Tulia w wersji deluxe, czyli kochać to znaczy żyć [recenzja płyty]

red.
mat. prasowe
Zastanawiacie się, jaki prezent sprawić na mikołajki bliskiej osobie? Jeśli lubi wysmakowane dźwięki z kręgu world music, płyta „Tulia” będzie strzałem w dziesiątkę.

[patronat NaM]

Na podwójnym albumie deluxe znajdziecie 20 utworów, z czego pięć to nowe kompozycje Tulii, autorstwa duetu Nadia Dalin (muzyka) i Sonia Krasny (słowa). Nie zabrakło też oczywiście znanego hitu zespołu ze Szczecina „Jeszcze cię nie ma”, który zdobył nagrody na ostatnim festiwalu w Opolu oraz „Wstajemy już”, utworu, który pojawił się w kryminalnym serialu „Znaki”.

Jeżeli chodzi o nowości, to największe wrażenie zrobił na mnie utwór „Nasza kołysanka” z gościnnym udziałem mistrza akordeonu - Marcina Wyrostka. „Najważniejszym dla mnie elementem w muzyce są emocje. Ballada jest właśnie taką piosenką, gdzie tekst, linia melodyczna i konstrukcja bardzo poruszają. Unikatowe brzmienie wokali zespołu Tulia nadaje tutaj wyjątkowy klimat” - uważa artysta. Dominika Siepka, Joanna Sinkiewicz, Patrycja Nowicka i Tulia Biczak śpiewają tu tzw. białymi głosami o chęci powrotu do lat dziecinnych, kiedy wszystko wydawało się prostsze, a ówczesne słowa matki („kochać to znaczy żyć”) z czasem pokazały swoją moc.

W żywiołowym utworze „Trawnik” Tulia ponownie śpiewa o miłości, tym razem w duecie z Kasią Kowalską. Zresztą pozostałe nowości również krążą wokół tego tematu. „Ja ciągle jeszcze za mało ciebie mam” - przyznają dziewczyny w „Dreszczach”, a miłosny pożar wzniecają w żywiołowej, wręcz rockowej piosence „Pali się”.

Co jeszcze znajdziemy w tym luksusowym wydawnictwie, okraszonym pięknymi zdjęciami wokalistek w ludowych strojach? Oczywiście znak rozpoznawczy Tulii, czyli covery, które zdążyły już podbić serca słuchaczy oraz internautów. I tak pierwszy krążek otwiera zachwycający przebój Dawida Podsiadły „Nieznajomy”. Jest też m.in. przejmujący „Eli Lama Sabachtani” Wilków oraz „Nie pytaj o Polskę” Obywatela G.C., „Nie tańcz ze mną” Ani Dąbrowskiej, "Enjoy The Silence" Depeche Mode czy „Uciekaj moje serce” Seweryna Krajewskiego.

Wzrusza „Krakowski spleen” Manaamu. I chociaż uwielbiam ten numer w wykonaniu Kory, to dziewczyny z Tulii wprowadzają tu zupełnie nową jakość. Warto zwrócić uwagę na wysmakowane, niebanalne aranżacje i bogactwo dźwięków etnicznych instrumentów, nad którymi czuwał Tomasz Drozdek. Na płytach usłyszymy m.in. lirę korbową, dudy, fujary, okaryny, flety, kalimby, kobzę białoruską, a nawet średniowieczny bęben. Wszystko to sprawia, że muzyczna podróż z Tulią staje się niezwykłą, pełną wrażeń przygodą.

źródło X-News/DDTVN

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie