reklama

"Matki i córki", Ałbena Grabowska. Nowa saga rodzinna autorki „Stulecia Winnych”

Basia Woźnica
Basia Woźnica
Ałbena Grabowska, "Matki i córki" materiały prasowe
Prababka, babka, matka i córka zmagają się z tragiczną przeszłością. Maria podążyła za mężem zesłańcem na Sybir. Sabina była więźniarką obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Magdalena straciła ukochanego i samotnie wychowywała córkę w czasach PRL-u. Lila żyje z piętnem dziecka niekochanego i uwikłanego w tajemnice. Każda z nich mierzy się z macierzyństwem w innych, dramatycznych okolicznościach i dla każdej jest to doświadczenie przełomowe, które zmienia wszystko. Ałbena Grabowska, autorka książki "Matki i córki" rozmawia z nami o swojej książce, świecie bez mężczyzn, szukaniu korzeni, dziedziczeniu traum oraz tym, która bohaterka jest jej najbliższa.

„Matki i córki” to opowieść o czterech pokoleniach kobiet. Prababka, babka, matka i córka zmagają się z przeszłością. W tym świecie brakuje mężczyzn.
Ałbena Grabowska: To jest właśnie temat i istota mojej książki. Bohaterka wychowuje się w domu w którym nie ma mężczyzn. Wydaje się, że nie tylko nie uczestniczyli w życiu swoich córek, ale nawet nie przyczynili się do ich narodzin. I chociaż Lila studiowała psychologię, to nie przybliża jej to w żaden sposób do poznania prawdy o sobie. Ona szukając informacji, zdjęć, listów matki, babki i prababki, tak naprawdę chcę poznać i zrozumieć samą siebie.

Życie bohaterów toczy się w cieniu wielkiej Historii. Dopiero umieszczenie tego w szerokim kontekście pozwala na zrozumienie tego co wydarzyło się między Marią, Sabiną, Magdaleną i Lilą. Jak duży wpływ na ich życiu ma historia?
Historia ma ogromny wpływ na życie każdego z nas. Od tego w jakich czasach i w którym miejscu na świecie się rodzimy, zależą nasze losy. Oczywiście, wielkie znaczenie ma też wychowanie, to jakich wyborów dokonujemy, ale to co za nami ma wpływ na to, co przed nami. Bohaterki żyją niczym cienie po tym, czego doświadczyły. Maria pojechała za mężem na Syberię, Sabina przeżyła cztery lata w obozie zagłady w Ravensbruck, Magdalena trudne lata w PRLu. Te wydarzenia, często niezwykle dramatyczne i wstrząsające położyły się cieniem na ich życiu i uczyniły je biernymi wobec siebie i przyszłości. Przodkinie nie próbowały w żaden sposób tego zmienić, biernie poddawały się losowi. Lila ma tego świadomość i robi wszystko, aby nie powielić losu matki, babci i prababci.

Lila próbuje poznać historię swojej rodziny. Poszukuje swojej tożsamości. Czy możemy Pani zdaniem budować swoją przyszłość bez uporania się z przeszłością?
Moim zdaniem to nie jest możliwe. Korzenie są niezwykle istotne w życiu każdego człowieka. Już malutkie dziecko pyta skąd się wzięło, co robiła jego mama, tata, babcia, dziadek, kiedy byli mali. Ciągle mówimy o pamięci, narodowej, rodzinnej, bo ona ma znaczenie. Nie żyjemy w oderwaniu od rodziny, przeszłości własnej, małej ojczyzny i kraju, szczególnie tak doświadczonego jak Polska. Mówi się, że za grzechy ojców płacą dzieci, krew nie woda... Gdyby urodzenie nie miało znaczenia, adoptowane dzieci nie szukałyby biologicznych rodziców. Moja bohaterka doskonale wie, że jej strach przed bliskością wynika z braku wiedzy o własnej historii. Ona chce się odnieść do wydarzeń, które sprawiły, że życie "przodkiń" tak właśnie się potoczyło.

Historie, które poznajemy, to także opowieść o strachu przed bliskością i próbach aby go przełamać. Czy traumy i strachy dziedziczymy?
Uważa się, że trauma nie tylko zmienia strukturę komórek mózgowych, ale jest także dziedziczona przez następne pokolenia. Mówię to jako neurolog i tak też przedstawiam to zagadnienie w książce, zadając trudne pytanie: czy traumy to sprawa wyłącznie genetyki czy także wychowania. A może to naczynia połączone? Wojenne pokolenie nie przepracowało swoich traum. Ludzie podźwignęli się po stracie, po tragicznych wydarzeniach, których byli uczestnikami albo świadkami i odbudowywali swoje życie na gruzach. Nie było opieki psychologicznej, nikt nie przepraszał jednostek ani narodów. Życie wracało do normy, ale tylko pozornie. Podobnie jest w pokoleniu naszych rodziców. Przez życie w PRLu, brak możliwości wyjazdów, rozwoju na jaki zasługiwali, ich życie toczyło się utartymi schematami. Marzenia o wyjeździe, o rozpoczęciu życiu od nowa są symbolem straconego pokolenia. A strata jest jednym z najbardziej dojmujących uczuć i także podlega dziedziczeniu.

Sylwetki kobiet, które poznajemy dzięki powieści, to portrety silnych kobiet. Skąd one czerpią siłę?
One nie mają wiele siły. Całą swoją wolę przeżycia zużyły na przetrwanie, a kiedy przeżyły, wtedy nie zostało w nich już nic. Nie przypadkowo Sabina po powrocie z obozu próbuje kilkakrotnie popełnić samobójstwo, a Maria nie zawaha się przed zemstą i zabije tego, kto skazał ją na taki los. Będzie też patrzyła biernie jak jej mąż coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy. Śmierć jej córek i męża nie zrobi na niej już wielkiego wrażenia. Z kolei Magdalena, przecież nie tak tragicznie doświadczona w porównaniu do swojej matki i babki nigdy nie ułoży sobie życia po stracie, której doznała. Lila ma jeszcze jakieś szanse na szczęśliwe życie, ponieważ ona jedyna w swoim życiu nie doświadczyła niczego złego. Jednak w niej samej są pierwiastki straty, nieszczęścia, krzywdy i rozpaczy, które targały jej przodkiniami. To one nie dają jej spokoju.

Która z bohaterek jest Pani najbliższa?
Lila jest mi najbliższa. Ona tak się miota i całe swoje życie podporządkowuje próbie okiełznania swojej osoby i zrozumieniu tego, jaka jest. I chociaz staje sie w tych wysiłkach niezwykle egoistyczna, to znajduje siłę i mądrość, żeby opanować demony.

Czy pracuje Pani już nad nową powieścią? O czym będzie?

Tak, kończę pierwszy tom sagi. Jeszcze nie mogę zdradzić w jakim środowisku będzie się rozgrywała, ale mogę powiedzieć, że będzie dużo historii. Akcja rozpoczyna sie w Warszawie w 1850 roku.

MuzoTok: Zuza Jabłońska

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3