MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Opuszczony szpital w Warszawie. Dziś to ruina z zaskakującą przeszłością. Tutaj leczyły się elity

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Kiedyś była tu prestiżowa placówka medyczna, w której miała leczyć się nawet "pierwsza dama" PRL, czyli żona Edwarda Gierka. Dzisiaj niszczejący teren to miejsce spacerów mieszkańców Wesołej i jak widać teren, który chętnie okupują grafficiarze, imprezująca młodzież i grupy przeszukujące opuszczone nieruchomości. Niezwykły zapomniany dom znajduje się tuż przy urzędzie dzielnicy.

W czasach PRL to był specjalny ośrodek dla wybrańców narodu. Jeden z moich rozmówców z dzielnicy Wesoła śmieje się, że to były czasy, gdy obywatele jedli kawior i szampana ustami swoich przedstawicieli. Jednym z takich miejsc miał być ośrodek w, wówczas podwarszawskiej, Wesołej. Starannie dobierany personel - najlepiej z rodzin milicyjnych lub wojskowych.

- Cała okolica, pobliskie osiedla były wtedy tutaj dla wybranych. W jednym domów jednorodzinnych mieszkał Albin Siwak, bliski współpracownik generała Jaruzelskiego - słyszę.

Co ciekawe dom jednorodzinny Siwaka zbudowany był z wielkiej płyty - takiej z jakich budowano bloki na Ursynowie czy Gocławiu. Nieruchomość stoi zresztą w Wesołej do dzisiaj. Sam opuszczony budynek dawnego szpitala czy ośrodka rehabilitacyjnego położony jest bardzo blisko urzędu dzielnicy w Wesołej i jednej z większych i ważniejszych ulic tego rejonu - 1 Praskiego Pułku.

Doczekał się też oznaczenia w Mapach Google jako "Opuszczony ośrodek rehabilitacyjny". Po 1989 roku utworzono tam m.in. oddział rehabilitacji długoterminowej, np. po udarach. Na Open Street Map zobaczymy wciąż podpis "Oddział Rehabilitacji Neurologicznej Szpitala MSWiA".

Miejskie legendy, a fakty

Trudno odnaleźć kogoś z dawnego personelu, więc większość historii przekazują okoliczni mieszkańcy. Historia o przebywaniu tutaj żony Edwarda Gierka może być miejską legendą lub całkowicie prawdziwą historią. Samo miejsce przyciąga grafficiarze, imprezująca młodzież i grupy przeszukujące opuszczone nieruchomości.

Na nadesłanym nam zdjęciach widać wybite szyby, pomazane ściany, zniszczoną elewację, ale też ślad po eleganckim szklanym szybie windy. Niewykluczone, że wykorzystywany jest jako squat. Wskutek zgłoszeń mieszkańców coraz częściej zaczęła się tam pojawiać policja. Przyczyną może być też fakt, że budynek i grunt w dalszym ciągu należą do skarbu państwa, a najpewniej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Opuszczony dawny oddział szpitala / sanatorium w Wesołej
Czytelnik

Placówkę zamknięto około 10 lat temu. Wówczas zapowiadano w ciągu roku remont, ale od dekady budynek niszczeje. - Słyszałem plotki, że budowa nowego skrzydła szpitala na Wołoskiej z lądowiskiem dla helikopterów, została zrealizowana z pieniędzy, które pierwotnie miały być wykorzystane do odnowienia placówki na Niemcewicza - dowiaduję się od mieszkańców. Ogrodzenie jest częściowo rozkradzione - najpewniej na złom. Gdzieniegdzie można znaleźć oznaczenia budynku jako dawne sanatorium. na stronach miasta opisany jest jako wybudowany w latach 1921-1930. Notka na stronie miasta datowana jest na 2016 rok. Nie wiadomo jednak kiedy zrobiono zdjęcie. Budynek marnieje w oczach i póki co nie ma informacji o jego wyburzeniu lub renowacji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Od jutra strefa buforowa na granicy z Białorusią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto