Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Napad na bank w Warszawie. 23 lata temu obrabowano placówkę na warszawskiej Woli. Zginęły 4 osoby

Kacper Komaiszko
Kacper Komaiszko
PAP / Andrzej Rybczyński
Warszawa, 3 marca 2001 roku - tego dnia ulica Żelazna na warszawskiej Woli stała się miejscem przerażającej zbrodni, która wstrząsnęła całym krajem. Trzyosobowa grupa przestępców dokonała brutalnego napadu na filię Kredyt Banku, skutkując tragiczną śmiercią czterech pracowników i kradzieżą znacznej sumy pieniędzy.

Napad na Kredyt Bank w Warszawie. Przypominamy przebieg tragicznych wydarzeń sprzed lat

To wydarzenie pozostaje jednym z najbardziej tragicznych napadów w historii Polski, pozostawiając trwały ślad w kryminalnej historii Warszawy. Śmierć niewinnych pracowników banku oraz brutalność przestępców wstrząsnęły nie tylko rodzinami ofiar i ich bliskimi, ale całym krajem.

Miejscem krwawej zbrodni była Filia nr 6 I Oddziału Kredyt Banku przy ulicy Żelaznej na warszawskiej Woli. Policjantom udało się wejść do środka dopiero wiele godzin po zdarzeniu. W sejfie znaleziono trzy ciała kasjerek, wszystkie z obrażeniami postrzałowymi głowy, a na podłodze leżało mnóstwo krwi. Okazało się, że jedna z ofiar, to kasjerka, która tego dnia miała swój pierwszy dzień pracy w banku. Jakiś czas później odnaleziono także ciało ochroniarza, ukryte w studzience pod terakotą.

Tak wyglądał najbrutalniejszy napad w historii Polski. Krwawa zbrodnia na archiwalnych zdjęciach

Napad na bank w Warszawie. 23 lata temu obrabowano placówkę ...

Sprawcy dokonali kradzieży gotówki o wartości około 70 tysięcy złotych oraz około 30 tysięcy w obcych walutach. Śledztwo w tej sprawie doprowadziło do zatrzymania trzech osób, które zostały później skazani na dożywotnie pozbawienie wolności. Pieczołowita praca służb na miejscu zdarzenia nie przyniosła oczekiwanych efektów. Technicy znaleźli zaledwie jedną łuskę po naboju, a zebrane odciski palców i ślady biologiczne należały - jak się później okazało - wyłącznie do klientów i pracowników banku.

Kluczowym zwrotem akcji dla całego śledztwa był fakt, gdy okazało się, że znaleziony zastrzelony ochroniarz tego dnia miał mieć wolne. Zamiast niego pracować miał zatrudniony w Kredyt Banku przez agencję ochrony Krzysztof Matusik. Zamienił się jednak z zabitym ochroniarzem, jak twierdził, żeby uczestniczyć w przysiędze wojskowej kolegi. To właśnie Matusik wraz z dwoma bliskimi kolegami, także pracownikami agencji ochrony, stali się głównymi podejrzanymi. Mieli jednak bardzo solidne alibi oraz nie przyznawali się do winy. Wątpliwości wzbudzało, że podczas badania wariografem mieli dość mocno reagować na zdjęcia zastrzelonych w banku osób.

Proces ruszył około rok po zdarzeniu, a w czerwcu 2002 roku zapadł wyrok. Wszystkich skazano na dożywocie, jednak zróżnicowano terminy w których będą mieli ubiegać się o warunkowe zwolnienie.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto