MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

28 lat temu bomba wybuchła na ruchliwej stacji benzynowej w Warszawie. Zginął podkom. Piotr Molak. Tragedia, która wstrząsnęła miastem

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Mija 28 lat od śmierci podkom. Molaka
Mija 28 lat od śmierci podkom. Molaka Aleksy Witwicki / Policja
24 kwietnia 1996 roku, stołeczni policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące podejrzanej paczki, którą nieznane osoby pozostawiły na stacji benzynowej Shell przy ul. Ostrobramskiej na Pradze-Południe. Na miejsce natychmiast została wysłana grupa pirotechników z jednostki antyterrorystycznej. Wśród nich znajdował się doświadczony funkcjonariusz, Piotr Molak. Mężczyzna zginął wskutek eksplozji ładunku. Tragiczne zdarzenie odcisnęło potężne piętno na warszawskiej policji.

28. rocznica śmierci Piotra Molaka

24 kwietnia 1996 roku to data, która na zawsze pozostanie w pamięci stołecznych służb mundurowych. Tego dnia zginął Piotr Molak - jeden z najbardziej doświadczonych pirotechników w warszawskiej policji. 41-latek wspólnie z funkcjonariuszami jednostki antyterrorystycznej udał się na akcję przy ulicy Ostrobramskiej, na Pradze-Południe. Około godziny 11:00, otrzymali oni zgłoszenie od pracownika istniejącej do dziś stacji benzynowej Shell.

Dotyczyło ono paczki pozostawionej przez nieznane osoby tuż za wjazdem na teren obiektu. Mundurowi nie byli szczególnie zdziwieni zawiadomieniem. W drugiej połowie lat 90. wielokrotnie byli bowiem wzywani do prześwietlania tego typu podejrzanych materiałów.

- To był niezwykle niebezpieczny czas w Polsce. Szalejąca zorganizowana przestępczość, brutalne porachunki, zamachy, wiele urządzeń, materiałów wybuchowych, które eksplodowały w różnych częściach Polski - przypominał podczas jednej z ceremonii upamiętniających pirotechnika, ówczesny Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Chwilę po godzinie 11:00 policjanci rozpoczęli akcję polegającą na prześwietleniu podejrzanej paczki. Mundurowi stwierdzili, że to Piotr Molak podejdzie do pakunku. Podczas, gdy mężczyzna robił kolejne zdjęcie, materiał eksplodował. Pirotechnik doznał ciężkich obrażeń ciała, został przewieziony do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. Miał 41 lat, pozostawił żonę i dwie córki.

Poniżej publikujemy aktualne zdjęcie miejsca, w którym doszło do eksplozji, jak i fotografie z corocznych ceremonii upamiętniających bohaterską postawę Piotra Molaka.

Mija 28 lat od śmierci podkom. Molaka

28 lat temu bomba wybuchła na ruchliwej stacji benzynowej w ...

Policjant nie miał brać udziału w akcji

Jak się później okazało, Piotr Molak, znany w policyjnych kręgach jako "Krasnal", miał tego dnia dzień wolny od służby. Doświadczony pirotechnik, który od jakiegoś czasu zajmował się szkoleniem przyszłych saperów, nie był więc przewidziany do udziału w tej akcji. Mężczyzna dowiedział się o niej przypadkiem i uparł się, żeby wspomóc swoich kolegów po fachu.

- Miał szkolić, ale kiedy następnego dnia dowiedział się, że znaleziono podejrzany pakunek na stacji paliw przy ulicy Ostrobramskiej w Warszawie, nie miał żadnych wątpliwości, pomimo tego, że miał wolne, że powinien tam pojechać i że to on pierwszy powinien zobaczyć co się dzieje i z czym mamy do czynienia. I to On wziął na siebie ciężar tych najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych działań i wypełnił rotę ślubowania do końca. Chwała Mu za to! - wspominał gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Kto podłożył bombę?

Jak informuje portal "Onet.pl", kilka dni po tragedii, do podłożenia bomby na terenie stacji paliw przy ulicy Ostrobramskiej przyznała się nieznana nikomu dotąd grupa "GN 95". Jej członkowie wysyłali wówczas listy do redakcji największych polskich dzienników informacyjnych, w których tłumaczyli, że w ten sposób "walczą z nieuczciwymi firmami, przejmującymi nasz rynek, a nas czyniącymi niewolnikami swojego kapitału".

9 lat od pamiętnego wydarzenia, w dzienniku "Życie Warszawy" ukazał się artykuł pt. "To Pruszków uderzył w Shell". Autorzy tekstu z zamachem na południowej Pradze połączyli członków gangu pruszkowskiego, powołując się na zeznania świadka koronnego Piotra W. Według mężczyzny, Leszek D ps. Wańka oraz Robert T., w połowie lat 90. wprowadzili na polski rynek benzynę z Rosji. Miała ona trafić m.in. na stacje benzynowe należące do Shell.

- Dogadywali się z dyrektorami handlowymi tych firm, którzy za łapówki dopuścili paliwo gangsterów na swoje stacje. Jeden z dyrektorów firmy Shell nie zgodził się na taki układ i wtedy mafiosi postanowili zastraszyć koncern, podkładając bomby na jego stacjach. Miało to spowodować spadek obrotów Shell, przez co inne sieci współpracujące z "Pruszkowem" zwiększyłyby sprzedaż - opisywał w zeznaniach cytowanych przez serwis "Onet.pl" Piotr W.

Śledczy nie znaleźli jednak dowodów potwierdzających zeznania złożone przez Piotra W. Osób, które przyczyniły się do śmierci 41-letniego pirotechnika do dziś nie udało się ustalić.

Wydarzenia upamiętniające śmierć Piotra Molaka

Tragedia, która rozegrała się dokładnie 28 lat temu, wstrząsnęła całą Warszawą. Najbardziej odczuła ją najbliższa rodzina mundurowego oraz funkcjonariusze, którzy na co dzień służyli razem z Piotrem Molakiem. Wielu z nich do dziś nie może pogodzić się ze śmiercią kolegi.

Policjanci każdego roku biorą udział w uroczystościach upamiętniających bohaterską postawę doświadczonego pirotechnika.

- Z naszego punktu widzenia to bohaterska postawa. Z naszego punktu widzenia to człowiek, który poświęcił życie dla sprawy, dla społeczeństwa, który dzięki swoim działaniom na pewno oszczędził szereg ludzkich istnień - mówił podczas ubiegłorocznej ceremonii ówczesny dowódca CPKP "BOA” nadinsp. Dariusz Zięba.

Piotr Molak został pośmiertnie awansowany na pierwszy stopień oficerski - podkomisarza Policji. Jego śmierć była bezpośrednim przyczynkiem powstania Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Wtedy też zaczęto kupować roboty pirotechniczne dla Policji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto