Królowa Dancehallu: "Taniec jest całym moim życiem. Bez niego byłabym nieszczęśliwa" [WYWIAD]

Sylwia ArlakZaktualizowano 
Ula Afro Fryc jest najbardziej utytułowaną tancerką dancehall'ową w Polsce Aneta Siemieniuk FOT. SIEMI
Jej przygoda z tańcem rozpoczęła się w wieku czterech lat. Sprawdziła każdy styl, ale najwięcej spełnienia i nagród przyniósł jej dancehall. Dzisiaj nie wyobraża sobie bez niego życia. Poznajcie polską Królową Dancehallu, która prowadzi zajęcia w Warszawie.

Bardziej motywują cię sukcesy czy porażki?
Chyba jedno i drugie. Porażki motywują mnie do tego, żeby jeszcze więcej pracować, więcej włożyć wysiłku w to, co robię. Na szczęście nie załamuję się bardzo po porażkach. Choć oczywiście zawsze jest ten element niezadowolenia czy smutku. Sukcesy motywują mnie, bo chcę jeszcze więcej. To jest naprawdę wspaniałe uczucie, kiedy nasza praca przynosi owoce. Nie ukrywam, że z tańcem jest tak, że chcę się więcej. Jak już osiągnie się jakiś sukces, chce się pracować jeszcze więcej.

Dlaczego dancehall? Co ma ten taniec, czego nie mają inne?
Kiedyś sama się nad tym długo zastanawiałam. Przechodziłam w życiu przez bardzo różne style taneczne. Tańczyłam je przez kilka miesięcy albo nawet kilka lat. Dancehall jest chyba jednym z nielicznych stylów tanecznych, który ma w sobie taką głęboką pasję i historię. To styl, za którym coś idzie. To nie jest tylko odgrywanie poszczególnych ruchów. Każdy z nich o czymś opowiada. Ciągnie mnie do niego dzięki ludziom, bo wprowadzają mega pozytywną atmosferę. Dancehall to bogata kultura, która łączy taniec, muzykę, slang i sposób ubierania się. Najłatwiej zrozumieć moją miłość jadąc na Jamajkę. Kiedy zobaczymy jak tam ludzie żyją, tą pasją, wtedy zrozumiemy.

Zazdrościsz dziewczynom z Jamajki czy one zazdroszczą tobie?
Zazdroszczę im przede wszystkim tego, że one mają to na co dzień. Mają taniec we krwi. Ale to jest taka zdrowa zazdrość. Ja sama byłam na Jamajce siedem razy. Jak już raz się tam pojedzie, nie sposób nie wrócić. Odczułam zazdrosć ze strony niektórych Jamajek, ale to były incydentalne sytuacje. To dlatego, że jestem mieszkanką Europy. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ci ludzie mają tam ciężko. Dancehall jest jedyną odskocznią od ich niełatwego życia.

Czytaj więcej:Tu nauczysz się tańczyć

Czyli ten taniec podnosi na duchu?
Jak najbardziej, ale poszczególne kroki, utwory, riddimy można zinterpretować na bardzo różny sposób. Część z nich jest radosna, część bardziej agresywna, a jeszcze inna część-zmysłowa i kobieca.

Jesteś dumna z przydomku, który ci nadano "królowa dancehallu"?
Oczywiście. Długo na niego pracowałam. Ale u nas chyba jeszcze nie do końca ludzie rozumieją, co ten tytuł oznacza. Kiedyś, żeby móc być tak tytułowanym trzeba było wygrać znaczące zawody i osiągnąć coś poważniejszego na scenie dancehallowej. Będąc "królową Dancehallu" nie czuje się lepsza, nie wywyższam się. Mam raczej nadzieję, że mówiąc tak o mnie ludzie szanują moją pracę. W końcu od tylu lat jestem na scenie i staram się promować ten styl.

