Zmiany w „Mordorze”. Mieszkańcy wywalczyli chodnik. A co z obiecanym od dawna parkiem?

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Biurowa część Mokotowa przechodzi spore zmiany. Przodują w nich prywatny inwestorzy, ale swoje dokłada także samorząd. Był czas na poszerzanie dróg, ale teraz kolej na chodniki i tereny zielone. Czy mieszkańcy i pracownicy doczekają się „oazy” pośród biur?

„Mordor”, nazywany jest tak pogardliwie, bowiem w największym zagłębiu biurowym w Polsce panuje chaos. Biurowce na dawnych terenach przemysłowych wyrastały bez ładu i składu. Zabrakło planowania, dojazdów, innych terenów (choćby restauracji i hoteli). Od kilku lat „Mordor” się zmienia.

Prywatni inwestorzy budują hotele oraz mieszkania, zmieniając tzw. miks dzielnicy. Miasto poszerzyło Wołoską oraz Marynarską – nad którą powstał wiadukt. Kończy się również „przebicie” Woronicza do Żwirki i Wigury. Wciąż brakuje mniej spektakularnych, a bardzo widocznych inwestycji.

Nareszcie chodnik na Domaniewskiej?

W budżecie obywatelskim 2017 mieszkańcy wywalczyli przebudowę chodnika na Domaniewskiej między Modzelewskiego a Langego. Powstanie tam również (po południowej stronie) ścieżka rowerowa. Środki w budżecie są – 715 tys. zł. Za realizację ma odpowiadać Zarząd Dróg Miejskich. Inwestycja ciągnie się od dwóch lat. Tym razem wydaje się, że drogowcy przejdą do realizacji.

Problem w tym, że na tym odcinku chodnik już jest. Brakuje go wciąż na drugim krańcu Domaniewskiej, po południowej stronie ulicy przy skrzyżowaniu z Suwakiem. "Z przykrością informuję, iż w najbliższym czasie nie przewidujemy wykonania chodnika i miejsc postojowych w ciągu" - tłumaczył wiceprezydent Robert Soszyński w odpowiedzi na zapytanie radnej. Śródków na ten cel nie ma w budżecie do... 2022 roku.

Zmiany w „Mordorze”. Mieszkańcy wywalczyli chodnik. A co z o...

Co z parkiem?

Drugą oczekiwaną inwestycją jest budowa Parku Linearnego, o który od lat walczy stowarzyszenie Lepszy Służewiec. Wzdłuż ulicy Suwak, pomiędzy Domaniewską a Woronicza, powstać ma zielona „oaza” dla pracowników biurowych i mieszkańców Służewca. Teren po dawnej bocznicy kolejowej ma stać się zielony. Planowane są tam nasadzenia, ale także nowe ścieżki oraz placyki.

W zeszłym roku Zarząd Zieleni, odpowiadający za inwestycję, wyciął krzaki oraz uporządkował teren. Wtedy była mowa, że w 2020 roku mini-park będzie już gotowy. W opisie projektu czytamy: „celem inwestycji jest stworzenie nowoczesnego terenu parku, jako otwartej przestrzeni wypoczynku, rozrywki, sportu i rekreacji”.

Tymczasem w miejskim budżecie zarezerwowano na ten cel jedynie 200 tys. zł z dopiskiem „planuje się prace projektowe”. Oznacza to, że park powstanie dopiero w 2021 roku.


Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

a po co park ? parking zróbcie

G
Gość

Czasem zastanawiam się po jaką ch0lerę zakłada się realizację budżetu partycypacyjnego, a obecnie zwanego budżetem obywatelskim, kiedy projekty potrafią wisieć bez żadnego postępu nawet 2-3 lata. Z danych na stronie

https://www.ztm.waw.pl/informacje-prasowe/2019/12/04/startuje-7-edycja-budzetu-obywatelskiego/

wynika, że z pierwszej edycji wykonano 97% projektów. Teraz mamy edycję siódmą, która zbiera projekty na 2021 rok. Moim zdaniem powinno to być kontrolowane i przy wykryciu zaniedbań - kara pieniężna dla winnego.

Dodaj ogłoszenie