Benihana, Warszawa. Tam przygotują ci posiłek na płonącym blacie

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Benihana, Warszawa. Tam przygotują ci posiłek na płonącym blacie Szymon Starnawski
Płonący stół, wulkan z cebuli i żonglowanie krewetkami. Tak wygląda niecodzienny posiłek w jednej z najciekawszych warszawskich restauracji.

Wulkan z cebuli i sos z coca coli
- Pierwszy raz w Benihanie? - pyta Ahmed, nasz mistrz ceremonii. Gdy kiwam potakująco głową, dodaje: - Ja też - a następnie podpala żelazny stół naprzeciw nas. Ogień bucha pod sufit, a kucharz uśmiecha z rozbawieniem.

To najbardziej spektakularny sposób czyszczenia i dezynfekcji, jaki w życiu widziałem. Nim jednak ogień na dobre wygasa, na płycie lądują już pierwsze składniki: cukinia, cebula, krewetki. Zaczyna się spektakl kolorów i aromatów. Trudno powiedzieć, kto bawi się przy nim lepiej – my, oglądając to niecodzienne gotowanie, czy Ahmed, który układa z cebulowych krążków dymiący wulkan. Cebulowa wieża spaceruje po blacie, dymi, skwierczy i karmelizuje się, a ja spoglądam na ten dziwaczny pokaz jak wół na malowane wrota. Gdy nasz kucharz wrzuca na teppan krewetki, zaczyna się żonglowanie. Ahmed podrzuca odcięte końcówki i łapie je raz po raz do kieszeni fartucha lub czapki, którą ma na głowie. Cały czas nie przestaje też żartować. - Lubisz coca colę? - pyta w pewnym momencie, polewając warzywa obficie sosem sojowym. Chwilę później znów wszystko płonie, a na metalowej płycie lądują kolejne składniki. Wszystko zgodnie z japońską sztuką gotowania na rozgrzanym blacie.

Lunch czy bilety na spektakl?
Specjalnością lokalu na Twardej jest teppanyaki, japoński styl przygotowywania potraw na rozgrzanych blatach pełniących rolę grilla (teppan). Smażenie w ten sposób jest szybkie i przede wszystkim widowiskowe. Płyty wkomponowane są w stoliki gości, którzy mogą na bieżąco obserwować specyficzny show, jakim z pewnością jest live cooking w wykonaniu kucharzy Benihany. Posiłki nie należą tu do najtańszych, za zestaw przygotowanego na naszych oczach warzyw, owoców morza czy mięs zapłacimy od 55 złotych (New Delhi Vegetarian Special) w górę. Należy jednak pamiętać, że płacimy tu przede wszystkim za ponad godzinny kulinarny spektakl, podczas którego jedzenie praktycznie nie znika z naszego talerza. Jest egzotycznie, kolorowo, ale przede wszystkim smacznie.

Show i smak
Chrupiącym warzywom, mięsu czy owocom morza towarzyszą bardzo proste przyprawy i dodatki – sos sojowy, sól, pieprz. Danie możemy doprawić już na talerzu przygotowanym osobno sosem, choć i bez niego potrawom nie brakuje ani smaku, ani aromatu. Wydawanie poszczególnych składników „na raty” sprawia, że potrawy nie stygną, a my przez ponad godzinę próbujemy cały czas nowych smaków. Na taki kulinarny spektakl musimy przeznaczyć sobie sporo czasu. Nim się obejrzymy, spokojnie minąć może kilka godzin, które poświęcimy na obserwowanie podskakujących warzyw. Warszawski oddział restauracji słynie jednak nie tylko z kulinarnego show, ale przede wszystkim ze smaku oferowanych tu dań. Oczywiście, do lokalu na Twardej można przyjść także na wyśmienite sushi, pierożki na parze, sałatki, ale bez wątpienia, to właśnie teppanyaki są największą atrakcją lokali spod szyldu Benihana. A tych jest na całym świecie już ponad sto trzydzieści.

Benihana, Twarda 2/4 Warszawa

Czytaj też: Z dymem, na nóżce kieliszka, na lustrze. W Karmniku zjecie tatar na różne sposoby [ZDJĘCIA, WIDEO]


Zobaczcie też: [Jack's Cinema. Restauracja i kino w centrum Warszawy

](https://warszawa.naszemiasto.pl/jack-s-cinema-restauracja-i-kino-w-centrum-warszawy-zdjecia/ar/c13-3627110)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anka

Ciekawy artykuł :)

Dodaj ogłoszenie