Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Tunel przy PDT Wola w opłakanym stanie. Aktywiści pytają o warszawskie "przejście wstydu". Jest reakcja władz dzielnicy

Michał Mieszko Skorupka
Michał Mieszko Skorupka
Co dalej z "przejściem wstydu" na Woli? Aktywiści: od lat słyszymy obietnice
Co dalej z "przejściem wstydu" na Woli? Aktywiści: od lat słyszymy obietnice Krystian Dobuszyński
"To przejście to kompletna masakra", Jest jak z horroru", "Najobrzydliwsze miejsce jakie widziałam w Warszawie", - to tylko niektóre z komentarzy mieszkańców stolicy, dotyczących przejścia podziemnego w rejonie dawnego Pedetu na Woli. Pomysł likwidacji tunelu i wytyczenia przy tamtejszym skrzyżowaniu przejść naziemnych pojawił się już sześć lat temu, jednak do tej pory nie doczekał się realizacji. O przyszłość coraz bardziej upiornego miejsca spytali w poniedziałek aktywiści z organizacji "Miasto Jest Nasze". Władze dzielnicy obiecały, że zainterweniują w sprawie tak szybko, jak będzie to możliwe.

Przejście podziemne przy dawnym Pedecie na Woli, zlokalizowane przy skrzyżowaniu ul. Wolskiej i ul. Młynarskiej to jedno z tych miejsc na mapie stolicy, które od wielu lat spotyka się z głośną krytyką mieszkańców. Ze względu na swój fatalny stan, tunel ten zyskał miano "przejścia wstydu". Nic dziwnego - jest tam ciemno, brudno i niebezpiecznie. W dodatku przejście nie jest dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a ze względu na ograniczenia przestrzenne nie jest możliwe wybudowanie tam podjazdów i wind.

Warszawiacy od dłuższego czasu domagają się, aby tunel został zasypany i zastąpiony przejściami naziemnymi. Zarząd Dróg Miejskich zapowiedział ich wytyczanie już w 2017 roku, jednak jak dotąd pomysł nie doczekał się realizacji. O przyszłość ponurego miejsca zapytali za pośrednictwem mediów społecznościowych aktywiści z organizacji "Miasto Jest Nasze".

Wczoraj korzystaliśmy z przejścia podziemnego przy PDT Wola i sprawdzaliśmy, jak rozwiązano problem braku kratek odpływowych przy schodach. Jak na razie jedyne co zrobiono, to postawiono zabezpieczające bariery. Dobrze że się pojawiły, dzięki nim osoby słabiej widzące na pewno nie potkną się w tym miejscu. Jednakże sprawa jest o tyle beznadziejna, że zaginęły kolejne kratki. Być może ktoś je zabiera i spienięża w skupie złomu? Trudno powiedzieć. Tak czy inaczej, jak na dłoni widać, że nie da się utrzymać tego przejścia podziemnego - rozpoczynają swój wpis na Facebooku aktywiści z "MJN".

Co dalej z "przejściem wstydu" na Woli? Aktywiści: od lat słyszymy obietnice

Tunel przy PDT Wola w opłakanym stanie. Aktywiści pytają o w...

Aktywiści: od lat słyszymy obietnicę, a w sprawie niewiele się zmieniło

Aktywiści przypomnieli w poście, że temat felernego przejścia jest znany władzom dzielnicy od dawna.

Od lat słyszymy obietnicę, że tunel ma zostać zastąpiony przyjściem naziemnym i nic się w tej sprawie się nie dzieje. Przez jakiś czas za wymówkę służyło powtarzanie, że budowa metra uniemożliwia zmianę. Ulica Górczewska jest otwarta od dawna, a w sprawie przejścia niewiele się zmieniło. Zarząd Dróg Miejskich powtarza że inwestycje ma zrealizować deweloper, w ramach umowy. Niestety, nie ma żadnych precyzyjnych informacji, kiedy to nastąpi. Większość mieszkańców niechętnie z niego korzysta (brak poczucia bezpieczeństwa), co ośmiela wandali i złodziei do dewastowania i wynoszenia tego, co się da - czytamy we wpisie.

Na końcu wpisu, członkowie organizacji "Miasto Jest Nasze" zwrócili się do urzędników z pytaniem o przyszłość tunelu.

Kiedy przejście zostanie zastąpione przejściem naziemnym? Utrzymywanie obecnej sytuacji jest niegospodarne, a jednocześnie znacząco utrudnia życie mieszkańcom dzielnicy! - podkreślili aktywiści.

Władze dzielnicy: mamy nadzieję, że uda się to zrobić jak najszybciej

Pod postem aktywistów pojawiło się sporo komentarzy. Warszawiacy podkreślają w nich, że od długiego czasu czekają na interwencję w sprawie tunelu.

Czekamy od lat... Prosimy przejście naziemne już teraz - pisze pani Ewa.

Najobrzydliwsze miejsce jakie widziałam w Warszawie i nie da się go ominąć - dodaje pani Julia.

To przejście to kompletna masakra. Jest jak z horroru. Zawsze jak tamtędy muszę przejść to śmierdzi tam moczem. To jest jedna z najpilniejszych rzeczy do zmiany w infrastrukturze na Woli!!! - komentuje z kolei pan Michał.

Głos w dyskusji zabrali także przedstawiciele wolskiego Ratusza. W komentarzu opublikowanym przez władze dzielnicy czytamy, że wspólnie z ZDM zajmą się sprawą w jak najszybszym terminie.

Mamy nadzieję, że uda się to zrobić jak najszybciej. Będziemy razem z Zarządem Dróg Miejskich robić wszystko, by infrastruktura była jak najbardziej przyjazna. Państwa zaś zapraszamy do punktowania z nami praktyk odbierania Warszawie środków na właśnie takie projekty. Rocznie to prawie 2 miliardy złotych - piszą władze Woli.

Na reakcję aktywistów nie trzeba było długo czekać.

Dziękujemy za odpowiedź, jednak potrzebne jest uściślenie - jak najszybciej, czyli kiedy? Jest już wstępny harmonogram rozpoczęcia prac? - zapytali członkowie "MJN".

Powyższe pytanie nie doczekało się odpowiedzi ze strony urzędników.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Śmieciowe jedzenie zabiera pamięć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto