MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Błędne oznaczenia w metrze? Miały rozwiązać problem tłumów w łączniku na Świętokrzyskiej a sprawiły, że pojawiły się kolejne problemy

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Abusrdalna sytuacja w warszawskim metrze. Jakiś czas temu pojawiały się plansze z oznaczeniami alternatywnej dla łącznika na końcu stacji drogi, którą można przejść między pierwszą, a drugą linią metra. Okazuje się, że zostały źle wykonane i z tego powodu Transportowy Dozór Techniczny…zatrzymał schody na stacji.

Problem z łącznikiem pierwszej i drugiej linii metra na stacji Świętokrzyska jest w zasadzie od samego początku. Za wąski, niewydajny i gdy tylko podjedzie wypełniony ludźmi pociąg po chwili zapchany. Problem pojawił się już przy oddaniu centralnego odcinka drugiej linii metra. Wydaje się zatem, że będzie narastać wraz z rozbudową podziemnej kolejki.

W zasadzie jego przebudowa wydaje się niemożliwa. Dlatego też powołany miał być zespół, który spróbuje rozwiązać problem przeciążenia łącznika. Wymyślono, żeby pasażerowie korzystali nie tylko z najszybszego przejścia łącznikiem, ale także strzałkami poinstruować, że mogą przejść także przez antresole. Nie wiadomo czy kogokolwiek w ten sposób przekonano do takiego rozwiązania, chociaż ZTM zapewnia, że według badań wielu pasażerów o takiej możliwości wcześniej nie wiedziało.

Błędne oznaczenia w metrze? Miały rozwiązać problem tłumów w...

Tymczasem Transportowy Dozór Techniczny zatrzymał jeden z ciągów schodów

8 października podjęto taką decyzję, ponieważ plansza z napisem M1 i strzałką w górę zamontowana została na schodach, które jadą w dół i korzystają z nich osoby zjeżdżające z antresoli na peron stacji na drugiej linii metra. Co ciekawe, jak informuje portal transport-publiczny.pl, pismo ze swoimi uwagami TDT skierował już 24 września. Po tej sytuacji w przeciągu kilku godzin błędne oznaczenia zniknęły a schody wróciły do użytku.

Dzisiaj jednak znowu jeden z ciągów schodów nie działa. Nie wiadomo także czy podróżni częściowo zrezygnowali z łącznika kosztem przejścia antresolą. Wychodząc na górę muszą dwukrotnie pokonać bramki, unikając tego przechodząc łącznikiem.

Pomysł tych oznaczeń trzeba jednak określić jako niewypał. Nie tylko nie widać zmian, ale też wywołał wątpliwości innych instytucji. Jak na razie nie wiadomo czy zespół, który opracował to rozwiązanie ma jeszcze jakieś asy w rękawie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pierwszy trening polskich piłkarzy pod okiem 2500 kibiców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto