The National, Warszawa 2019. Torwar pełen melancholii i histerii [ZDJĘCIA]

Sonia Tulczyńska-Starnawska
Sonia Tulczyńska-Starnawska
The National, Warszawa 2019. Torwar pełen melancholii i histerii [ZDJĘCIA]
The National, Warszawa 2019. Torwar pełen melancholii i histerii [ZDJĘCIA] Szymon Starnawski
The National, alternatywna, rockowa grupa z Brooklynu, wystąpiła w Warszawie w poniedziałek, 25 listopada 2019 roku. W galerii znajdziecie zdjęcia z koncertu a niżej - relację z wydarzenia.

- Miło tu znowu być - tymi słowami rozpoczął warszawski koncert Matt Berninger. Potem było już tylko lepiej. Oprócz kilku bełkotliwych stwierdzeń i lekkich obsunięć w zwrotkach, Matt czarował publiczność swoim tańcem i wygłupami w typowym dla niego stylu. Między innymi rzucał w siebie kubkiem z napojem czy stwierdził, że jeden z jego scenicznych ruchów (wygięte ręce na boki i głowa w bok) jest identyczny jak popularna emoji z jego telefonu.

Nie zabrakło również wyczekiwanego przez fanów, bezpośredniego kontaktu z publicznością: spaceru wzdłuż płyty, po trybunach i wykonywania zdjęć w trakcie utworu smartfonem jednego z fanów. Wokalista pożyczył na chwilę telefon, by zrobić sobie selfie i obfotografować innych członków zespołu. Poza tym pozdrawiał polskich fanów próbując wymówić ich polskie imiona i dając im śpiewać do mikrofonu.

W Warszawie mogliśmy usłyszeć materiał z najnowszej płyty zespołu „I Am Easy To Find” (miała premierę 17 maja 2019 r.), ale nie zabrakło też hitów z poprzednich krążków, jak m.in. "Bloodbuzz Ohio", "Quiet Light", "Don't Swallow the Cap", "I Need My Girl".

Dokładna setlista:

  • You Had Your Soul With You
  • Quiet Light
  • The Pull Of You
  • Hey Rosey
  • Don’t Swallow The Cap
  • Bloodbuzz Ohio
  • Oblivions
  • So Far So Fast
  • Where Is Her Head
  • I Need My Girl
  • This Is The Last Time
  • Slow Show
  • Day I Die
  • The System Only Dreams In Total Darkness
  • Carin At The Liquor Store
  • England
  • Rylan
  • Graceless
  • Fake Empire
  • Light Years
  • Mr. November
  • Terrible Love
  • About Today
  • Vanderlyle Crybaby Geeks
The National, Warszawa 2019. Torwar pełen melancholii i histerii [ZDJĘCIA]

The National, Warszawa 2019. Torwar pełen melancholii i hist...

Kumple

Mało który z współczesnych zespołów tak zaprasza do siebie na scenę każdego uczestnika koncertu. The National wciąga przez tą wrażliwość, momentami histerię, naturalność, spontaniczność, intymność. A zabawny neurotyk, czasami pełen cierpienia, a na pewno wielobiegunowy Berninger w otoczeniu pięknych, klasycznych dźwięków pianina, saksofonu i lekkiego chóru staje się zagadką i jednocześnie kimś bardzo bliskim dla każdego uczestnika jego spektakli. Dlatego z niecierpliwością czekamy na solowy album, który zapowiedział, jeszcze bez daty premiery - "Serpentine Prison".

Nie tylko muzyka

Co ostatnio staje się modne (działa tak też m.in. Metallica) i taka modę popieramy - każdy uczestnik koncertu w Warszawie dołożył się do szczytnego celu. Pięć złotych ze sprzedanego biletu będzie przekazane na wybrany szczytny cel dzięki współpracy zespołu The National z organizacją "Plus 1". Więcej informacji na stronie: www.plus1.org.  

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nagłośnienie fatalne

G
Gardening

Koncert dramatyczny... nic sie nie zgadzalo, wokalista bez formy, brak emisji glosu kompletny, muzycznie tez fatalnie, bo dźwiekowcy nie podolali... w tych pieknych utworach z plyt zagubilo sie wszystko za co uwielbiam The National, a glownie urzekajace linie melodyczne. Wyszlismy po 7 piosence, bo to bylo cierpienie. Misia Furtak jako support zagrala i zaspiewala jak ktos z innej planety, choc dzwiekowo tez byla czasami przesterowana.

B
B.......k

bylem ,obejrzalem ,wysluchalem ,frontmen z hipnotyzujacym twardym glosem to wizytowka tej grupy ,koncert na 4 ,bo nie nadazali za muzykami dzwiekowcy ,warto bylo gnac do wwa 200km

G
Gość

Nie był saxofonu, była trąbka i puzon. Reszta się zgadza.

Dodaj ogłoszenie