Złodzieje zieleni w Warszawie. Ogrodnicy informują o pladze kradzieży roślin z parków i skwerów

Joanna Postrzednik
Joanna Postrzednik
Złodzieje zieleni w Warszawie. Ogrodnicy informują o pladze kradzieży roślin z parków i skwerów
Złodzieje zieleni w Warszawie. Ogrodnicy informują o pladze kradzieży roślin z parków i skwerów fot. Zieleń Warszawska/facebook
Złodzieje zieleni w Warszawie. Miejscy ogrodnicy poinformowali, że coraz częściej z parków i skwerów znikają rośliny ozdobne. Ostatnio z parku im. Stefana Żeromskiego ktoś połakomił się na wrzosy, rododendrony, kocimiętki i berberysy. Dalsza część artykułu poniżej.

Złodzieje zieleni w Warszawie

- Zależy nam, żeby Park im. Stefana Żeromskiego wyglądał jak najlepiej, dlatego poświęcamy mu dużo wysiłku i czasu. Smuci nas, gdy widzimy opłakane skutki kradzieży – ostatnio ktoś połakomił się na wrzosy, rododendrony, kocimiętki i berberysy - informuje na swoim Facebooku Zieleń Warszawska. Efekty kradzieży przedstawione są na zdjęciach, które udostępnili miejscy ogrodnicy.

Złodzieje zieleni w Warszawie. Ogrodnicy informują o pladze kradzieży roślin z parków i skwerów

Złodzieje zieleni w Warszawie. Ogrodnicy informują o pladze ...

ZOBACZ TEŻ: "Betonują park szczęśliwicki". Na terenie parku powstanie nowy parking. Lokalni radni protestują

"Kradną na potęgę"

Pod postem pojawiło się mnóstwo sygnałów od mieszkańców Warszawy, którzy piszą, że podobnych kradzieży w stolicy jest o wiele więcej. - Kilka lat temu posadzono dzikie róże przy Grójeckiej/Dalekiej. Już następnego dnia część sadzonek ukradziono. Znalazły nowe miejsca na balkonach okolicznych budynków- pisze Marzena. Z kolei Monika informuje: - U nas pod blokiem też kradną na potęgę. Monitoring nagrywa, ale policja nawet nie szuka sprawcy kradzieży do 100 zł. Trzeba linkami stalowymi zabezpieczyć.

Masowa kradzież z miejskich doniczek

Kradzież miejskiej roślinności to wcale nie nowy trend w Warszawie. Kilka lat temu miasto poinformowało, że w stolicy trwa masowa kradzież kwiatów z doniczek. W ciągu kilku tygodni wandale wyrwali ponad 800 roślin, głównie krzewów. Najgorzej było na Pradze Północ. Tam z okolicy Targowej i al. Solidarności wyrwano ponad 630 wrzosów. Łupem padły też krzewy i tuje. Złodzieje grasowali także na Trakcie Królewskim (100 wyrwanych wrzosów), przy Emilii Plater oraz w parku Skaryszewskim.


Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jakie janusze ogrodnictwa i biznesu. Cebule sobie na balkonie posadźcie złodzieje je**ni! Na wspomnianej Pradze Północ pewnie kradną, bo da się za dwa złote opylić i nie było przykręcone do chodnika. Swoją drogą powiedzieć, że w tej dzielnicy kradną, to jak podzielić się taką sensacją jak to, że woda jest mokra, a w nocy jest ciemno. Patusy w szalikach klubowych z piwem z czerwoną etykietą 180 wzrostu 50 kilo wagi i ciuchach XL razem z januszami w żonobijkach, poliestrowych koszulach z bazaru, sandałach noszonych ze skarpetami, które jeszcze 10 lat temu były białe, a teraz można je postawić jak buty na podłodze, z reklamówką ze znanego dyskontu z owadem lub osiedlowego sklepu z płazem w logo w towarzystwie tapirowanych grażyn z sarmackim czarnym wąsem, otyłością drugiego stopnia, licem a'la Clint Eastwood, w fartuchu podomce razem z dżesikami w miniówach z tyłkiem na wierzchu, tipsem dłuższym niż maczeta, ajfonem, kilkoma warstwami tynku na gębie, dekoltem do pępka przy miseczce A i ze swoimi pięćset-plusami w wózkach latają i grabią co się da.

Dodaj ogłoszenie