Krok od wielkiej tragedii w Warszawie. Pożar samochodu na stacji paliw. Dramatyczna akcja ratunkowa na Pradze Północ

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Dramatyczna akcja ratunkowa na Pradze Północ - relacjonują funkcjonariusze warszawskiej straży miejskiej. W nocy z 22 na 23 kwietnia płonął samochód na jednej ze stacji paliw. Auto stało tuż obok dystrybutorów z paliwem. Błyskawiczna reakcja służb uchroniła okolicę przed tragedią. Szczegóły w artykule poniżej.

Warszawa. Auto płonęło na stacji benzynowej

- Dochodziła godzina 2.30 w nocy. Na ulicach Pragi Północ było zupełnie pusto. Radiowóz straży miejskiej wolno jechał ulicą 11 Listopada. Gdy dojechał do ulicy Kowieńskiej, funkcjonariusze zobaczyli ogień. Palił się samochód. Wielkie płomienie wydobywały się z tylnej części pozbawionego tablic rejestracyjnych opla - czytamy w serwisie warszawskiej straży miejskiej.

Płomienie opanowały już wnętrze auta. Co gorsze, pojazd stał zaledwie kilka metrów od dystrybutorów z paliwem i zaledwie kilkanaście metrów od pierwszych budynków mieszkalnych.

Mundurowi natychmiast wezwali straż pożarną, a sami rzucili się do ratunku. Funkcjonariusze gasili auto dostępnymi środkami - gaśnicą z wyposażenia radiowozu i gaśnicami przemysłowymi. – Nie tylko gasiliśmy płomienie, ale też próbowaliśmy chłodzić zbiornik paliwa, by nie doszło do wybuchu – opowiada jeden z funkcjonariuszy biorących udział w akcji.

Krok od wielkiej tragedii w Warszawie. Pożar samochodu na st...

Przyjazd straży i tajemnicze postacie

Gdy pożar został już opanowany, do strażników miejskich podeszło dwóch młodych mężczyzn, którzy od początku akcji z uśmiechami na twarzach przyglądali się całemu zajściu. - Próbowali wypytywać funkcjonariuszy o przyczyny pożaru i szczegóły akcji, ale wydano im polecenie, by odeszli na bezpieczną odległość - referują służby.

Chwilę później na miejscu pojawiła się straż pożarna. Strażacy zajęli się zabezpieczeniem pojazdy, aby nie doszło do ponownego zapłonu.

W międzyczasie strażnicy poinformowali patrol policji o dwóch dziwnie zachowujących się mężczyznach. Policjanci odtworzyli zapis z monitoringu na stacji, co pozwoliło zatrzymać podejrzanych. - Kamery zarejestrowały ich obecność na stacji tuż przed pożarem - dowiadujemy się z relacji służb.

- Pewnie niewielu mieszkańców okolicznych kamienic, wstając w czwartek rano, zdawało sobie sprawę z tego, jak niewiele brakowało, by doszło do tragedii - komentują strażnicy.

Zobaczcie też: Eko Patrol straży miejskiej - kim są ludzie, którzy dbają o zwierzęta w Warszawie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie