18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Wygraj książkę "Sieroce pociągi" [KONKURS ROZWIĄZANY]

Karolina KowalskaZaktualizowano 
wygraj książkę "sieroce pociągi"
wygraj książkę "sieroce pociągi" materiały prasowe
Wygraj książkę "Sieroce pociągi" - najnowszą powieść Christiny Baker Kline o przyjaźni, poszukiwaniu bliskości i swojego miejsca w świecie. Wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie w naszym konkursie. Szczegóły poniżej!

Wygraj książkę "Sieroce pociągi"

W latach 1854–1929 „sieroce pociągi” regularnie wywoziły tysiące porzuconych dzieci z metropolii Wschodniego Wybrzeża na wsie Środkowego Zachodu. Los dzieci zdany był na ślepy traf. Vivian Daly z Irlandii była jednym z nich. Została wysłana do Nowego Jorku w nieznane. Wiele lat później powraca na wschód, gdzie wiedzie beztroskie życie, nie wracając do wspomnień z dzieciństwa. Kufry na jej strychu przechowały jednak świadectwo dawnych dni.

Najnowsza książka Christiny Baker Kline to opowieść o nastoletniej Molly Ayer musi wykonać pracę społeczną, by uniknąć poprawczaka. Ma uporządkować strych sędziwej Vivian Daly. Wkrótce odkrywa, że ich losy są podobne. Spędziły dzieciństwo na wędrówce z jednego domu zastępczego do drugiego, zostały wychowane przez obcych ludzi i nie znają odpowiedzi na temat swojej przeszłości.

"Sieroce pociągi" - wygraj książkę Christiny Baker Kline!

Co zrobić, aby ją zdobyć?

1. zarejestrować się w naszym serwisie podając swoje imię i nazwisko (tylko do wiadomości redakcji)
2. Polubić na Facebooku warszawa.naszemiasto.pl
3. Polubić na Facebooku nasz specjalny serwis z konkursami - Konkursy Warszawa

4. odpowiedzieć w komentarzu na pytanie:

Jakie jest Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa?

Zobacz także: Kadavar zagra w Polsce

Książki otrzymają autorzy najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 24 lipca (czwartek) do godz. 12:00.

Zgłoszenia osób niezalogowanych oraz nie mających wypełnionego w całości profilu nie będą rozpatrywane.

Zapoznaj się z regulaminem konkursów w serwisie warszawa.naszemiasto.pl Kliknij tutaj!

Powodzenia!

Szczerze o muzyce: Paprodziad

Wideo

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lord GuGu

Pamiętam, to jeszcze, mimo upływu tylu lat, miałem, trzy, może cztery lata, nie więcej, wspomnienie, jak wspomnienie, zwykłe, nie było w nim nic nie zwykłego a jednak, przetrwało, wiele innych wymarło, dużo ważniejszych przeżyło na dnie serca, ciągle podtrzymując miłość do tej niezwykej kobiety. Pogodny, słoneczny dzień, w któryś z wiosennych dni, zwykła zabawa, na nieskazitelnie zielonej trawie, w otoczeniu, niewielkiego oczka wodnego, w którym pływały złote rybki, ponoć spełniające życzenia, studnia, wtedy dla mnie tak głęboko i niedostepna, że mogła robić, za portal do magicznej krainy, kwitnące kwiaty w najróżniejszych odcieniach, różowa magnolia, fioletowe hortencje, czerwone azalie, pomarańczowe aksamitki, i dziesiątka innych, których nazw wówczas nie znałem i dynie, wyróżniające się ze wszystkiego innego, dumnie rosnące, przed najważniejszym świętem w roku - Halloween. I kobieta - babcia, koło piędziesiątki, z promiennym uśmiechem na twarzy, w okularach, w których widać było radość, machała mi ręką, wołając Kubuś, Kubuś, odwróciłem wzrok, zainteresowany próbami złapania motyli, i wtedy się zaczęło, wspaniała zabawa, biegi aż z głowy spadł mi niewielki kapelusik, berki, ćwiczenia, pamiętam nawet coś nuciliśmy. I tak, aż do wieczora, byłem zmęczony, ale bardzo szczęśliwy, i już wtedy pytałem, kiedy do nas Babcia wróci.

d
domownik

Miałam 4, może 5 lat i pamiętam jak rodzice kupili mi pierwszy dwukołowy rowerek (był niebieski, nazywał się chyba Bałtyk). Poszłam z tatą do parku, gdzie uczył mnie jeździć. Jeszcze pamiętam, że z tyłu za siodełkiem umieścił kij, który jak jechałam trzymał tata bym się nie przewróciła. Tak w dwójkę ćwiczyliśmy, ja na rowerze, tata biegł za mną trzymając kij. Trwało to pewien czas, zanim pozwolił mi jechać samej. Była duża przestrzeń, rozpędził mnie, puścił kij a ja miałam tylko pedałować i trzymać prosto kierownicę. No i tak trzymałam, jechałam i jechałam, aż zobaczyłam przed sobą latarnię. Nogi zdjęłam z pedałów, ale kierownicę nadal równo trzymałam i niestety całym rozpędem wjechałam w latarnię. Był płacz, guzy na kolanach i na długo pozostał strach przed jazdą na rowerze.

m
magang

Moje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to moja kochana babcia,która za wcześnie odeszła...

m
michael

Moje najgłębsze wspomnienie z dzieciństwa sięga do czasów gdy byłem na wakacjach u dziadków i jak mi się wówczas wydawało – potrafiłem jeździć na rowerze. Gdy wracałem z babcią ze sklepu do domu wyrwałem się szybko moim rowerkiem bo chciałem szybciej przed nią dotrzeć na podwórko. Tak się rozpędziłem że nie wyrobiłem na zakręcie przy wjeździe do bramy i zamiast wjechać na podwórko wjechałem do rowu. Najbardziej pamiętam ten moment gdy świat mi zawirował, chyba pierwszy raz zobaczyłem wtedy przed oczyma gwiazdy, nie wiedziałem co się stało i gdzie jestem, bo widok z perspektywy rowu na znaną mi ulice i gospodarstwo dziadków był jakiś obcy. Bardzo chciało mi się płakać, ale tak się bałem że babcia zrobi mi lanie, że strach sparaliżował mi odruch płaczu. Na szczęście babcia tylko się uśmiechnęła, wyciągnęła z rowu, mocno przytuliła i pocałowała. Dziś gdy przypominam jej tą przygodę ona twierdzi że jej nie pamięta i że niemożliwe że pamiętam tamten incydent gdyż ten zielony rowerek towarzyszył mi tylko do drugiego roku życia, bo później był oddany dla kuzynki.

k
karolinarezwow@...

Pamiętam jak dostałam mój pierwszy rower. Chyba było to pierwsze tak ważne wydarzenie w moim życiu. Był on taki śliczny i mam go do dziś. Pamiętam jak od razu zaczęłam uczyć się na nim jeździć i jakie to było fascynujące móc poruszać się jakimś pojazdem. Myślę, że nie zapomnę tego pierwszego razu nigdy.

p
pantera45

Moim pierwszym wspomnieniem z dzieciństwa , jest fakt włożenia nogi do bańki, bańka była mała aluminiowa do mleka. To był horror, nogi nie można było wyjąć w żaden sposób, ja krzyczałam cały czas histerycznie, a ludzie szukali sposobu jej wyjęcia. Jedni gadali, żeby odspawać bańkę, drudzy żeby złamać nogę , później zaczęli mydlić nogę żeby łatwiej wyszła. Po jakimś czasie udało się ją wyciągnąć. Od tamtej pory już nie kładę nóg do baniek.

b
babcia

U braci Jabłkowskich na ul.Brackiej był dom dziecka a w nim zakład fryzjerski dla dzieci. Stały tam wysokie stołki i było pełno luster i ślicznie pachniało. Podczas gdy moje koleżanki i koledzy bali się strzyżenia ja je uwielbiałam, może właśnie dzięki temu miejscu i scenerii. Zresztą do tej pory dla mnie najlepszym lekarstwem na stres jest pójście do fryzjera.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3