reklama

Kradzież danych osobowych na SGGW. Warszawską uczelnię okradł jeden z pracowników?

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Zaktualizowano 
archiwum Polska Press
Jeden z pracowników Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie ukradł z uczelni bazę danych osób, które składały dokumenty rekrutacyjne przez ostatnich kilka lat. Wśród nich są m.in. imię i nazwisko, numer PESEL, numer i seria dowodu osobistego, a także numer komórkowy.

Kradzież danych osobowych na SGGW

Jak informuje SGGW, na dysku laptopa, który został skradziony znajdowały się "dane osobowe kandydatów między innymi: imię, drugie imię, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, PESEL, płeć, narodowość, obywatelstwo, adres zamieszkania, seria i numer dowodu osobistego, dane dotyczące ukończonej szkoły średniej, numery telefonu komórkowego i stacjonarnego, rok ukończenia szkoły średniej, rok matury i data świadectwa maturalnego, wyniki uzyskane na egzaminie maturalnym, ukończone studia, ukończone uczelnie, ocena na dyplomie, średnia ze studiów i kierunek studiów, na który kandydat składał podanie" - a więc dość spora porcja danych osobowych.

Ranking Perspektyw 2019. TOP 10 najlepszych uczelni w Polsce

Co gorsza, na stronie SGGW pojawił się komunikat, że "skradziony laptop był prywatnym laptopem pracownika, który bezprawnie zgrał na niego dane z uczelnianych systemów." Rzecznik prasowy uczelni podkreśla, że pracownik nie miał do tego prawa i zrobił to wbrew obowiązującym na uczelni procedurom.

Uczelnia zgodnie z prawem może przechowywać dane z rekrutacji tylko przez jeden rok i takie dane posiada. "Nie wiemy, z ilu lat ten pracownik przechowywał dane na komputerze. To właśnie wyjaśniają policja i prokuratura". Uczelnia zgłosiła fakt kradzieży danych osobowych do "wszystkich przewidzianych prawem instytucji".

„Jest nam przykro z powodu wycieku tych danych i w imieniu uczelni przepraszam za zaistniały fakt. Zdaję sobie sprawę, że wizerunkowo poniesiemy dużą stratę, ale w tej chwili nie to jest najważniejsze. W tym momencie najważniejsze jest, żeby po tym, co się stało, w maksymalny sposób zabezpieczyć interes studentów i osób, które aplikowały na studia w SGGW. Mam nadzieję, że nie dojdzie do nieuprawnionego wykorzystania skradzionych danych osobowych, ale lepiej dmuchać na zimne” – napisał rzecznik SGGW.

Co grozi osobom, które wysyłały dokumenty na SGGW w ramach rekrutacji?

Możliwymi konsekwencjami ewentualnego naruszenia ochrony danych osobowych jest nieuprawnione wykorzystanie danych osobowych m.in. w celu:

  • uzyskania przez osoby trzecie, na szkodę osoby, której dane naruszono, kredytów w instytucjach pozabankowych, ponieważ wiele takich instytucji umożliwia uzyskanie pożyczki lub kredytu w łatwy i szybki sposób np. przez Internet lub telefonicznie bez konieczności okazywania dokumentu tożsamości;
  • uzyskania dostępu do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej przysługujących osobie, której dane naruszono oraz do jej danych o stanie zdrowia, ponieważ często dostęp do systemów rejestracji pacjenta można uzyskać telefonicznie potwierdzając swoją tożsamość za pomocą numeru PESEL;
  • korzystania z praw obywatelskich osoby, której dane naruszono, np.: do głosowania nad środkami budżetu obywatelskiego – uniemożliwiałoby to właściwej osobie skorzystanie z przysługującego jej prawa;
  • wyłudzenia ubezpieczenia lub środków z ubezpieczenia, co może spowodować dla osoby, której dane dotyczą, negatywne konsekwencje w postaci problemów związanych z próbą przypisania jej odpowiedzialności za dokonanie takiego czynu

Przedstawiciele SGGW radzą w związku z tym, aby osoby, których dane osobowe mogły ulec naruszeniu, podjęły kroki minimalizujące ryzyko wystąpienia negatywnych konsekwencji i nieuprawnionego wykorzystania danych m.in. poprzez: założenie konta w systemie informacji kredytowej i gospodarczej celem monitorowania swojej aktywności kredytowej, a w przypadku stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości – zgłoszenie tego faktu organom ścigania, zachowanie ostrożności przy podawaniu danych osobowych innym osobom, zwłaszcza za pośrednictwem Internetu czy telefonu, dokonanie samodzielnego zgłoszenia faktu naruszenia danych osobowych właściwym organom w celu zapobieżenia tzw. „kradzieży tożsamości”.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ofiara

Co za bzdury! Na początku zostal okradziony! Teraz już sam okradł z danych. To byl czlowiek powolany do prowadzenia rekrutacji! Zapewne jak zwykle wmanewrowano pracownika naukowego ktoremu nie zapewniono uczelnianego sprzętu! A teraz larum się podnosi i szuka ofiary! Mógłby nic nie powiedzieć! A od razu zgłosił rektorowi fakt, że miał tam takie dane. Dlaczego rektor nie daje ścisłego nadzoru z pracowników IT wszystkim prowadzacym rekrutację? Dlaczego nie zaszyfrowano mu dostępu do tych plików?

K
Kot

Przeciez to dane osobowe.i jak tu byc bezpiecznym w naszym kraju

K
Kot

To straszne zamknac bydlaka co sie dzieje w nsszym kraju to strach pomyslec a moze to szpueg ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3