Kuchnia Społeczna. Weganie i wegetarianie łączcie się

redakcja
redakcja
Marcin Kamiński
W sobotę, 4 października w Słupsku swoją premierę będzie miała Kuchnia Społeczna. Inicjatywa zdobywa rzesze fanów w całej Polsce. Z założenia jest to projekt skierowany do wszystkich wegan.

Przybywa ludzi, którzy porzucają z różnych względów jedzenie mięsa i przechodzą na wegetarianizm lub weganizm. Niestety, póki co, jest to wciąż niszowy styl bycia. A wegetarianie i weganie mają wciąż problem z jedzeniem poza własną kuchnią. I o ile można zjeść "na mieście" coś wegetariańskiego, o tyle kupienie potrawy wegańskiej graniczy z cudem. Jako, że to kropla drąży skałę, słupscy weganie postanowili zewrzeć szyki, połączyć siły i spróbować pokazać, że kuchnia roślinożercy wcale nie jest taka zła, jak ją malują, a tradycyjny schabowy czy mielony może ustąpić miejsca zaskakującym smakom potraw bazujących na roślinach.Ideę Kuchni Społecznej na słupskim gruncie zaszczepiać będą przedstawicielki dwóch stowarzyszeń Przyjaciół Słupska i Regionu oraz Inspiracje.Pierwsze spotkanie odbędzie się już za kilka dni, czyli 4 października w Słupskim Centrum Organizacji Pozarządowych i Ekonomii Społecznej przy ul. Niedziałkowskiego 6. Początek o godz. 14.Każdy, kto przyniesie swoją potrawę proszony jest o opisanie jej, czyli określenie czy nie zawiera na przykład alergenów. Przepisy na potrawy wegetariańskie i wegańskie będą systematycznie publikowane na powstającej stronie internetowej i na wymienionym wyżej fanpejdżu - www.facebook.com/kuchniaspolecznaslupsk. Tam również pojawiać się będą informacje o kolejnych edycjach Kuchni Społecznej.Ważna jest pasja i chęć działaniaRozmowa z Martyną Chmiel ze Stowarzyszenia Przyjaciół Słupska i RegionuSkąd wziął się pomysł na pierwszą kuchnię społeczną w naszym mieście?- Forma została zaczerpnięta z innych miast, a inspiracją jest dla nas spotykanie nowych ludzi, promowanie ważnych inicjatyw oraz zdrowego stylu życia, bez okrucieństwa w stosunku do zwierząt. Na ten pomysł wpadłam już jakiś czas temu. Uczestniczyłam systematycznie w Kuchniach Społecznych w Szczecinie i Gdańsku. W obu miastach mieszkałam. Gdy wróciłam do Słupska zaczęło mi brakować takich wydarzeń. W Słupsku brakuje miejsc, gdzie wegetarianin, a tym bardziej weganin może coś zjeść. Opowiedziałam o pomyśle Kamili Kazimierczyk, która myślała wcześniej z Małgorzatą Łosiewicz o warsztatach kulinarnych. Od słowa do słowa i ruszyłyśmy z wydarzeniem na facebooku i zaczęłyśmy zapraszać znajomych. Nie spodziewałyśmy się, że będzie aż tak pozytywny odzew.Czym właściwie jest kuchnia społeczna, co to za idea, dla kogo i po co?- Kuchnia Społeczna jest to otwarta inicjatywa dla wszystkich. Zasady uczestnictwa są niezwykle proste albo przynosisz własną potrawę miło jeśli będzie wegańska, bez produktów pochodzenia zwierzęcego typu mleko, jajka, sery, masło lub wegetariańska, bez mięsa czyli też ryb, owoców morza, skorupiaków, żelatyny. Podczas wspólnego posiłku można dowiedzieć się czegoś nowego, powymieniać się doświadczeniami, lepiej poznać i wykorzystać swoje chęci i umiejętności do tego, aby drobnymi krokami zmieniać otaczającą nas rzeczywistość. W czasie jej trwania planujemy warsztaty, dyskusje i różne inne wydarzenia. Ideą Kuchni Społecznej, inicjatywy powstającej w wielu polskich miastach, jest cykliczne spotykanie się wielu ludzi i promocja diety wegańskiej, opartej na produktach roślinnych, diety zdrowej, prostej i kreatywnej. Celem Kuchni Społecznej jest budowanie sieci lokalnej społeczności, która ma potencjał do wprowadzania pozytywnych zmian w otaczającej rzeczywistości. Wspólny posiłek może być okazją, by dowiedzieć się czegoś nowego, powymieniać się doświadczeniami i stworzyć podstawy do dalszych inicjatyw wolnościowych.Jak ta inicjatywa wygląda w innych miastach? Czy ludzie są szczerze zainteresowani?- Ta inicjatywa działa prężnie już w kilkunastu miastach. Na takich spotkaniach nie brakuje nigdy ludzi. Za to różnie bywa z jedzeniem, dlatego każdy stara się przyjść punktualnie. Wszystkie potrawy wykładane są na jeden stół i każdy może spróbować wszystkiego. Z umiarem jednak bo ma być to degustacja dla każdego.To promocja kuchni wegańskiej i wegetariańskiej, jak zachęcić mięsożerców, żeby też przyszli?- Kuchnia Społeczna ma charakter otwarty, w spotkaniu mogą wziąć udział wszyscy bez różnicy na swoje poglądy, rodzaj diety, wyznanie, orientację seksualną, przynależność etniczną itd. Inicjatywa ma ułatwić wytworzenie i wzmocnienie więzów społecznych, budować przestrzeń wzajemnej współpracy, a nie rywalizacji. Dlatego każdy mięsożerca jest u nas mile widziany. Poza tym jest to super okazja, żeby powymieniać się przepisami, poeksperymentować z kuchnią i miło spędzić sobotnie popołudnie. Dla wielu osób jest to pierwsze zetknięcie z weganizmem. Często zarówno wegetarianie, jak i osoby preferujące dietę tradycyjną, są zdziwieni, że to nie tylko trawa i kiełki, ale także ciasta i dania, które dotąd znali jedynie w wersji nabiałowo-mięsnej. Wyjdźcie z domu i przyjdźcie na Kuchnię Społeczną, a przekonacie się, jakie to smaczne. Chcemy, żeby akcja odbiła się szerokim echem w naszym mieście. Zdajemy sobie jednak sprawę z wewnętrznych ludzkich oporów, które powodują, że znaczna część nie zechce wziąć udziału w spotkaniach, bo przecież i tak nic się nie zmieni... A właśnie chodzi o to, aby pokazać, że to my, obywatele, mieszkańcy tego miasta mamy prawo decydować o tym, jak ono wygląda. Oczywiście, planujemy cykliczne spotkania. Nawet gdyby przychodziło niewiele osób. Ważna jest pasja i chęć działania.Kim są pomysłodawczynie inicjatywy?- Pomysłodawczyniami całego zamieszania, oprócz mnie, są Kamila Kazimierczyk i Małgorzata Łosiewicz ze słupskich Inspiracji, Kamila dodatkowo działa wraz ze mną w Pozytywnych Aktywnych portalu który na bieżąco informuje o ty, co dzieje się w mieście.* Z czym to się je czyli kilka przykazań kuchni społecznej- Kuchnia Społeczna ma charakter otwarty, w spotkaniu mogą wziąć udział wszyscy bez różnicy na swoje poglądy, rodzaj diety, wyznanie, orientację seksualną, przynależność etniczną .- Uczestnicy przynoszą przygotowane potrawy, którymi dzielą się z innymi lub - jeśli nie mają czasu na gotowanie - płacą 10 zł i mogą kosztować wszystkich przyniesionych potraw. Gotujący mogą uczestniczyć w spotkaniach bezpłatnie.- Wszystkie przynoszone potrawy są wegańskie, czyli nie zawierają mięsa (w tym ryb oczywiście), ani żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego (mleka, jego przetworów, serów, jaj, niektórych margaryn zawierających tłuszcze zwierzęce, miodu, żelatyny, lecytyny, laktozy)- Wszystkie potrawy wykładane są na jeden stół i każdy może spróbować wszystkiego. Z umiarem jednak, niech będzie to degustacja, nie wyżerka.- W trosce o środowisko przynosimy swoje talerzyki i sztućce (nie chcemy produkować plastikowych odpadów).- Zebrane pieniądze przekazane zostaną na działania promujące ekologię i prawa zwierząt. 

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie