Moon Hostel, to jak noc "pod gołym niebem". Oto idealne miejsce dla backpackersów w samym centrum Warszawy

Redakcja
Udostępnij:
Moon Hostel z klimatycznym neonem znanego artysty i przywodzącym na myśl noc, ciemno-granatowym, długim korytarzem powstał w Warszawie już kilkanaście lat temu. Przez ten cały czas przez to miejsce przewinęło się całe grono podróżników niemal z całego świata, a "Moon" zyskał uznanie wśród osób kochających podróże backpackerskie – niskobudżetowe, z plecakiem. Jak pandemia wpłynęła na funkcjonowanie obiektu, jak zmieniła się oferta tego miejsca i ile kosztuje tam obecnie noc? Odwiedziliśmy ten nietypowy hostel i przyjrzeliśmy się wszystkiemu z bliska.

Moon Hostel, który zlokalizowany jest w zabytkowej kamienicy w samym sercu Warszawy na pięknej ulicy Foksal 16, to jeden z pięciu obiektów sieci. Właściciele tego wyjątkowego miejsca pochodzą z Krakowa i to właśnie tam powstał pierwszy "Moon". W stolicy hostel został otwarty w 2011 roku, następny był Gdańsk w 2014 roku, a później Poznań – w 2016 roku.

Pomysł narodził się dosyć spontanicznie, kiedy właściciele obiektu, będąc jeszcze przed studiami, wybrali się razem w zagraniczną podróż. To w tym okresie pojawiała się myśl, aby stworzyć coś swojego, zamiast iść do pracy "do kogoś". Po powrocie do kraju i przeprowadzeniu wielu rozmów ze znajomymi, zaryzykowali i otworzyli swój własny hostel.

Tak wygląda wnętrze Moon Hostelu

Moon Hostel, to jak noc "pod gołym niebem". Oto idealne miej...

Moon Hostel. Spacery z psem, wielki księżyc i noce pod gołym niebem

- Mój szef chodził często z psem na spacery nocą i patrząc na księżyc, stwierdził, że dobrym pomysłem będzie nazwanie hostelu "Moon", dlatego że miejsce to jest przeznaczone głównie dla backpackersów. Ci ludzie często nocują pod gołym niebem, pod namiotami, w naturze, więc to się miało właśnie kojarzyć z takim stylem podróżowania z plecakiem – opowiada w rozmowie z nami Iwona Kusiak manager warszawskiego Moon Hostelu.

Okazuje się, że pierwszy pokój powstał… w programie Paint. Narysowany projekt został później wcielony w życie.

- Pierwsze osoby chętne na spędzenie nocy w Moon Hostelu pojawiły się jeszcze, gdy nie wszystko było gotowe. Właściciele postanowili puścić informacje od razu. Stworzony w programie Paint pokój od razu został wykupiony, więc musieli się mocno śpieszyć, aby zdążyć przygotować przestrzeń – wskazuje managerka obiektu.

Obecnie hostel proponuje w sumie 29 pokoi znajdujących się na trzecim lub dwa z nich – na czwartym – piętrze zabytkowej kamienicy na Foksalu. W "Moonie" dostępne są zarówno pokoje 2-, 3-, 4-osobowe, jak i 6- oraz 8-osobowe. Obiekt posiada także pokój 10-osobowy. Charakterystyczne miejsce to hol z kanapą, w którym znajduje się wielki, świecący neon autorstwa Romualda Szczerby.

- Nie działamy jak taki typowy hostel, bo nie wynajmujemy pojedynczo łóżek, tylko prowadzimy wynajem całych pokoi – tłumaczy nam Iwona Kusiak. – Zawsze tak było, także przed pandemią – dodaje.

Moon Hostel przetrwał pandemię. Jaki był sekret sukcesu?

Obiekt przetrwał pandemię i nadal kusi podróżników swoim nietypowym wnętrzem i przyjazną atmosferą. Nie obyło się jednak bez pewnych wyrzeczeń. Właściciele hostelu byli zmuszeni zmodyfikować ofertę, aby przetrwać najgorsze miesiące.

- Przez brak ruchu musieliśmy obniżyć ceny, przez to zrobiła nam się duża mieszanka zatrzymujących się tu ludzi, to nie było łatwe. Pracowaliśmy głównie na długoterminowy wynajem, ludzie tu po prostu mieszkali. Te ceny były podobne do cen wynajmu mieszkania w Warszawie. W takich naprawdę ciężkich okresach można było sobie tutaj wynająć pokój dwuosobowy (na miesiąc) za 1000 zł. Taką cenę proponowaliśmy przez grudzień, styczeń i luty. Dzięki temu firma mogła utrzymać się przez te najgorsze trzy miesiące – wspomina Iwona Kusiak. – Potem, kiedy oferta zrobiła się słynna, to cena poszła w górę. Teraz jest to minimum 3 – 3,5 tys. zł.

Aktualna cena zależy od sezonu. Minimalny koszt za wynajem pokoju dwuosobowego bez łazienki to około 130 zł, zaś z łazienką 160-170 zł. Natomiast większe pokoje typu 6-, 8-osobowe czy 10-osobowy to kwoty wahają się od blisko 200 do 300 zł.

Pandemia zmieniła w hostelu znacznie więcej niż ceny i otworzenie oferty dla wynajmu długoterminowego.

Hostel Moon. Po pandemii drastycznie spadła liczba zagranicznych podróżnych

- Po pandemii zmieniło się to, że prawie nie ma ludzi z zagranicy. Na ten moment cudzoziemcy stanowią zaledwie ok 20 proc. wszystkich przyjeżdżających. Zazwyczaj są to Hiszpanie, Niemcy, obywatele Ukrainy, ale także czasami Holendrzy, Belgowie i podróżnicy z Azji – zdradza w rozmowie z naszą redakcją Iwona Kusiak. – Od wybuchu pandemii przystali całkowicie przyjeżdżać obywatele Stanów Zjednoczonych, bardzo rzadko zdarzają się też osoby z Wielkiej Brytanii – dodaje.

Ponadto luki w rezerwacjach zaczęły wypełniać w tegoroczne wakacje rodziny z dziećmi. - Dosyć często przyjeżdżały do nas rodziny, które wykorzystywały bony na 500 plus – podaje nasza rozmówczyni.

Sposoby na przetrwanie trudnego okresu były różne, chodziło o modyfikację oferty, jednak efekt końcowy był właściwy, czyli zachowanie wyjątkowego miejsca "przy życiu".

A dla tych, którzy nadal zastanawiają się dlaczego warto wybrać nocleg w hostelu mamy odpowiedź.

- Jest to idealna oferta dla osób zazwyczaj młodszych, które nie szukają jeszcze wysokiego standardu, tylko takie luźnego miejsca. Hostele nie mają rygorystycznych zasad, kojarzą się z imprezą, poznawaniem ludzi, integracją, chillem. Ludzie dlatego wybierają hostele, bo wiedzą, że tam się zawsze coś dzieje, są pełne ludzi, żywe. A hotel może niektórym wydawać się nudny – przekonuje Iwona Kusiak.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie