Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Uniwersytet Warszawski tylko dla bogatych? „Studiowanie niemożliwe bez podjęcia pracy zarobkowej”

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Coraz wyższe koszty życia w Warszawie uderzają w studentów
Coraz wyższe koszty życia w Warszawie uderzają w studentów Adam Jankowski
Głośny list otwarty do władz Uniwersytetu Warszawskiego. Czytamy w nim, że studiowanie dzienne na UW możliwe jest tylko dla osób bogatych. Twórcy apelują o podjęcie działań. Zauważają również, że uczelnia zarezerwowała ogromne kwoty na inwestycje. Pytanie, czy z nowych budynków skorzystają najlepsi studenci, czy tacy których będzie stać na utrzymanie się w drogiej Warszawie?

Szalejące ceny mieszkań i wzrost kosztów życia uderzył w studentów. Ostatnio opisywaliśmy problem związany z najmem w Warszawie. Wynajęcie pokoju w większym mieszkaniu to koszt nawet 1,5 tysiąca złotych. Coraz mniej studentów, którzy pochodzą spoza stolicy, może sobie pozwolić na takie wydatki. A jeśli już, muszą łączyć studia z pracą.

Studenci i pracownicy naukowi Uniwersytetu Warszawskiego opublikowali w tej sprawie list otwarty. Podpisało go już ponad 150 osób – w tym wielu wykładowców. Proszą w nim władze uczelni o natychmiastowe działania. Całość można przeczytać TUTAJ.

„ Zamieszkanie i utrzymanie się w Warszawie staje się niemożliwe bez podjęcia pracy zarobkowej. Łączenie jej z nauką wpływa często negatywnie na jakość kształcenia albo wręcz wymusza rezygnację ze studiów” – czytamy.

Przywołują kryteria stypendium socjalnego, które od lat jest niezmienne i wynosi 1291 zł (próg dochodowy na członka rodziny). Jak piszą twórcy listu, to pomoc dostępna jedynie dla osób w skrajnie złej sytuacji finansowej.

Wysokie koszty życia studenta

W akademikach Uniwersytetu Warszawskiego zmieści się jedynie 5 proc. wszystkich studentów uczelni. Reszta szuka „szczęścia” na wolnym rynku. Ale nie tylko zakwaterowanie jest problemem. Rosnące od lat koszty życia powodują, że studenci mają problem z tanim i pełnowartościowym posiłkiem. Piszą tym studenci UW, Sonia Burdyna i Mateusz Skoratko w artykule opublikowanym na stronie Krytyki Politycznej.

„Publiczna stołówka z przystępnymi cenami jest tylko jedna na cały kampus główny, przy czym jej zasoby obiadowe wyczerpują się codziennie około godziny 13. Chcąc więc zjeść cokolwiek innego niż słodycze z automatu, trzeba zapłacić spekulacyjną cenę w prywatnej kantynie znajdującej się na uczelnianym terenie”.

Z drugiej strony władze Uniwersytetu Warszawskiego chwalą się niemal miliardem złotych na inwestycje. Za te pieniądze powstać na m. in. ogromne centrum sportu. Twórcy listu twierdzą, że choć część tych środków powinna zostać przeznaczona na wsparcie studentów.

„Apelujemy o publiczną dyskusję i namysł nad planowanymi inwestycjami, tak aby uwzględniały one w znacząco większym stopniu problemy bytowe osób studenckich i doktoranckich. W pełni popieramy studencki postulat szybkiej modernizacji i rozbudowy bazy akademików, by osoby studiujące uzyskały dostęp do zakwaterowania po cenie niższej niż wynajem pokoju na wolnym rynku. Za bardzo ważny uważamy również postulat zapewnienia przez Uniwersytet Warszawski studentom i studentkom zdrowego wyżywienia w przystępnej cenie” – czytamy w liście otwartym.

Polecjaka Google News - Warszawa NaszeMiasto
od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto