Na Święcie Kielc można nieźle zarobić?

redakcja
redakcja
redakcja
Kiedy my się bawimy w czasie Święta Kielc inni w tym czasie zarabiają pieniądza i to nie małe. Niektórzy bez problemu „wyciągają” dniówkę w wysokości tysiąca złotych, czyli tyle ile prezesi dużych spółek giełdowych.

Smalec. Któż z nas nie lubi pachnącego tłuszczyku ociekającego po smacznej kromce swojskiego chleba? Okazuje się, że na smalcu można zarobić grube kokosy.Od kilku dni ulica Sienkiewicza zapełniona jest straganami z „ludowszczyzną" i wiejskim jadłem. Wśród nich są te na których można kupić kromkę chleba ze smalcem.
W środę, na dwa dni przed rozpoczęciem Święta Kielc siedziałam na ławce przy ulicy Sienkiewicza i obserwowałam stragany sprzedające chleb ze smalcem. Nie dało się też nie zauważyć jak wiele osób spaceruje deptakiem gryząc chleb i wycierając usta z tłuszczu. Święto Kielc rozpoczyna się dopiero w piątek, ale straganiarze rozkładają swój przybytek dużo wcześniej, bo jak wiadomo czas to pieniądz. Im wcześniej rozłożą ty więcej zarobią.
 Już od tygodnia sprzedajemy chleb ze smalcem na Sienkiewicza – powiedziała mi sprzedawczyni przy jednym ze stoisk. – Widać, że mieszczuchom brakuje wiejskiego jadła – dodaje mrugając okiem. Zdradza, że w ciągu godziny udaje się jej sprzedać około dwudziestu kromek chleba ze smalcem. Licząc po pięć złotych za sztukę, wychodzi równe sto złotych na godzinę. Nie trudno obliczyć, że w ciągu ośmiu godzin zarobi na chlebie ze smalcem osiemset złotych! Należy też do tego doliczyć ilość bochenków, które można kupić osobno. Sprzedawczyni zdradza, że w ciągu dnia sprzedaje ich około 20 po 10 złotych za sztukę. Czyli tysiąc złotych dniówka.
Szacuję, że zrobienie lub kupienie słoika smalcu o pojemności jednego litra kosztuje straganiarzy około 10 - 20 złotych. Ile smalcu potrzeba na kromkę? Nie więcej niż 10 gramów, czyli jedną setną pojemności słoika. Zatem tylko z jednego słoika można zrobić sto kromek. Koszt żaden, a zysk duży.Tysiąc złotych dziennie to pensja prezesa dużej spółki notowanej na giełdzie papierów wartościowych. I kto powiedział że sprzedawca smalcu nie może być prezesem?

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie