Sensacyjne odkrycie w Wawrze. Dokumenty i zdjęcia dzieci z Powstania na znalezione na strychu. Szukają ich właścicieli

Kacper Komaiszko
Kacper Komaiszko
Szymon Starnawski
Do sensacyjnego odkrycia doszło w Międzylesiu - osiedlu warszawskiej dzielnicy Wawer. Jedna z jej rdzennych mieszkanek dotarła do nieujawnionego dotąd zbioru zdjęć i dokumentów dzieci, które przeżyły Powstanie Warszawskie. W sumie dotyczą one 25 różnych nazwisk. Teraz pani Weronika pragnie odszukać osoby lub rodziny osób, które widnieją w papierach. Sprawą zainteresowało się również Muzeum Powstania Warszawskiego. Szczegóły w artykule poniżej.

Pamiątki z powstania

Pewna warszawianka dokonała wręcz historycznego odkrycia na strychu swego rodzinnego domu w Międzylesiu. Pani Weronika ujawniła zbiór zdjęć i dokumentów, które należały do siostry jej pradziadka. Kobieta w latach 30. i 40. była właścicielką prywatnej szkoły w Aninie. Szczegółów dowiadujemy się z wiadomości, którą pani Weronika przesłała autorowi lokalnego bloga.

Wspomniane dokumenty to w rzeczywistości ankiety dotyczące dzieci, które przeżyły Powstanie Warszawskie.

- Opisują ich przeżycia, stan zdrowia, potrzeby materialnej utratę najbliższych, a także zawierają zdjęcia. Mam wielką nadzieję, że uda mi się odnaleźć choć jedną z osób, które zostały w nich opisane lub przynajmniej przekazać kopie dokumentów ich najbliższym - pisze pani Weronika.

Autorka odkrycia dodała, że niektóre dzieci były sierotami pochodzenia semickiego. Właścicielka szkoły ukrywała je w szkole i nieodpłatnie uczyła. - W czasach okupacji robiła to w formie tajnych kompletów w moim rodzinnym domu - informuje warszawianka.

Odnalezione ankiety miały być podstawą do tzw. adopcji na odległość. Nigdy jednak nie trafiły do miejsca docelowego - Ameryki - ze względu na utrudnienia w możliwości nadania paczek.

Zainteresowanie muzeum i pierwsi właściciele dokumentów

Post zamieszczony przez stronę "Halo tu Wawer - i okolice" odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Udostępniło go ponad 2 tys. użytkowników serwisu i dotarł nawet do przedstawicieli Muzeum Powstania Warszawskiego. Andrzej Zawistowski - kierownik działu historycznego w MPW stwierdził, że to bardzo ciekawe znalezisko. - Zwłaszcza, że niektóre z nazwisk nie figurują na liście ofiar cywilnych. Być może są to ślady po których uda nam się dotrzeć do kolejnych osób, które straciły życie w czasie powstania - precyzuje Zawistowski. Pracownik muzeum zdradził, że po wojnie część sierot trafiała do specjalnych domów dziecka rozsianych po całej Polsce. Jednak w przypadku dzieci pochodzenia żydowskiego procedury różniły się.

Tymczasem akcja poszukiwawcza osób figurujących w dokumentach okazała się sporym sukcesem. Internauci podzielili się wieloma trafnymi tropami, a rodziny poszukiwanych znalazły się nawet wśród użytkowników serwisu. "Jednym z tych dzieci jest mój mąż (...) pamięta jak chodził do tej szkoły", "Wujek mojego męża Bogdan (...) Mieszka w Wawrze" - piszą komentujący. Co więcej, niektórzy z nich na zdjęciach odkrywali swoje najbliższe rodziny - matki, ojców czy ciotki.

Autorka odkrycia poinformowała, że zidentyfikowano już połowę listy nazwisk.

POLECAMY TEŻ:



Zobaczcie też: [Powstańcy walczą o pamięć. "Możemy być dumni z naszego miasta"

](http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/powstancy-walcza-o-pamiec-mozemy-byc-dumni-z-naszego-miasta,4747509,artgal,t,id,tm.html)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie