Kary za niesegregowanie śmieci w Warszawie od 1 marca? Spokojnie, nic tu nie jest oczywiste

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Pixabay.com
Od kilku miesięcy media straszą karami, które nakładać ma miasto na spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, które nie prowadzą selektywnej zbiórki odpadów. Największe obawy dotyczą odpowiedzialności zbiorowej, która dotyczyć może wspólnot, gdzie jedna lub więcej osób będzie na bakier z segregacją. Czy jest się czego bać? Jak w praktyce wygląda naliczanie kar? Dalsza część tekstu poniżej.

Kary za brak segregacji? Sprawa nie jest tak oczywista

Wokół problemu segregacji odpadów panuje chaos powodowany niejasnością przepisów i tempem wprowadzania nowych regulacji. Między mieszkańcami wspólnot, dzielnic i osiedli odbywa się gra w głuchy telefon. Postanowiliśmy więc sprawdzić u źródła, co na temat segregacji mówią przepisy nowego prawa oraz przede wszystkim samo miasto.

Do tej pory gmina nie była zobowiązana do nakładania kar. Mogła natomiast weryfikować deklaracje poszczególnych podmiotów na temat tego, czy faktycznie prowadzą one selektywną zbiórkę. Jeśli osiedle, spółdzielnia czy dom jednorodzinny nie segregowały śmieci, płaciły wyższą stawkę. Mieliśmy więc do czynienia nie tyle z karami, ile różnymi stawkami za wywóz odpadów: inną za odpady posegregowane inną za te, które mówiąc fachowo, nie zostały zebrane selektywnie.

Skontaktowaliśmy się z urzędami wszystkich warszawskich dzielnic, aby zapytać o to, ile zawiadomień dotyczących właśnie nieselektywnej segregacji do nich wpłynęło. Na nasze pytanie wprost odpowiedział jeden urząd. Na Ursynowie wszczęto dwa postępowania i wydano dwie decyzje.

Od marca musisz segregować

System ten zmieni się za sprawą ministerstwa środowiska już od marca tego roku. Ministerstwo rozwiązania te narzuciło samorządom - Obowiązek selektywnego zbierania odpadów będzie wprowadzony dopiero od 1 marca. Dopiero wtedy będzie można nakładać kary - tłumaczy Dominika Wiśniewska z wydziału prasowego ratusza. O zmianach mówi znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W gestii gminy natomiast pozostawiono wysokość kary, która zostanie nałożona. W przypadku Warszawy jest to dwukrotność stawki podstawowej.

Co się stanie, gdy przestaniesz segregować swoje śmieci?

Jak wygląda to w praktyce? Prześledźmy to na przykładzie Osiedla “Fikcyjne”. Mieszkańcy Fikcyjnego w większości prowadzą selektywną zbiórkę odpadów, czyli wrzucają swoje śmieci z podziałem na papier, metal i plastik, frakcje bio, odpady zmieszane oraz szkło. Śmieci odbiera fikcyjna firma “Czadowa Śmieciareczka”, której obowiązkiem jest poinformowanie władz miasta, jeśli mieszkańcy Fikcyjnego zaczną mieszać papier z plastikiem.

Firma zrobić to może za pomocą platformy 19115, zgłaszając do Biura Gospodarki Odpadami, że mieszkańcy Fikcyjnego nie segregują swoich śmieci. Biuro przekazuje informacje do dzielnicy, dzielnica kontaktuje się z właścicielem nieruchomości lub tak jak w naszym przypadku - osiedla. Przedstawiciel ten musi przyjść do dzielnicy i wytłumaczyć, dlaczego złożona przez osiedle deklaracja rozmija się z rzeczywistością.

- Następuje postępowanie administracyjne i tu wchodzi sąd. Można także stosować ścieżkę odwoławczą. Nie ma niestety w prawie zapisów jak to ma dalej wyglądać - przyznaje Dominika Wiśniewska.