Pamiętasz, co czułaś, kiedy mama prowadziła cię na taniec po raz pierwszy? Miałaś wtedy cztery latka...
Pamiętam. Mam starszego o cztery lata brata. On swoją przygodę z tańcem zaczął wcześniej, niż ja. Często chodziłam z mamą odbierać go z zajęć. Pewnego razu mama zapytała mnie, czy też nie chciałabym spróbować. Początkowo bardzo się rozpłakałam. Byłam przerażona, bo byłam bardzo wstydliwym dzieckiem. Teraz, przez styl tańca, jaki reprezentuję nikt nie może mi w to uwierzyć. Po jakimś czasie zdecydowałam się jednak spróbować. Jak już poszłam na pierwsze zajęcia, ciężko mnie było z nich wyciągnąć. Od razu złapałam bakcyla. Nigdy nie było tak, że rodzice mnie do czegoś zmuszali. Ale mieli intuicję - zawsze wiedzieli, kiedy mnie do czegoś ciągnęło. Zawsze, jak puszczali mi muzykę na winylach wstałam i zaczynałam kręcić pupą. Za ich wsparcie jestem im na maksa wdzięczna.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?
Chyba to, że nadal robię, to co lubię i to, co jest moją pasją. Zarabiam na swoim hobby. Niewiele osób ma na to szansę. Również woje grupy taneczne są moim sukcesem. Uwielbiam oglądać, jak rozwijają się z miesiąca na miesiąc. W pewnym sensie jestem dla nich jak mama. Oczywiście cieszę się też moich osobistych sukcesów. Chociażby z drugiego miejsca w konkursie na Jamajce.

Co cię najbardziej inspiruje?
Na maksa inspiruje mnie muzyka. Różne sytuacje, to, w jakim momencie życia aktualnie się znajduje. To, nad czym właśnie rozmyślam. Ludzie wokół mnie - przyjaciele, rodzina. uwielbiam to w tańcu - wszystko wokół może cię zainspirować.

A co cię napędza?
Ludzie, którzy nadal mnie wspierają. Moja rodzina, która zawsze stawała za mną murem. Na pewno też moi kursanci, którzy wychodzą z zajęć zadowoleni i spełnieni.

Twój chłopak podziela twoją pasję do tak sensualnego tańczy czy jednak bywa zazdrosny?
Jesteśmy ze sobą od sześciu lat. Na początku bywało różnie, przyznaję. Mój chłopa musiał poznać tą kulturę, dowiedzieć się na czym ona polega. Też jest tancerzem, więc możliwe, że miałam trochę łatwiej. Z drugiej strony on tańczy breakdance, a to jednak zupełnie inny klimat. Dzisiaj bardzo mnie wspiera.

Jak widzisz swoją przyszłość za miesiąc, rok?
Ze mną jest taki problem, że mam tysiąc pomysłów na minutę. Mam w głowię kilka projektów, najbliższym są moje autorskie zajęcia. Pracuję nad nimi od ponad roku. Dalej chcę się rozwijać jako trener personalny. No i oczywiście planuję kolejny wyjazd na Jamajkę.

A gdyby zabrakło tańca? Wyobrażasz sobie taki scenariusz?
Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Taniec jest całym moim życiem. Bez niego byłabym bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.

Ula Afro Fryc zdobyła: IV miejsce na mistrzostwach "EUROPEAN DANCEHALL QUEEN CONTEST 2008" (Bolognia - Włochy), I miejsce w mistrzostwach "DANCEHALL QUEEN POLAND 2008", II miejsce w regionalnych mistrzostwach "Dancehall Queen 2008" w Montego Bay na Jamajce, I miejsce w mistrzostwach "DANCEHALL QUEEN POLAND 2009", II miejsce w mistrzostwach świata "INTERNATIONAL DANCEHALL QUEEN 2009" w Montego Bay na Jamajce oraz nagrodę za najlepszą choreografię, I miejsce w mistrzostwach "DANCEHALL QUEEN POLAND 2010".

Tancerka ma 25 lat i pochodzi ze Świdnicy na Dolnym Śląsku. W Warszawie prowadzi zajęcia z dancehall'u i lekcje "twerk dance" w szkole Queen of Dance Studio oraz Viva Cuba Dance Studio.


Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3