulą w płot, bo tam naprawdę było wykwintnie i serwowano szlachetniejsze trunki... :) Programy dnia rankiem trafiały do kajut, drukowane na odwrocie reprodukcji malarstwa polskiego, zespół muzyczny przygrywał do obiadu przy stole gościa, który miał tego dnia urodziny lub imieniny, biblioteka miała wiele ozdób z bursztynu.
Dla przeciętnego człowieka statek Batory, czy Stefan Batory,pływający na tej samej trasie, to niemal wszystko jedno, ale przepraszam Autora za niesłuszną uwagę. Może jednak warto przypomnieć, że były w historii dwa takie statki? Nie wiem, kiedy swój żywot zakończył ten drugi, ale rejsu, ani balu kapitańskiego nie da się zapomnieć, :)

25.02.2015, 11:44

Dziękuję za zwrócenie uwagi! Już poprawiam

25.02.2015, 10:30

Taaak, to musiał być ciężki rejs...
http://webtrunki.pl/pics/trunki_photo/0/trunek_607_org.jpg

25.02.2015, 10:27

@ pasażerka

Z całym szacunkiem, ale pamięć zawodzi - jeżeli w roku 1974 to płynęłaś to "Stefanem Batorym",
natomiast jeżeli płynęłaś "Batorym" to na pewno nie w roku 1974

"Batory" i "Stefan Batory" to dwa całkiem różne statki

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3