Postępowanie administracyjne nie zostanie przeprowadzone wszak z dnia na dzień. Może przeciągać się miesiącami, albo i dłużej, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ścieżkę odwoławczą. A co, jeśli na końcu zapadnie decyzja o nałożeniu kary?

Odpowiedzialność zbiorowa? Niekoniecznie

Największe zastrzeżenia budziło do tej pory sformułowanie o odpowiedzialności zbiorowej wspólnoty za przewinienia nawet jednego jej członka. Jeśli w naszym bloku trafi się czarna owca - argumentowali przerażeni mieszkańcy - wszyscy będziemy musieli zapłacić dwa razy więcej. Dlaczego tak jest?

- To jest pytanie do ministra środowiska, który w nowelizacji ustawy zapisał, że odpowiedzialność jest zbiorowa. Wszyscy mieszkańcy odpowiadają za daną nieruchomość. To już od spółdzielni zależy, jak będą się rozliczać z mieszkańcami - mówi Dominika Wiśniewska.

Co to oznacza w praktyce? Miasto podpisuje umowę ze wspólnotą mieszkaniową i to na wspólnotę mieszkaniową (np. Osiedla Fikcyjne) nakłada opłatę. To wspólnota zadecyduje o dalszym działaniu. Dlatego w obrębie jednej dzielnicy może być bardzo wiele różnych sposobów rozliczenia owej dwukrotności opłat. Jeśli władze osiedla zdecydują się zaglądać do worków ze śmieci swoich mieszkańców, mogą one równie dobrze nałożyć opłatę na pojedynczych lokatorów, którzy uchylają się od segregacji.

Pewność możemy mieć jedynie, co do wysokości stawek za odbiór odpadów, a zatem:

Obecnie nieruchomości wielorodzinne płacą za odbiór śmieci miesięcznie 65 złotych.
Domy jednorodzinne - 94 zł

Oznacza to, że kara naliczana na spółdzielnie jest wyliczana jako podwójna opłata podstawowa mnożona przez ilość nieruchomości

Przykładowo więc, 130 zł * 100 mieszkań należących do spółdzielni daje 13 000 złotych opłaty. W jaki sposób kara będzie podzielona pomiędzy mieszkańców? tego dowiemy się dopiero, gdy pierwsze kary zostaną nałożone.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Reasumując, w chwili, gdy piszemy te słowa, wiemy, tak naprawdę bardzo niewiele na temat nowego systemu. Po pierwsze, niewydolny może okazać się sam system informowania o przewinieniach mieszkańców. Jeśli, tak jak ma to miejsce dziś, w marcu nadal będzie brakować kontenerów na poszczególne frakcje odpadów, trudno będzie winić mieszkańców, że ciskają swoje worki ze śmieciami gdzie popadnie.

Po drugie, nie wiadomo, czy do naliczenia opłat w ogóle dojdzie. Przewlekłość postępowań administracyjnych może sprawić, że będą się one ciągnąć latami. Wreszcie po trzecie, nawet jeśli kara zostanie naliczona, nie wiemy, jak ustosunkują się do niej spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe. Czy rzeczywiście zastosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej?

Jak na razie, jesteśmy uczestnikami ogromnego eksperymentu społecznego, którego rezultat przesądzi o kształcie polityki odpadami nie tylko w Warszawie, ale zapewne i w całym kraju. Trudno jednak uwierzyć, że od maja ten ogromny chaos legislacyjno-informacyjny stanie się choćby minimalnie bardziej klarowny.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Autor
25 lutego, 10:04, Wolak:

A w jaki sposób zweryfikować mieszkańców wieżowców posiadających tylko zsypy i brak kontenerów na inne śmieci? To przecież bzdura.

Przepisy regulują też zasady korzystania ze zsypów, zabraniając używania ich do segregacji odpadów.

G
Gość

Socjalizm bohatersko walczy z problemami (które sam kreuje) nie znane w żadnym innym ustroju ;)

W
Wolak

A w jaki sposób zweryfikować mieszkańców wieżowców posiadających tylko zsypy i brak kontenerów na inne śmieci? To przecież bzdura.

Dodaj ogłoszenie