Ktoś truje zwierzęta w mieście? Mieszkańcy alarmują, właściciele psów obawiają się o swoje zwierzęta

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Po raz kolejny powraca w Warszawie temat trucia zwierząt poprzez rozrzucanie na trawnikach i terenach zielonych trujących dla nich substancji lub kawałków jedzenia. Zazwyczaj w kawałek mięsa, kiełbasy albo innego nęcącego zapachem pożywienia wciskane są kawałki metalu albo gwoździe. Uważajcie na swoje zwierzaki.

Zazwyczaj właściciele psów zwracają uwagę na tego typu sytuacje. Podobnie było na początku tegorocznej wiosny, gdy w wielu miejscach Warszawy, między innymi na Bielanach, Żoliborzu, w Śródmieściu, na Ursynowie, Mokotowie, Pradze-Południe i w Wesołej zaobserwowano białe kapsułki.

Okazało się, że to sól z chlorkiem do posypywania chodników.

Jednakowoż Zarząd Oczyszczania Miasta zaprzeczył, żeby używał takich preparatów. W sprawę zaangażował się nawet burmistrz Bielan, a mieszkańcy zgłaszali sprawę na straż miejską i policję. Na lokalnych grupach ostrzegano, że jeśli pies połknie coś takiego może dostać konwulsji.

Należy jednak pamiętać, że oprócz psów pożywienie z trawnika mogą zjeść to także dziko żyjące koty, w niektórych rejonach Warszawy np. kuny, a także coraz częściej odważnie pojawiające się w mieście dziki. Pies będący pod stałą obserwacją opiekuna ma większe szanse na szybszą reakcję i pomoc.

Coraz więcej miejsc w stolicy

W dzielnicy Włochy, w okolicach Stawów Cietrzewia, pojawiła się w ostatnich dniach na drzewach informacja: UWAGA WŁAŚCICIELE PSÓW!!! W KRZAKACH ROZRZUCONO KAWAŁKI MIĘSA Z HACZYKAMI. To nie jedyne miejsce, gdzie mieszkańcy na lokalnych grupach informują się o takich zdarzeniach. Można przeczytać i usłyszeć o podobnych sytuacjach na Wierzbnie w okolicy Polskiego Radia, o wrogo nastawionym psom starszym mieszkańcom ulicy Balladyny na Mokotowie. Oprócz tego podobne znaleziska znajdowały się w okolicy ulicy Jana Maklakiewicza i Etiudy Rewolucyjnej na Ochocie.

W niektórych miejscach pojawiały się zarówno wspomniane kapsułki, a wcześniej jedzenie z tzw. wkładką. Tak było między innymi na Żoliborzu w rejonie ulicy Rydygiera czy Płaskowickiej na Ursynowie. Kapsułki w dużej ilości pojawiły się też przy Stadionie Narodowym.

Pamiętam, że ze dwa lata temu ostrzeżenia o kawałkach mięsa w gwoździami wisiały też na drzewach na Starym Mokotowie - mówi nasz rozmówca.

Na grupach lokalnych mieszkańcy reagują dość szybko i zawsze polecają zgłaszać takie sytuacje na policji, sugerują, że szybka reakcja może umożliwić sprawdzenie monitoringu i namierzyć sprawców. To jednak jak dotąd się nie udaje, mimo nagłośnienia sytuacji z kapsułkami na Bielanach i kawałkami mięsa z gwoździami.

Nie pamiętam w którym roku, ale zgłaszałem taką sytuację na komendzie. Prosiłem o szybką reakcję, właśnie, żeby sprawdzili monitoring miejski. Nie dostałem nigdy żadnej odpowiedzi w tej sprawie – kontynuuje mieszkaniec Mokotowa.

Jarosław Jakubczak

Czy w rejonie Waszego zamieszkania zdarzyła się podobna sytuacja? Zgłaszaliście to na policję? Wygląda na to, że ktoś nieregularnie co jakiś czas próbuje w Warszawie podtruwać zwierzęta, a może to być też w jakiś sposób zorganizowane działanie, na co wskazują powtarzające się miejsca i różne punkty w stolicy.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie