Smog w Warszawie. Największym sprzymierzeńcem zanieczyszczenia jest wciąż bieda

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Smog w Warszawie. Największym sprzymierzeńcem zanieczyszczenia jest wciąż bieda Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Nie rozwiążemy problemu smogu, dopóki nie rozwiążemy problemu ubóstwa ekologicznego. Tak długo jak Warszawy i Mazowsza nie będzie stać na czyste ciepło, tak długo mieszkańcy palić będą kiepskim węglem, śmieciami i odpadkami. Dalsza część artykułu poniżej.

Palenie w piecu węglem kojarzy mi się nieodłącznie z ciepłem domowego ogniska. Ostatni piec węglowy, z którym miałem w życiu do czynienia rozpalała zawsze moja babcia. Wtedy, w latach dziewięćdziesiątych nikt nie mówił jeszcze głośno o skutkach smogu. Musiało minąć wiele lat, bym zrozumiał, że tańczące w piecu ogniki to nie jedyny skutek ogrzewania domu “czarnym złotem”.

Moja babcia korzystała z pieca węglowego, bo w starej kamienicy nie było innego źródła ciepła. Dziś sytuacja diametralnie się zmieniła, ale nadal wielu ludzi w całej Polsce dogrzewa swoje domy przestarzałymi kotłami i piecami. Robią to nie z braku alternatyw, a z ubóstwa. Taki rodzaj biedy ma nawet swoją naukową nazwę: “ubóstwo energetyczne”. Szacuje się, że w Polsce dotyczyć może nawet 17 proc. ludzi i to ono jest głównym sprzymierzeńcem nie tylko smogu.

Kopciuch roku

Gdyby zorganizować wybory warszawskiego słowa roku, myślę, że “kopciuch” znalazłby się blisko pierwszej dziesiątki.

Jednak “kopciuch” nie jest określeniem fachowym i niewiele mówi o tym, z czym mamy do czynienia. Kotły, którymi ogrzewamy nasze domy i mieszkania, mogą posiadać najróżniejsze klasy, zależnie od tego, jak wiele szkodliwych dla nas i środowiska związków produkują w trakcie spalania paliw.

Kotły klasy piątej spalają najmniej paliwa, produkują spore ilości ciepła i jednocześnie, dzięki odpowiedniej konstrukcji oraz możliwościom kontroli spalania, emitują relatywnie najmniej zanieczyszczeń. Na drugim biegunie znajdują się tzw. kotły bezklasowe, czyli kotły stałopalne. Od zawsze nie wymagały one dużej ilości osprzętu, były tanie, mieściły się niemal wszędzie i generowały ogromne ilości spalin. W czasach, gdy nikt nie przejmował się jeszcze czarnym dymem z kominów, kotły te dominowały w naszych domach. Dziś, choć nie ma ich wiele, nadal stanowią istotny problem.

Drony mogą wykrywać smog. Kiedy zaczną działać w Warszawie? [ZDJĘCIA]

W Polsce jeszcze do niedawna można było kupić kocioł klasy 4 i 3, ale od roku 2020 obowiązuje całkowity zakaz ich sprzedaży na terenie kraju. Piece klasy piątej wciąż dopuszczone są do użytku, ale ich koszt to wydatek sięgający nawet kilkunastu tysięcy złotych. Dla porównania piec klasy 3 kosztuje na “czarnym rynku” portali ogłoszeniowych około 3 tys. złotych. Z punktu widzenia środowiska, wysoki koszt nowoczesnych pieców jest opłacalny.

- Kotły klasy 5 emitują o 20-50 proc. mniej niepożądanych substancji, niż urządzenia o klasę niższe. Aby kocioł mógł zyskać klasę 5, wartość emitowanego przez niego pyłu musi być mniejsza niż 40 mg/m3. Bez większego problemu już od dłuższego czasu osiągały taki poziom kotły na pellet. Kotły klasy 5 spalają gaz z drewna na poziomie 80 proc. Palenie drewnem jest z kolei dość kłopotliwe z uwagi na to, że drewno musi być suche oraz wymaga miejsca i czasu **- mówi Bogdan Brak z firmy Maximer.

Według niego w skali kraju do wymiany nadaje się przynajmniej 3,5 mln pieców. Mniej optymistyczne szacunki mówią o 4 milionach urządzeń w całej Polsce. W Warszawie jest to co najmniej 1400 mieszkań - to ostrożne szacunki, bo uwzględniają jedynie lokale komunalne (!), czyli należące do miasta, policzone przez Miejskie Biuro Polityki Lokalowej. Do tego dochodzą jeszcze mieszkania prywatne, ale ich zliczenie wymagałoby sprawdzenia składu dymu w każdym kominie w Warszawie. Trudno będzie więc jednoznacznie stwierdzić, ile kopciuchów faktycznie znajduje się w użyciu w Warszawie czy na Mazowszu.

Winni mieszkańcy

Wśród wszystkich podmiotów zajmujących się problemem smogu panuje zgoda co do tego, że głównym źródłem zanieczyszczeń znanych jako PM 10 jest tzw. niska emisja, czyli właśnie dym z domowych kominów. Generuje on prawie połowę całego smogu. Przemysł “dokłada” do tego 20% (czyli około dwa razy mniej), ruch uliczny i transport 8%, a rolnictwo 12%. Problem ten można by łatwo i szybko wyeliminować, wymieniając jednocześnie wszystkie “szkodliwe” piece. Nie jest to jednak takie łatwe.

Nowy piec i co dalej?

