Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Owady stanowią ogromne zagrożenie dla przyrody. Wyjaśniamy, jak sobie z nimi radzić

Michał Skorupka
Michał Skorupka
Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Jak sobie z nimi radzić? Wyjaśniamy
Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Jak sobie z nimi radzić? Wyjaśniamy Flickr
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Warszawie rozpoczęła się kolejna inwazja biedronek azjatyckich. Owady próbują dostać się do stołecznych mieszkań przez okna, drzwi oraz różnego rodzaju szczeliny. Profesor Stanisław Ignatowicz z Zakładu Entomologii Stosowanej SGGW wyjaśnia, że tak zwane arlekiny stanowią poważne zagrożenie dla środowiska oraz mogą być szczególnie nieprzyjemne dla alergików. Naukowiec w rozmowie z naszym portalem tłumaczy, jak radzić sobie z uporczywymi owadami.

Przełom października i listopada to czas, w którym coraz więcej mieszkańców Polski skarży się na atakujące ich mieszkania i domy biedronki azjatyckie. Owady nazywane również arlekinami próbują dostać się do przestrzeni zamkniętych na różne sposoby. Najczęściej wybierają szpary w drzwiach i oknach. Na uporczywe owady narzekają m.in. mieszkańcy stolicy, którzy zamieszczają w mediach społecznościowych zdjęcia "nieproszonych gości".

Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Jak sobie z nimi radzić? Wyjaśniamy

Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Owady stanowią og...

Biedronka azjatycka a tradycyjna. Jak je rozróżnić?

Biedronkę azjatycką bardzo łatwo pomylić z dobrze znaną nam w Polsce siedmiokropką. Inwazyjne owady mają podobne rozmiary - liczą od 5 do 8 mm. Ich ciała są owalne i dobrze wysklepione. Arlekiny są najczęściej żółte, pomarańczowe, rzadziej także czerwone i czarne. Mają maksymalnie 23 kropki i wzór za głową w kształcie litery M.

Nasze tradycyjne biedronki mają dwie kropki lub siedem kropek, doskonale z dzieciństwa znamy też ich czerwony kolor. Azjatycka odmiana wygląda inaczej, obco. Jej ubarwienie i kropki są zróżnicowane. Są takie osobniki co nie mają kropek, a są takie które mają po dwie, cztery, a nawet kilkanaście. Cechą charakterystyczną owadów jest wzór w kształcie litery M za ich głową. Po jej obu stronach znajdują się dwie jasne plamy, które stanowią urozmaicenie ubarwienia - mówi w rozmowie z naszym portalem prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz.

Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Jak sobie z nimi radzić? WyjaśniamyFlickr

Biedronki azjatyckie znów atakują. "Ogromne zagrożenie dla środowiska"

Naukowiec z Zakładu Entomologii Stosowanej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wyjaśnia, że inwazyjny gatunek stanowi bardzo duże niebezpieczeństwo dla przyrody. Ekspert zaznacza, że tak zwane arlekiny są wrogiem nr 1 rodzimych biedronek.

To jest obcy gatunek, niemile widziany w naszej przyrodzie. Biedronki te są bardzo plastyczne, łatwo przystosowują się do nowego otoczenia i warunków, wypierając z naturalnych środowisk nasze rodzime biedronki, których w efekcie z roku na rok jest coraz mniej. Azjatyckie owady zabierają im pokarm, a ich starsze larwy zjadają młodsze larwy polskich biedronek. Stanowią więc one bardzo duże zagrożenie dla środowiska - tłumaczy prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz.

Naukowiec dodaje, że biedronki azjatyckie mogą być również kłopotliwe dla ludzi, a w szczególności dla alergików.

Biedronki azjatyckie zasiedlały pierwotnie wysokie górzyste tereny. W tamtejszych szczelinach znajdowały przytulne miejsca do przezimowania. Po przedostaniu się do Polski, nasze wysokie budynki zaczęły przypominać im góry. Zaczęły więc na nie wchodzić i wnikać do naszych mieszkań w celu znalezienia schronienia na zimę. Następnie, gdy przedostały się do nich przez szczeliny i szpary, były zdziwione, ponieważ nie mogły znaleźć wewnątrz właściwych warunków do przezimowania. W efekcie znaczna część owadów ginie. Martwe ciała kruszeją i ich fragmenty unoszą się w powietrzu. Zarówno na nie, jak i na wydobywającą się z nich charakterystyczną wydzielinę uczulonych jest wielu ludzi - tłumaczy naukowiec.

Profesor Stanisław Ignatowicz dodaje, że znane są przypadki, w których owady ukąsiły człowieka. Zastrzega, że biedronka sama z siebie nie atakuje ludzi i nie wchodzi na naszą skórę po to, żeby "ugryźć". Zdarza się to tylko wtedy, gdy zostaje delikatnie przygnieciona.

Ponadto, owady nie żywią się wyłącznie mszycami (co czyni je również pożytecznymi), ale również owocami.

Inwazja biedronek azjatyckich w Warszawie. Jak sobie z nimi radzić? WyjaśniamyPixabay

Zjadając np. winogrona, wchodzą do ich wnętrz. Następnie owoce psują się poprzez rozkładające się w nich ciała. Przeznaczając takie winogrona na wino, możemy mieć pewność, że będzie ono gorszej jakości lub po prostu zepsute - tłumaczy prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz.

Jak chronić się przed inwazyjnymi biedronkami?

Naukowiec wyjaśnia, że biedronek azjatyckich nie można zwalczać w naturze, w okresie wegetacji roślin, ponieważ każdy zabieg chemiczny będzie śmiertelny również dla innych owadów, w tym biedronek rodzimych. W związku z tym, prof. Ignatowicz zaleca takie działania jesienią, gdy biedronki zbierają się w gromady i wnikają do mieszkań. Uspokaja, iż nie ma możliwości pomylenia inwazyjnej biedronki z gatunkami rodzimymi, ponieważ tylko arlekiny masowo szturmują nasze okna.

Aby zapobiec gromadzeniu się inwazyjnych owadów w naszych mieszkaniach, profesor zaleca stosowanie zabiegów chemicznych na elewacje bloków, uszczelnienie szpar i ram okiennych, jak również odkurzanie. Jeśli ktoś zdecyduje się na tę metodę zwalczania intruzów - musi pamiętać o wyniesieniu worka odkurzacza poza dom, ponieważ biedronki mogą się stamtąd uwolnić i ponownie rozprzestrzenić w mieszkaniu.

Jak się przed nimi bronić? Mechanicznie zbierać i usuwać z naszego mieszkania. Gdy jest ich dużo, a zdarzają się przypadki, gdzie się ona nagromadzą w większych ilościach, wówczas nic samemu nie robimy, tylko zawiadamiamy firmę zajmującą się dezynsekcją, która przeprowadza zabieg opryskiwania środkami owadobójczymi. Zabiegi takie stosujemy tylko w pomieszczeniach i na zewnątrz budynków. Pamiętajmy, że nie wolno opryskiwać roślin, gdyż w ten sposób zniszczymy resztę naszych rodzimych biedronek - mówi naukowiec w rozmowie z naszym portalem.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie