Kiedy koniec pandemii? Naukowcy z UW stworzyli model matematyczny. Nawet 40 tys. osób w szpitalach

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli matematyczny model rozwoju pandemii. Według nich właśnie jesteśmy w szczycie wykrywania nowych przypadków Covid-19. Niepokojące dane dotyczą szpitali. Pod koniec listopada hospitalizowanych może być ponad 40 tys. osób. Dwa razy więcej niż obecnie.

Naukowcy Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli model matematyczny, który pokazuje jak rozprzestrzenia się koronawirus w Polsce. Na jego podstawie można przewidywać, kiedy osiągniemy szczyt zachorowań na Covid-19. "Model Epidemiologiczny ICM opisuje rozwój epidemii Covid-19 w Polsce. Umożliwia on przewidywanie potencjalnych ścieżek dalszego rozwoju epidemii, a także badanie różnych scenariuszy i efektów, jakie wprowadzają dynamicznie stosowane restrykcje administracyjne" - podaje Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM) UW.

Co ze świętami Bożego Narodzenia?

Rządzący wprowadzając ostatnie restrykcje tłumaczyli, że dzięki nim będziemy mogli liczyć na w miarę spokojne święta. Jeśli zapowiedzi Mateusza Morawieckiego sprawdzą się, pod koniec roku liczba nowych zachorowań powinna się znacznie zmniejszyć. Z modelu naukowców UW rzeczywiście wynika, że w grudniu epidemia będzie nieco zwalniać. Szczyt nowych zachorowań prognozowany jest na 16 listopada. W modelu podano, że będzie to ponad 27 tysięcy przypadków dziennie. Być może szczyt mamy właśnie za sobą, ponieważ w ubiegłą sobotę Ministerstwo Zdrowia podało rekordową liczbę nowych przypadków – 27 875. Od tego czasu liczba ta spada.

Niebieskim kolorem zaznaczono wyliczoną krzywą; czerwone kropki to faktyczne dane z ministerstwa / Źrodło: ICM UW
Z modelu ICM wynika, że po przekroczeniu szczytu zachorowań nastąpi „tąpnięcie”. Na początku grudnia liczba nowych przypadków spadnie do 15 tysięcy dziennie, a w okolicach świąt Bożego Narodzenia do 6-7 tys. przypadków dziennie. Wyliczenia zawarte w modelu kończą się 31 stycznia 2021 roku. Wtedy według naukowców UW w Polsce będziemy notować nieco ponad tysiąc przypadków dziennie. To poziom porównywalny do tego z końca września.

Co naprawdę dzieje się w Szpitalu Narodowym. Relacja pacjent...

Niepokojące prognozy dla szpitali

O ile spadająca liczba nowych przypadków zachorowań na koronawirusa może napawać optymizmem, o tyle model dotyczący zapełnienia szpitali już nie. Liczba osób hospitalizowanych, według ICM, będzie rosnąć w zastraszającym tempie.

W szczycie przypadającym na ostatni tydzień listopada w szpitalach może być ponad 40 tysięcy osób. To dwa razy więcej niż obecnie. Zapewne patrząc na tego typu wyliczenia rząd rozbudowuje sieć szpitali tymczasowych. Obecny poziom – ok. 20 tysięcy hospitalizowanych – ma powrócić dopiero w okolicach świąt Bożego Narodzenia.

Niebieskim kolorem zaznaczono wyliczoną krzywą; czerwone kropki to faktyczne dane z ministerstwa / Źrodło: ICM UW

Wykresy sporządzone przez naukowców UW, pod kierunkiem dr Franciszka Rakowskiego, bazują na wyliczeniach matematycznych zestawionych z danymi przekazanymi z Ministerstwa Zdrowia. W przypadku liczby osób hospitalizowanych, do końca października krzywa modelu odpowiadała informacjom z ministerstwa. Jednak w ostatnich dniach widać znaczne rozbieżności.

Kolejnym alarmującym wskaźnikiem jest liczba chorych z koronawirusem przebywających na OIOM-ach. Obecnie, według danych ministerstwa, na intensywnej terapii leży 1804 pacjentów (dane za 8 listopada). Model wskazuje, że może być ich ponad trzy razy więcej. Szczyt wypełnienia OIOM-ów przewidziano na początek grudnia – ma znaleźć się tam ponad 6 tysięcy pacjentów.

Fioletowym kolorem zaznaczono wyliczoną krzywą; czerwone kropki to faktyczne dane z ministerstwa / Źrodło: ICM UW

Nad tworzeniem i udoskonalaniem modelu matematycznego pracuje 12-osobowy zespół, w tym sześcioro badaczy: dr Franciszek Rakowski (kierownik zespołu), dr Magdalena Gruziel-Słomka, dr Rafał Bartczuk, dr Jan Kisielewski, dr Jędrzej Nowosielski, dr Jakub Zieliński; oraz trzech deweloperów: dr Łukasz Górski, Karol Niedzielewski i Marcin Semeniuk. Prace nad modelem wspiera także dwóch stażystów: Antoni Moszyński (student MIMUW) i Maciej Radwan (student PW). Sekretarzem zespołu jest Artur Kaczorek.

- Wchodzimy w skład zespołu ds. monitorowania i prognozowania epidemii COVID-19 powołanego przez Ministra Zdrowia – mówi autor modelu oraz kierownik zespołu ICM dr Franciszek Rakowski. - Z dużą satysfakcją współpracujemy również z innymi zespołami modelującymi epidemię COVID-19 w Polsce: grupą MOCOS z Politechniki Wrocławskiej, zespołem prof. Anny Gambin z MIMUW, a także zespołami modelarskimi z Państwowego Zakładu Higieny (prof. Magdalena Rosińska) i Ministerstwa Zdrowia – dodaje.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie