Tramwaj do Wilanowa. Co z wielką inwestycją? Złapała już rok opóźnienia. Wciąż wiele niewiadomych

Piotr WróblewskiZaktualizowano 
Tramwaj miał się budować, tymczasem wciąż czekamy na przetargi. Jest jednak światełko w tunelu. Przynajmniej jeśli chodzi o część trasy do Wilanowa. Na linię pod dworcem na Wolę poczekamy jednak jeszcze kilka lat. Szczegóły poniżej.

Budowa linii tramwajowej powinna już trwać. Miasto zapewniało, że pierwsze łopaty zostaną wbite w 2019 roku. Dziś już wiemy, że to niemożliwe. Przeciąga się projekt koncepcji trasy, który zamówili tramwajarze. - Mimo zbyt wolnego tempa prac projektanta koncepcji pracującego na nasze zlecenie, przygotowaliśmy już dokumentację przetargową i dlatego znamy terminy i harmonogram ogłaszania przetargów – tłumaczy nam Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich (TW).

Niecierpliwią się też radni z Wilanowa, którzy wywierają presję na tramwajarzach, żeby prace wreszcie się rozpoczęły. Wkrótce – jak słyszymy – wszystko ma ruszyć. Jeszcze w kwietniu TW rozpisują przetarg na trasę na ulicy Gagarina. Pod spodem trzeba przełożyć kolektor, dlatego konieczna jest współpraca z wodociągami.

Tramwaj do Wilanowa. Co z wielką inwestycją? Złapała już rok...

Mniej więcej w tym samym czasie rozpocznie się przetarg na odcinek pod Dworcem Zachodnim. To najbardziej skomplikowane prace, ponieważ na poziomie -2 powstanie przystanek tramwajowy, pod peronami kolejowymi. W przyszłości, ruchomymi schodami, wyjedziemy wprost na stację.

Kiedy rozpocznie się budowa?

- Te dwa przetargi narzuciły kolejność ogłaszania kolejnych, w następnych miesiącach do połowy roku – najpierw ogłaszamy przetarg na odcinek trasy na ul. Bitwy 1920 roku [odcinek B – red.], a potem na Mokotowie czyli na Sobieskiego (trasa od placu Unii Lubelskiej do Wilanowa) [odcinek D + E – red.] – tłumaczy Dutkiewicz.

Wszystkie prace na tych odcinkach mają potrwać przez trzy lata. Roboty, na razie przygotowawcze, rozpoczną się w przyszłym roku. Budowa sensu stricte ma trwać w latach 2021-2022.

- Terminy zakończenia robót wynikające z umowy na dofinansowanie to koniec 2022 roku, generalny czas rozliczenia umów w ramach inwestycji współfinasowanych przez UE upływa w 2023 roku – wyjaśnia Dutkiewicz.

Co z tramwajem na Wolę?

Projekt tramwaju do Wilanowa został podzielony na kilka odcinków. Fragmenty:

  • B (Dworzec Zachodni-Grójecka),
  • D (Metro Pole Mokotowskie - Stegny),
  • E (Stegny - Wilanów Zachodni) mają już dofinansowanie unijne.

Ich realizacja nie jest zagrożona. Na razie nie wiadomo, jak wygląda sytuacja z kolejnymi odcinkami. A – Kasprzaka – Dworzec Zachodni, został opóźniony ze względu na problemy kolejarzy. Przypomnijmy, że trasa ma przebiegać pod dworcem, który ma być remontowany za kilka lat. Tramwajarze chcą wrócić do tej inwestycji w 2023 roku. Natomiast odcinek C - na skraju Pola Mokotowskiego - wciąż nie ma jeszcze decyzji środowiskowej.

Zobacz też: Koszmary Warszawy. Wybraliśmy najbrzydsze budynki w mieście [TOP 20]

Koszmary Warszawy. Wybraliśmy najbrzydsze budynki w mieście [TOP 20]

Wideo

Materiał oryginalny: Tramwaj do Wilanowa. Co z wielką inwestycją? Złapała już rok opóźnienia. Wciąż wiele niewiadomych - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
A
Aleksandra

Tramwaj na ul. Sobieskiego jest końcem spokoju i ciszy dla mieszkańców Sadyby i Stegien, będą potężne korki na ul. Sobieskiego , która z trzech pasów ruchu dostanie po dwa pasy ruchu, mniej linii autobusowych, bo jest tramwaj (jeśli jeździ), koniec piękna ul. Sobieskiego, szlaku królewskiego, który łączy Starówkę z Wilanowem. Odechciewa się mieszkać w Warszawie.

zgłoś
s
starowilanowiak

Do wszystkich piszących, że tramwaj do Wilanowa jest niepotrzebny, bo i tak każdy jeździ samochodem. Po pierwsze nie każdy, po drugie, pomijając pasjonatów motoryzacji, ludzie jeżdżą traktując to jako (naj)mniejsze zło. Taka jazda, bo nie ma lepszej alternatywy, to oznaka zacofania. Mnie szkoda czasu i nerwów, dlatego samochodem do miasta nie jeżdżę, zwłaszcza w dzień mija się to z celem. W Londynie i Berlinie jeździ się wszędzie metrem i koleją miejską, i jeśli mam w Warszawie/Polsce płacić podatki, to też wymagam takiej możliwości. Przez lata dojeżdżałem praktycznie przez cały rok rowerem do metra (Wilanowska lub Służew), a dziś już w warunkach zimowych mi się nie chce. Musi być co najmniej 6-7 stopni na plusie i bez zalegającego śniegu/błota pośniegowego. Jakiś czas temu zawiesiłem działalność gospodarczą i 1 z warunków odwieszenia stanowi możliwość dojechania do pracy/klienta po szynach.

zgłoś
s
starowilanowiak

Od możliwości dojechania tramwajem z Wilanowa do centrum i/lub metra uzależniam wznowienie działalności gospodarczej i płacenie podatków w Polsce. Wymagam, żeby tramwaj był najpóźniej do końca 2020 r., tak jak było obiecane. Jeśli nie, to cóż, dalej będę miał kwotę wolną od podatku w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie, a ZUS też ode mnie pieniędzy nie zobaczy. ZTM też zarobi jedynie sporadycznie, jak podjadę własnym pojazdem do metra Wilanowska. Albo płacę i wymagam, albo nie płacę i niczego nie wymagam. Ten tramwaj powinien być od jakichś 40 lat.

zgłoś
G
Gość

Pewnie jestem za głupi ale kompletnie nie rozumiem dlaczego przy okazji tak wielkiej inwestycji jaka jest POW nie zaprojektowano i równoczesnie nie wykonano naziemnej linii kolejki, która podejrzewam bez problemu mogła by dochodzic wzdłuż POW do Przyczółkowej lub gdzies na jakiejś rezerwi eterenu związanej z inwestycją tramwajową wchodzcej następnie do tunelu budowanego równolegle z tunelem POW (koszt zapewne byłby wielokrotnie niższy w zwiazku z budową POW i w konsekwencji wpinajacej sie w tunel metra który jest włąśnei odkryty i wystarczyło by go odkryć tylko na trovchę większej powierzchni. Całośc podjrzewa była by kilkukrotnie tańsza a powiedzmy sobie szczerze brak paraliżu wilanowa i mokotowa przez ponad 2 lata (szczerze to w ogole sobie tego nie wyobrazam) , a nastepnie ze wzgledu na oczywista rzecz w postaci ogromnej ilości przystankow atrakcyjnosc podrozy 50 minut na dworzec zachodni jest w mojej ocenie ograniczona. NO ale z ta budowa moze sie po prostu nie znam :)

zgłoś
Z
Zamiast tramwaju

Gdyby zrobili wiadukt (lub tunel) nad Sobieskiego i Idzikowskiego to by była płynność ruchu, a na dolnym odcinku do skrętu na Spacerowej dałoby rade dodać 3 pas na bus-pas, pod górę może też gdyby przesunąć ścieżkę rowerową na chodnik.

A zamiast tramwaju M3 z Gocławia przez Sadybę Dolinką do np. Metro Wilanowska dałoby więcej korzyści.

zgłoś
G
Gość

pojdzie od cholery kasy na niepotrzebna inwestycje bo jakis urzedniczyna ma aspiracje do nagrody darwina, dramat

zgłoś
G
Gość

biorac pod uwage, ze niemal 100% Wilanowa jezdzi samochodem to budowanie tam tramwaju to naprawde pomysl jakiegos "geniusza" strategii. Jesli ow geniusz od siedmiu bolesci uwaza, ze ludzie sie przesiada na tramwaj tylko dlatego ze jest to niech sie od razu leczy na nogi bo na głowe to juz za późno

zgłoś
G
Gość

skrzyzowanie Idzikowskiego z Sobieskiego to porazka, korasy stoją od samej Puławskiej, wjazd i wyjazd z Siekierkowskiego graniczy z cudem w godzinach szczytu, Sobieskiego tez stoi. A jak dojdzie zwezenie i tramwaj to juz bedzie totalny paraliz całego Mokotowa. Trzeba miec rozum urzednika, zeby wpasc na kretynski pomysl puszczenia tam tramwajow, szczgolnie, ze mieszkancy o to wcale nie prosili. Komunikacja autobusowa daje rade, ewentualnie mozna dorzucic ze dwa trzy kursy wiecej i po kłopocie. Ale nieee.... jakis idiota w ratuszu musi sie wykazac.

zgłoś
G
Gość

głupszej inwestycji od lat nie widziano w warszawie. Zwezenie Sobieskiego oznacza nie tylko paraliż komunikacyjny w trakcie budowy ale takze juz po niej. Mokotow bedzie nieprzejezdny, stanie cała Siekierkowska

zgłoś
1916

A kto będzie prowadził te Tramwaje? Nie ma motorniczyh którzy chcą zostać w tej pracy bo za 4300zl brutto nikt nie chce pracować w ten systemie pracy ( święta itp) na tej stawce jest 519 Motorniczyh z 1407 , młody po kursie 4000zl brutto a za kurs trzeba zapłacić 6000zl . Prezes kłamie że 5500zl podstawy to Ja się pytam kiedy będzie wyrównanie dla tych 519 osób? W tej firmie jesteś numerem a nie człowiekiem.

zgłoś
S
Smialek

Lgbhughtu a nie tramwaj. Miasto widac ma inne problemy.

zgłoś
G
Gość

a po co ta trasa? a wiem żeby zkorkowac Dolny Mokotów... brawo... najgłupsza inwestycja od lat... metro trzeba budowac a nie tramwaj zeby inwestycje sie dobrze miały

zgłoś
G
Gość

Trza pedała, pedałem POpędzić, to będzie... smród.

zgłoś
L
Lechu

Za kilka lat jak prezydent będzie z pisu to i tramwaj bedzie

zgłoś
Z
Zasmucony

Wszystko się opóźnia w Warszawie, jedynie nie karta LGBT ... Rozumiem też, że nie pewne są te nowe tramwaje, ale powinni jednak zacząć budowę mimo tej niepewności. :/

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3