Port Lotniczy Modlin jest na krawędzi bankructwa. Co to oznacza dla Radomia?

Janusz Petz
Janusz Petz
Port Lotniczy w Modlinie wymaga kosztownych inwestycji, a spółka nim zarządzająca nie ma nawet pieniędzy na pensje.
Port Lotniczy w Modlinie wymaga kosztownych inwestycji, a spółka nim zarządzająca nie ma nawet pieniędzy na pensje. Warszawa Nasze Miasto
Zarządzający Portem Lotniczym Warszawa – Modlin mają problem ze znalezieniem pieniędzy nie tylko na konieczne inwestycje, ale nawet na pensje dla pracowników. Gdyby lotnisko zbankrutowało, a w Porcie Lotniczym Warszawa Okęcie pozostały – jak jest planowane – regularne połączenia lotnicze, do Radomia, gdzie za niespełna dwa lata będzie gotowe nowe lotnisko, przeniesie się niemal cały ruch nisko kosztowy i czarterowy.

Z dokumentów przedstawiających finanse Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa Modlin wynika, że szefowie spółki nie popełniliby błędu, gdyby już wystąpili do sądu o ogłoszenie upadłości.

- Modlin jest już katastrofą. To upadłe lotnisko. To, że jeszcze nie upadło to zupełnie nie zmienia jego sytuacji. To jest bankrut. Gdyby pojawił się jakiś racjonalny członek zarządu, to już ktoś taki pisałby wniosek o upadłość, bo wiedziałby jaka jest odpowiedzialność za brak takiego działania. Nie mam pojęcia jakie kompetencje i jakie wyobrażenia o swojej przyszłości mają ludzie zarządzający obecnie Modlinem. Rozumiem, że mają pełne zaufanie do Samorządu Województwa Mazowieckiego, które rzuca im koła ratunkowe tylko, że odpowiedzialność menadżera jest dokładnie opisana przepisami prawa. Żeby tylko ktoś kiedyś nie płakał – powiedział Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert od branży lotniczej.

Katastrofa finansowa

Z dokumentów Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, który jest udziałowcem spółki zarządzającej Modlinem sporządzonych 18 sierpnia tego roku wynika, że już w sierpniu spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa Modlin będzie spełniał przesłanki do ogłoszenia upadłości. Na dzień ostatniego Zgromadzenia Wspólników, które odbyło się 29 lipca spółka dysponowała pieniędzmi w wysokości 850 tysięcy złotych, co stanowi równowartość jednej czwartej miesięcznych wydatków. Jednocześnie bank Pekao pobrał w końcu lipca z konta spółki pełną kwotę raty wykupu obligacji w wysokości 1 milion 900 tysięcy złotych, co poskutkowało znacznym pogorszeniem sytuacji finansowej spółki.

Strata spółki na koniec czerwca wynosiła prawie 173 miliony złotych. Na dzień 21 lipca wartość przeterminowanych zobowiązań spółki wynosiła 4 miliony 450 tysięcy złotych, a wartość zobowiązań z tytułu wynagrodzeń wynosiła 960 tysięcy złotych. Wśród przeterminowanych zobowiązań były kwoty podatku od nieruchomości, ale też zobowiązania względem samorządu województwa za czynsz z tytułu dzierżawy gruntu. Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników, które ma zatwierdzić finanse spółki za rok 2018 zostało wyznaczone na 23 września, a termin zebrania tego gremium za rok 2019 w ogóle nie zostało jeszcze wyznaczone.

Kłopot całej branży

Branża turystyczna dotkliwie odczuła skutki pandemii koronawirusa i ograniczeń z nią związanych. Nie inaczej jest w przypadku Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, który jeszcze przed COVID-19 zmagał się z problemami finansowymi.

Pod koniec sierpnia poinformowano, że lotnisko otrzyma 15 milionów złotych na usuwanie negatywnych skutków pandemii koronawirusa. Pieniądze pozyskano z Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego. Ponadto modlińskie lotnisko ubiega się o dodatkowe sześć milionów złotych z rządowych środków pomocy, a także kredyt w wysokości 50 milionów w banku Pekao, za który poręczyć miałby samorząd województwa mazowieckiego.

Mazowsze już wcześniej dokapitalizowało lotnisko w Modlinie właśnie na kwotę 50 milionów złotych. Pieniądze miały zostać przeznaczone na rozwój i inwestycje, jednak COVID-19 pokrzyżował te plany. Finalnie środki potraktowano jako teoretyczne zabezpieczenie funkcjonowania lotniska na kolejne 6 lat. Problemy portu lotniczego w Modlinie trwają od dawna. Są to przede wszystkim kłopoty finansowe.

Modlin nie został uwzględniony między innymi w podziale pieniędzy z tarczy antykryzysowej. Pieniądze w ramach programu otrzymało osiem lotnisk: w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Rzeszowie oraz Szczecinie. Koszt utrzymania modlińskiego lotniska wynosi około pięć milionów złotych miesięcznie.

Ewentualna likwidacja lotniska w Modlinie to dobra wiadomość dla budowanego od nowa portu lotniczego w Radomiu. Zgodnie z planami ogłaszanymi przez przedstawicieli Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, ale też polityków, lotnisko Warszawa – Okęcie ma obsługiwać przede wszystkim regularne połączenia lotnicze, czyli przewoźników oferujących stałe połączenia przez cały rok, a także ruch przesiadkowy – czyli przewoźników, którzy na przykład „zbierają” w Warszawie pasażerów przylatujących z innych miast w Europie, a następnie wiozą ich na trasach długodystansowych, na przykład do Miami, Pekinu, albo Tokio. Zgodnie z tą koncepcją Radom miałby się zająć obsługą linii nisko kosztowych oraz czarterowych.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Normalny?

http://a.msn.com/00/pl-pl/BB196VOI

G
Gość

Stronniczy i pełen kłamstw artykuł, lokalnego pismaka patrioty ziemi Radomskiej. Co ma chłop napisać że nowa stolica Mazowsza dumne miasto radom zostanie bez Lotniska. Ja bym jeszcze do kompletu na patrona lotniska wybrał jakąś wyjątkową postać no...... Marka Suskiego.

G
Gość

Dowalmy jeszcze więcej idiotycznych zakazów lotów z Polski...

Dodaj ogłoszenie