Warszawa w ramach walki z zanieczyszczeniem powietrza dała mieszkańcom możliwość wymiany tzw. kopciuchów na nowoczesne formy ogrzewania, tak zwane "czyste ciepło". Należą do nich piece gazowe, jak i instalacje oparte na fotowoltaice. Dotacji nie można jednak uzyskać, jeśli chcielibyśmy wymienić piec na kocioł spalający pelet - wciąż traktowany podobnie jak węgiel i drewno. Jeśli wniesiemy wniosek o dofinansowanie w 2020 roku, możemy otrzymać nawet do 100% potrzebnej nam kwoty.

Smog w Warszawie. Tragiczna sytuacja, miasto ostrzega, fotog...

To jednak tylko rozwiązanie połowiczne, bo ogrzewanie domu za pomocą np. gazu jest zdecydowanie droższe, niż w przypadku węgla. Kotły na biomasę, choć drogie, w utrzymaniu są tańsze niż piece węglowe i gazowe.

- Paliwem stałym jest również biomasa, czyli materiały organiczne. Najczęściej są to odpady drzewne. Popularność tych paliw rośnie, ponieważ są odnawialne, czyli odtwarzają się w stosunkowo krótkim czasie. Biomasa jest zaliczana do paliw ekologicznych, ponieważ jest źródłem energii, która w ogólnym bilansie nie przyczynia się do zwiększania emitowanej do atmosfery ilości CO2 i dzięki temu nie potęguje efektu cieplarnianego - mówi Cezary Myślak z firmy Wodtke produkującej m.in. piece na drewno i pellet.

I rzeczywiście, pogląd ten ma umocowanie w liczbach. Kotły węglowe produkują 0,6 kg dwutlenku węgla na każdy wyprodukowany kilowat energii, olejowe już o prawie połowę mniej (0,36 kg), gazowe - 0,23 kg. Zaś kotły na biomasę zaledwie 0,02 kg/kWh. Przyjmuje się jednak, że biomasa nie produkuje CO2 w ogóle. Dlaczego? Rośliny, z których powstaje to paliwo, w cyklu swojego życia pochłaniają nawet więcej dwutlenku węgla, niż oddają do atmosfery w trakcie ich spalania. Biomasa wydziela też mniejsze ilości tlenku węgla, czy tlenku siarki.

Ekologia czy ekonomia?

538 tys. ludzi - tylu w skali całego Mazowsza może dotyczyć problem tzw. ubóstwa energetycznego. To stan, w którym dochody gospodarstwa domowego nie starczają na zapewnienie ciepła zimą. - Pierwsza to kwestia zbyt niskich dochodów w stosunku do cen energii. Druga to nieefektywne energetycznie budownictwo. Dotyczy to właśnie przede wszystkim obszarów wiejskich, gdzie częściej mamy do czynienia z dużymi domami jednorodzinnymi. Często są niewłaściwie docieplone, tracą ciepło przez nieszczelne okna – wylicza Marek Pszonka, członek zarządu Mazowieckiej Agencji Energetycznej.

Według danych CBOS-u za rok 2016, w skali województwa 18 proc. gospodarstw domowych paliło w piecach złej jakości węglem. Ten sam odsetek przyznawał się do palenia w piecu śmieciami i odpadami, a prawie ⅕ mieszkańców posiadała przestarzałe lub niesprawne piece. Problem tylko po części dotyczy Warszawy, bowiem ogrzewanych złej jakości paliwem domów znajduje się w bezpośrednim i dalszym sąsiedztwie stolicy. Produkowane przez nich dymy zanieczyszczają nas bezpośrednio.

Problem są więc nie tylko tzw. kopciuchy, ale kiepskiej jakości piece, a nawet te całkiem dobre, opalane w niewłaściwy sposób. Dużo mniej błędów można popełnić, opalając dom gazem czy olejem, stąd, zapewne wsparcie władz miasta dla oleju i gazu. Niestety, wymiana sędziwego kotła węglowego, na gazowy to wysoki koszt, nawet po otrzymaniu dotacji. Ogrzewanie gazowe to koszt nawet około 5 tys. złotych za sezon. Ogrzewanie biomasą może być dwa razy tańsze. Zapytaliśmy miasto o program dotacji dla Warszawy - m.in. o to, czy miasto planuje dopłaty nie tylko do piecy, ale także do opału. Od kilku tygodni czekamy na odpowiedź.

Aby zmiana mogła nastąpić w sposób naturalny, musimy zapewnić, także tym najuboższym dostęp do relatywnie taniej i czystej energii, która nie zrujnuje ich domowego budżetu. Inaczej jedyne, co będziemy mogli zaoferować w zamian to gruby koc i ciepłe słowo. A to zdecydowanie za mało, by przetrwać zimę. Nawet tak łagodną jak tegoroczna.

Wideo

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
eskra

mam maskę antysmogową Broyx sport 500 - oddycha się w niej komfortowo, a chroni przed pyłkami - można spokojnie wychodzić na dłuższe spacery czy jogging

G
Gość

Przecież w programie czyste powietrze można się ubiegać o kocioł ekologiczny i wcale taki kocioł nie musi kosztować miliony , tam przeliczają zarobki itd , to jest kwestia tak naprawdę zainteresowana ! Wiadomo nikt za darmo nie dostanie ale jeśli ktoś ma zapłacić za kocioł 100% zł a może zapłać 20% zł czy nie warto ? Wiem o czym mówię bo sama mam z dotacji , szeroki wybór aż głowa mała ! Ale wybrałam z firmy kostrzewa i jestem zadowolona

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3