Zielone igloo za 15 tysięcy złotych. Internauci wyśmiali projekt, więc po cichu usunięto instalację [ZDJĘCIA]

Kacper Komaiszko
Kacper Komaiszko
Zapewne większość warszawiaków słyszała już o nieudanym projekcie z budżetu partycypacyjnego dotyczącego dzielnicy Targówek. Chodzi o zielone igloo w Parku „Wiecha”. Wiklinowa altanka miała "cieszyć mieszkańców przez cały rok", tymczasem po kilku miesiącach uschła. Istotny jest fakt, że na realizację tego przedsięwzięcia wydano... 15 tysięcy złotych. Kiedy tematem zainteresowały się media, a internauci wyśmiali inicjatywę, zielone igloo po cichu zniknęło z parku. Szczegóły w artykule poniżej.

Zielone igloo w Parku „Wiecha” - absurd z Targówka

Zielone igloo skonstruowane w Parku „Wiecha” na Targówku Mieszkaniowym to projekt z budżetu partycypacyjnego na rok 2018. Jego autorkami są Joanna Mroczek i Iwona Wujastyk - tamtejsze radne. Z opisu zgłaszanego projektu dowiadujemy się, że "zielone igloo" to w rzeczywistości wiklinowa altana - latem pokryta liśćmi, dająca cień do zabawy dla dzieci, zimą zaś miała "cieszyć oko swoim nietypowym kształtem". Autorki projektu, jako jego potencjalnych odbiorców określiły dzieci, młodzież oraz rodziny z dziećmi.

Ważne jest też uzasadnienie dla jego realizacji. Wystarczyło przytoczyć argument, że "projekt jest prosty, a jednocześnie bardzo fajny i prosty w realizacji". Jednak najistotniejszym punktem całej układanki jest kwota przeznaczona na realizację projektu. Koszt pomysłu wyceniono na... 15 tysięcy złotych! I tak oto za sprawą 394 głosów "za", Targówek zyskał najprawdopodobniej najdroższy kawałek wikliny, o jakim kiedykolwiek słyszano.

Zaznaczmy, że koszt samej konstrukcji to 5 tysięcy złotych. Resztę kosztów pomysłu przeznaczono na "warsztaty i piknik w trakcie budowy igloo". Całe przedsięwzięcie zaplanowano na 13 października ubiegłego roku. W fotorelacji z jego przebiegu widzimy... około trzech osób dorosłych oraz tyle samo dzieci. Ze zdjęć trudno jednak wywnioskować, co mogło się stać z pozostałymi pieniędzmi na imprezę otwarcia.

Tak wyglądał piknik, na realizację którego wydano 10 tysięcy złotych.


fot. twojbudzet.um.warszawa.pl

"Gałązki będą puszczać nowe pędy"

Relacją z hucznego pikniku pochwaliły się również pomysłodawczynie projektu, prowadzące stronę "Targówek w spódnicy".

Zasadzone dziś gałązki będą w przyszłości puszczały nowe pędy, by odpowiednio zadbane tworzyły naturalny szałas do zabawy dla dzieci przez wiele lat - deklarowały w opisie wydarzenia.

Obiecane "wiele lat" potrwało dokładnie od października 2018 do lipca 2019. Gałązki, które miały puszczać nowe pędy zwyczajnie uschły. Wówczas zielone igloo zaczęło przypominać szałas pustelnika, a informacja o kosztach projektu obiegła cały internet. Z drogocennej konstrukcji nabijali się politycy i radni, użytkownicy mediów społecznościowych zaczęli tworzyć memy.

Reakcja dzielnicy była natychmiastowa. Kiedy w sieci zawrzało, urzędnicy postanowili, że po cichu zdemontują nieciekawą konstrukcję. Tak obecnie wygląda miejsce, w którym stała.

Zielone igloo za 15 tysięcy złotych. Internauci wyśmiali pro...

Na podstawie całej historii nasuwa się wiele wniosków. Najsmutniejszy jednak jest fakt, że publiczne pieniądze znów zostały wyrzucone w błoto, tym razem jednak nie za sprawą samych urzędników, a również blisko 400 osób, które projekt poparły.


Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł
Wrzucasz na fejsa prośbę o oddanie głosu na inicjatywę która wcześniej sam zgłosiłeś. Głosujący nie muszą mieszkać w danej dzielnicy. Nie muszą płacić podatków. Ba, nie muszą nawet istnieć bo potrzeba tylko adresu email. Możesz nawet sam oddać kilkaset głosów. Oto jak zarobić 14950 zł i się nie narobić. 50 złotych to koszt postawienia szałasu.
G
Gość
"Najsmutniejszy jednak jest fakt, że publiczne pieniądze znów zostały wyrzucone w błoto, tym razem jednak nie za sprawą samych urzędników, a również blisko 400 osób, które projekt poparły."

I to jest problem dzisiejszej demokracji - głos oddają głąby, które nie mają pojęcia o temacie. Głosowanie powinno być warunkowane zdaniem stosownych egzaminów. Dokładnie tak, jak miało to miejsce na początku demokracji.
G
Gość
wow, 7 zdjęć wydeptanej trawy... super reportaż
G
Gość
internauci, czy ludzie? po co to rozgraniczać?
Dodaj ogłoszenie